niedziela, 28 sierpnia 2016

"Arktyczny dotyk" - Jennifer L. Armentrout

http://www.taniaksiazka.pl/dark-elements-tom-2-arktyczny-dotyk-jennifer-l-armentrout-p-639903.html 



Data wydania: 06.06.2016
Tytuł oryginału: Stone Cold Touch
Tłumacz: Katarzyna Agnieszka Dyrek
ISBN: 978-83-8075-113-2
Wymiary: 130 x 197 mm
Strony: 400
 Cena: 39,90 zł
Seria: Dark Elements #2







Jennifer L. Armentrout zdobyła moje serce serią LUX oraz stworzeniem postaci Daemona Blacka. Bardzo chętnie sięgnęłam po jej kolejny cykl, który tym razem nie jest o przybyszach z innej planety, ale o innych paranormalnych istotach – demonach. Pierwszy tom serii Dark Elements, czyli Ognisty pocałunek, był na swój sposób urzekający – przeczytałam go w mgnieniu oka, spodobał mi się klimat i przedstawiona w nim historia, chociaż nie jestem pewna, czy było to coś nowego. Jednakże na pewno odpowiadało moim gustom czytelniczym, dlatego chętnie sięgnęłam po Arktyczny dotyk. Czy dorównał pierwszej części?

Layla Shaw, pół demon, pół strażnik, próbuje pozbierać się po ostatnich wydarzeniach, które rozbiły jej serce na kawałki. Mimo że jest przy niej Zayne, przystojny, ale nieosiągalny przyjaciel od dziecka, dziewczyna wciąż tęskni za Rothem, następcą diabelskiego tronu. Dodatkowo Ci, których zawsze uważała za rodzinę, czyli strażnicy, zaczynają oskarżać ją o każde zło, które pojawia się w mieście. Abbot, jej przyszywany ojciec, zaczyna widzieć w niej bardziej demona niż strażnika. Zaczynają skrywać przed nią wszystkie sekrety, co wcale nie ułatwia dziewczynie życia – zwłaszcza, że jej moce ulegają zmianie. Niespodziewanie pojawia się Roth, którego słowa mogą odmienić losy Layli. Mimo że dziewczyna w końcu dostaje zakazany owoc, którego pragnęła od lat, cena za jego otrzymanie może się okazać za wysoka…

Książki z tej serii mają piękne, bardzo klimatyczne okładki! Ciężko oderwać od nich wzrok, a to, co dostajemy w środku, jest równie przyjemne. Owszem, jest to kolejna paranormalna historia z nastoletnim romansem w tle, ale chyba każdy z nas lubi czasami zapomnieć o problemach dnia codziennie i zatracić się w takiej przygodzie? No dobrze, może nie każdy, bowiem nie wyobrażam sobie dorosłych ludzi sięgających po tę serię, ale przecież i tak skierowana jest ona głównie do nastoletnich odbiorców. A ja, mimo że nastolatką już nie jestem, i tak chętnie się z nią zapoznałam. Nie urzekła mnie tak bardzo, jak seria LUX, ale z pewnością była to doskonała rozrywka. Nie oczekiwałam niczego więcej. 

Styl Jennifer Armentrout jest mi już dobrze znany, podobnie jak stosowane przez nią triki, co sprawia, że chwilami doskonale wiem, czego mogę się spodziewać – zwłaszcza jeżeli chodzi o romans, to i tak autorce udało się mnie zaskoczyć na sam koniec drugiego tomu. Takie zakończenie z pewnością zachęca do sięgnięcia po trzecią część, która już jest w przygotowaniu. Właściwie muszę przyznać, że historia Layli naprawdę przypadła mi do gustu – chociaż sama jej postać jest dla mnie nieco dziecinna i infantylna, to sama fabuła mi nawet odpowiada. Nie oczekiwałam od tej serii, że zmusi mnie do rozważań czy analizy rozgrywających się wydarzeń – sięgnęłam po nie głównie po to, aby się zrelaksować. Zarówno Ognisty pocałunek, jak i Arktyczny dotyk idealnie sprawdzają się w tej roli. Obie części są utrzymane na tym samym poziomie, a czyta się je lekko i przyjemnie. Ciężko mi ocenić, czy drugi tom jest pod jakimś względem ciekawszy czy bardziej zaskakujący – moim zdaniem jest na równi z pierwszym.

Niestety obawiam się, że książka zupełnie nie przypadnie do gustu osobom, które nie znoszą trójkątów miłosnych. Tutaj jest on właściwie wątkiem równoległym do całej walki, jaką toczą strażnicy z demonami. Demoniczna strona tej serii bardzo mi się podoba, bowiem paranormalny świat stworzony przez Armentrout jest naprawdę dopracowany i konkretny, jest walka, nawiązania do Biblii, Lilith, władca piekieł, rozlew krwi i tajemnica, natomiast romans jest taki, jakich wiele. Layla biega od Zayne’a do Rotha, nie wie, czego chce, a jej rozterki bywają nieco irytujące. Właściwie cała jej osobowość bywa niezwykle irytująca, chociaż pamiętam, że jak pojawiła się zapowiedź tej serii, to miałam nadzieję na silną bohaterkę z pazurem. Layla jest raczej jej przeciwieństwem, co w drugim tomie jest chyba jeszcze bardziej uwydatnione. Natomiast co się tyczy dwóch przystojniaków… zdecydowaniem jestem team Roth.

Arktyczny dotyk to lekka, przyjazna i typowo rozrywkowa powieść, utrzymująca poziom i klimat pierwszej części. Bardzo szybko uporałam się z tymi ponad 500 stronami, dobrze się przy tym bawiłam i nawet nie mam ochoty dokładnie analizować tego, czy pojawiły się tutaj jakieś nieścisłości. Lubię styl Jennifer Armentrout i wiem, że sięgając po jej książki będę się dobrze bawić. Autorka ta w bardzo płynny, barwny i plastyczny sposób przedstawia swoje historie, nie można jej odmówić pomysłowości i dobrego, lekkiego pióra. Myślę, że ta seria z pewnością znajdzie swoich zwolenników i jakoś tak przychodzi mi na myśl, że powinni się z nią zapoznać fani twórczości Cassandry Clare i  Darów Anioła.

 Książkę w okazyjnej cenie możecie dostać tutaj:

http://www.taniaksiazka.pl/dark-elements-tom-2-arktyczny-dotyk-jennifer-l-armentrout-p-639903.html


Ogólna ocena: 7/10

piątek, 26 sierpnia 2016

"W obcej skórze" - Sarah Hilary

http://www.taniaksiazka.pl/w-obcej-skorze-hillary-sarah-p-632791.html




Data wydania: 26.04.2016
Tytuł oryginału: Someone Else’s Skin
Tłumacz: Agnieszka Brodzik
ISBN: 978-83-7976-365-8
Wymiary: 135 x 205 mm
Strony: 554
 Cena: 39,90 zł
Seria: Inspektor Marnie Rome #1







W obcej skórze to kryminał, który chodził za mną już od jakiegoś czasu. Nie wiedząc, co mnie tak mocno przyciąga do tej powieści, wyczekiwałam chwili, kiedy nadarzy się okazja sięgnięcia po nią. I w końcu takowa nastąpiła! Książka okrzyknięta najlepszym kryminałem 2015 roku w Wielkiej Brytanii trafiła w moje ręce, a ja korzystając z urlopu postanowiłam się zagłębić w lekturze – przyszło mi to z ogromną łatwością, bowiem jest to naprawdę dobrze napisany kryminał, który potrafi porwać czytelnika.

Akcja powieści rozgrywa się w ponurym i deszczowym Londynie – idealnym miejscu do popełnienia zbrodni. Marnie Rome i jej partner Noah Jake zostają wezwani do ośrodka pomocy dla ofiar przemocy domowej. Tam ich oczom ukazuje się niecodzienny widok - mężczyzna z nożem wbitym w plecy, a jest nim mąż jednej z pensjonariuszek. Wszystko wskazuje na to, że postanowił odwiedzić swoją żonę w ośrodku, chociaż zdecydowanie nie jest tam mile widziany, dodatkowo nikt nie jest pewien, dlaczego się tam tak naprawdę zjawił. Skoro to kobieta znajduje się w tym ośrodku, logicznym skojarzeniem jest to, że Leo się nad nią znęca i być może postanowił to robić dalej – nawet w miejscu, w którym nie powinno go być. A nóż wbity w plecy? Czyżby obrona własna Hope Proctor? W trakcie śledztwa pojawia się coraz więcej pytań, a nagłe zginięcie kobiety nie ułatwia sprawy. 

Przede wszystkim muszę przyznać, że bardzo podoba mi się ta klimatyczna okładka! Jest wspaniała, choć nie ujawnia zbyt wiele. Być może to ona w pierwszej kolejności przyciągnęła mnie do twórczości Sary Hilary. Chociaż podczas czytania nie odczuwałam tak ponurego klimatu, jaki obiecywałaby okładka i zarys fabuły, to i tak była to znakomita i porywająca lektura. Częściowo nieprzewidywalna, częściowo bardzo logicznie ułożona, być może z pewnymi niedopowiedzeniami, ale jednak napisana w naprawdę dobry sposób. Czyta się ją wyśmienicie, lekko i przyjemnie, chociaż nie brakuje tutaj mocniejszych, pełnych akcji i napięcia scen. Jest to dosyć dziwne połączenie, ale naprawdę nie miałam żadnej trudności w tym, żeby dać się tej książce całkowicie porwać. Określenie „lekki kryminał” nie będzie tutaj odpowiednie, ale styl autorki jest naprawdę bardzo przystępny!

Sam fakt, że książka w dużej mierze skupia się na ofiarach przemocy domowej nadaje jej pewnego charakteru. Osobiście nie spotkałam się do tej pory zbyt często z tym wątkiem w literaturze i przyznam, że była to dla mnie miła odmiana. Mogłoby się wydawać, że perypetie dręczonych kobiet będą lekko nudne, ale autorka zadbała o to, aby czytelnik nie narzekał na brak dynamicznych zwrotów akcji. Nie doświadczycie tutaj nużących scen, a raczej krótkie chwile wytchnienia, pozwalające na analizę sytuacji, która wydaje się być na pozór prosta, ale potrafi zaskoczyć i nieco się skomplikować. Urozmaiceniem jest również osobista trauma głównej bohaterki, czyli inspektor Marnie Rome, która boryka się ze śmiercią swoich rodziców. Ich odejście z tego świata było tragicznym wydarzeniem, które ciągnie się za Marnie już bardzo długi okres czasu. 

Skoro już wiemy, że sama fabuła jest naprawdę ciekawa i wciągająca oraz, że nie brakuje tutaj odpowiedniej dynamiki dopasowanej do rozgrywających się wydarzeń, należałoby się dowiedzieć czegoś o kreacji bohaterów. Trzeba przyznać, że i na tym polu Sarah Hilary dobrze sobie poradziła. Marnie Rome jest postacią silną i odporną psychicznie, która potrafi sobie poradzić z ciężkimi sytuacjami. Bierze na swoje barki spory ciężar, ale śmiało goni do celu. To naprawdę silna kobieta, która idealnie sprawdza się w swojej roli. Każdy z bohaterów jest w miarę wyraźnie zarysowany, a więc czytelnik z pewnością nie pogubi się w tym, kto jest kim i jaką rolę odgrywa w zaprezentowanej historii. Spodobała mi się postać przestępcy, którego tożsamość teoretycznie znamy już od początku, ale prawda wychodzi na jaw dopiero po jakimś czasie. Jest to osobowość z zaburzeniami psychicznymi, a to zawsze dodaje książce mocy.

W obcej skórze to dobrze napisany kryminał, zwłaszcza jak na debiut literacki. Czyta się go z ogromnym zaangażowaniem, jest to powieść wartościowa, złożona i ukazująca ciekawe realia życia codziennego. Ukazuje wpływ przeszłości i wielu wydarzeń na rozwój osobowości człowieka, potrafi zaintrygować, a czytelnik sam chętnie prowadzi swoje własne, małe śledztwo. Nie ukrywam, że nieco żałuję, że atmosfera i klimat nie były zbyt mocno wyczuwalne, co z pewnością jeszcze mocniej zwiększyłoby moje odczucia względem tej powieści, ale wierzę, że Sarah Hilary zreflektuje się za pomocą drugiego tomu, po który sięgnę z ogromną przyjemnością.

Książkę w okazyjnej cenie możecie kupić tutaj:

http://www.taniaksiazka.pl/w-obcej-skorze-hillary-sarah-p-632791.html

Ogólna ocena: 7/10

środa, 24 sierpnia 2016

Kolejny letni book tag! :)

Lato dobiega końca, dlatego postanowiłam zrobić jeszcze jeden letni book tag, który gdzieś tam miałam zaplanowany... Tytuły wybierałam tak, aby nie pokrywały się z poprzednim tagiem -> klik

1. Słońce, czyli książka która zawsze poprawia Ci humor.
"Zawód Wiedźma" Olgi Gromyko - jest po prostu świetna, bardzo humorystyczna i uwielbiam głównmą bohaterkę!

2. Morze, czyli książka idealna na plażę.
Żeby mi się piasek nasypał? A tak serio to może "Park Jurajski" Michaela Crichtona...

3. Pocztówka, czyli książka którą najlepiej wspominasz.
Wiele, ale "FEED" Miry Grant. A to głównie dlatego, że normalnie nie przepadam za zombie, a co dopiero powieściami politycznymi. Ta powieść ma w sobie te dwa elementy, a po prostu całkowicie mnie porwała! Uwielbiam tę serię.

4. Podróże, czyli książka którą polecił mi przyjaciel. 
"Pocałunek Kier" Lynn Raven - pamiętam, że poleciła mi go Tirindeth i pobiegłam do księgarni. To było coś! Mile wspominam, na pewno jeszcze kiedyś przeczytam po raz kolejny.

5. Opalanie się, czyli książka na której się sparzyłeś.
"Purgatorium" Evy Pohler - to było straaaaaaaaaaaaaaszne!

6. Japonki, czyli książka, którą każdy zna.
"Dwór cierni i róż" Sary J. Maas - no na chwilę obecną chyba nie ma nikogo, kto by o niej nie słyszał ;)


7. Wycieczki rowerowe, czyli książka, która nigdy Ci się nie znudzi.
Tutaj pozwolę sobie podać dwie pozycje, chociaż zapewne mogłoby być ich więcej... "Wichrowe wzgórza" Emily Bronte oraz "Szklany tron" Sary J. Maas. Obie powieści uwielbiam, zajmują specjalne miejsce w moim sercu i siedzą w mojej pamięci.

8. Letnie miłości, czyli książka, z dobrym wątkiem romantycznym. 
"Kroniki Krwi" Richelle Mead - Sydney i Adrian to doskonała para i ich romans pięknie się rozwija od samego początku.

9. Pływanie, czyli książka, którą musisz przeczytać tego lata. 
"W obcej skórze" - Sarah Hilary.

10. Przyjaciele, czyli książka,  która zawsze jest przy Tobie.
Cała seria Pośredniczka autorstwa Meg Cabot. Ile ja się jej naszukałam! Ile ja się natrudziłam parę lat temu, aby mieć ją całą na półce! a niedawno dołączyły do niej dwie kolejne - jedna nowelka i część siódma w wersji oryginalnej.