poniedziałek, 5 grudnia 2016

"Dziewczyna z Summit Lake" - Charlie Donlea

 
 
 
 
 
Data wydania: 14.09.2016 
Tytuł oryginału: Summit Lake
Tłumacz: Anna Rogulska
ISBN: 978-83-807-5148-4
Wymiary: 135 x 205 mm
Strony: 416
 Cena: 39,90 zł
 
 
 
 
 
 
 
 
Podobno słowo „dziewczyna” w tytule książki podnosi jej sprzedaż. Czy jest tak faktycznie? Tego nie wiem, ale faktycznie sporo się tych dziewczyn ostatnio namnożyło… Do ich grona dołączyła Dziewczynaz Summit Lake autorstwa Charliego Donlei.  Jest to książka wpasowująca się w klimat kryminałów i thrillerów, polecana fanom seriali takich jak True Detective czy Fargo. Nie znam żadnego z nich, jednak przyznaję, że powieść ta przypadła mi do gustu. Może nie jest wybitna, ale z pewnością zasługuje na miano dobrej lektury.

Wiem, że nie powinno się oceniać książki po okładce, ale to właśnie ona przyciągnęła mnie do tej książki. Jest niesamowicie klimatyczna i zachęcająca, a co najważniejsze, treść jest równie dobra i ciekawa. Akcja toczy się z dwóch punktów widzenia. Jeden z nich to narracja Kelsey Castle, doskonałej w swoim fachu dziennikarki, która próbuje odkryć prawdę kryjącą się za śmiercią młodej studentki, Becci Eckersley. Początkowo bagatelizuje powagę sytuacji, ale już w przeciągu kilku dni pobytu w Summit Lake zdaje sobie sprawę, że to naprawdę intrygująca historia. Druga narracja należy do Becci, są to retrospekcje przybliżające nam jej życie i częściowo umożliwiające wytypowanie zabójcy.

Obydwie perspektywy są równie ciekawe, prowadzone w bardzo przyjemny i przystępny sposób. Kelsey Castle jest osobą, która nie boi się ryzykować, co w jej zawodzie nie raz bywa przyczyną poważnych kłopotów. Śmierć Becci została sprytnie zatuszowana, w okolicy pojawiają się różne plotki, ale nikt nie wie, co wydarzyło się naprawdę. A Kelsey zrobi wszystko, aby się tego dowiedzieć, choć w związku z tym może się narazić nieodpowiednim ludziom. Na przekór ostrzeżeniom i stojącego przed nią niebezpieczeństwa podejmuje wręcz skrajne kroki, aby napisać artykuł zawierający całą prawdę i tylko prawdę. Z ciekawością i zaangażowaniem śledziłam jej poczynania, a przy okazji sama prowadziłam własne dochodzenie.

Muszę przyznać, że autor naprawdę dobrze uknuł swoją intrygę. W trakcie lektury zaczęłam podejrzewać z dziesięć różnych osób, nawet tych, o których tylko pojawiła się drobna wzmianka. Choć teoretycznie oczywiste było od początku to, że sprawcą jest mężczyzna, to w pewnym momencie byłam święcie przekonana, że wszystko jest możliwe i być może jest to jeden wielki spisek i sprawców jest kilka. Motywy mogły być różne – zawiść, zazdrość, niepewność, strach. I wiecie co? Tak wiele osób z życia Becci tutaj pasowało… Naprawdę! Każdy mógł być odpowiedzialny za jej śmierć. Jednak autor z czasem w bardzo sprytny i umiejętny sposób zaczął wykluczać poszczególne postaci, aż w końcu całkowicie zgłupiałam (w tym pozytywnym sensie rzecz jasna). Właśnie dzięki temu zakończenie wypadło dosyć zaskakująco.

Niestety chwilami odczuwałam wrażenie, że tej historii nieco brakuje logiki, ale jakoś nie zagłębiałam się zbyt mocno w analizę tej problematyki. Prawdopodobnie gdybym to zrobiła, to faktycznie okazałoby się, że autor chwilami się pogubił – być może kiedyś przeczytam tę powieść jeszcze raz, aby upewnić się w moim odczuciu. Tym razem chciałam się po prostu cieszyć lekturą i nie ukrywam, że naprawdę było mi to dane. Lubię książki tego typu, zwłaszcza wtedy, kiedy angażują czytelnika. Dziewczynę z Summit Lake czyta się z zainteresowaniem i przyjemnością, bowiem jest to dobrze napisana historia. Mamy tutaj bohaterów z krwi i kości, tajemnicę, kilka niedopowiedzeń i dobry klimat, które idealnie się uzupełniają. Dlatego przymykam oko na moje odczucie braku logiki w niektórych momentach.

Jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że jest to debiut autora, to wierzcie mi, na tle wielu innych debiutów wypada bardzo porządnie. Myślę, że wielu czytelników będzie usatysfakcjonowanych tą powieścią, pod warunkiem, że nie podejdą do niej ze zbyt wielkimi oczekiwaniami. Książka jest dobra, świetnie się ją czyta i potrafi wciągnąć, ale nie jest idealna i można odczuć pewien niezdefiniowany niedosyt. 

taniaksiazka.pl

niedziela, 4 grudnia 2016

"Mafia na wybrzeżu" - Krzysztof Wójcik







Data wydania: 28.09.2016 
ISBN: 978-83-287-0382-7
Wymiary: 130 x 205 mm
Strony: 352
 Cena: 39,90 zł







 

Mafia na wybrzeżu, jedna z najnowszych książek na temat polskiej przestępczości, prezentuje krwawe historie z wybrzeża, z tego samego okresu, w którym w centrum rządził Masa. Obejmuje ona typowe akcje charakterystyczne dla gangsterskiego życia: płatne zabójstwa, podkładanie bomb, usuwanie wrogów, porwania, haracze, wyłudzenia… Wydarzenia, które wstrząsały całym krajem. Proces dziewięciu wspomnianych tutaj mężczyzn stał się pokazówką, ale jeżeli jesteście ciekawi, jak to możliwe, że Czesław Kowalczyk „Czester” otrzymał wiosną tego roku najwyższe odszkodowanie w historii polskiego wymiaru sprawiedliwości, to zdecydowanie powinniście po tę pozycję sięgnąć.

Już sam wstęp daje nam do zrozumienia, jak bezwzględni potrafili być mężczyźni, o których pisze Krzysztof Wójcik. To zaledwie początek góry lodowej, którą zaczynamy odkrywać krok po kroku w trakcie lektury. Świetnym posunięciem było umieszczenie na początku spisu nazwisk, aby czytelnik miał nie tylko jasność tego, o kim będzie mowa, ale aby w każdej chwili mógł powrócić, gdy poczuje się nieco zagubiony. Pojawiają się tutaj takie nazwiska jak Artur Zirajewski „Iwan”, Tomasz Nowosad, Mariusz Nawrocki „Gajowy”, Adam Sienkiewicz „Siena” oraz kilka innych. Wszyscy Ci mężczyźni byli ze sobą w taki czy inny sposób powiązani, czasami nie tylko w związku z prowadzonym życiem przestępczym.

Choć słowo „mafia” nigdy do końca nie pasowało mi do polskich realiów, tak zdecydowanie można tutaj mówić o poważnej przestępczości i typowej gangsterce. W pewnym sensie poznajemy historię kilku mężczyzn z półświatka w sposób chronologiczny, od „narodzin” do „upadku”. Nie są to wydarzenia tak stare, jak mogłoby się wydawać, zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę iż proces jednego z „bohaterów” zakończył się dopiero w tym roku. Czester otrzymał odszkodowanie w wysokości 3 mln złotych, co jest naprawdę niesamowitą sumą w naszym kraju w przypadku wymiaru sprawiedliwości. Człowiek ten został niesłusznie oskarżony o morderstwo, a Krzysztof Wójcik wyjaśnia, w jaki sposób do tego doszło.

Ta książka to samo sedno, czyste fakty i brak owijania w bawełnę. Jest tutaj poruszana trudna i złożona tematyka, której poznanie i wyjaśnienie nie jest łatwym zadaniem. Jestem przekonana, że autor sporo czasu poświęcił na to, aby zdobyć potrzebne mu materiały. A to przecież był zaledwie początek, bowiem na pewno musiał je odpowiednio opracować, zaangażować się w tę historię, być może chwilami mocno zaryzykować. Co ciekawe, choć jest to nieco reportaż, nieco dokument, czyta się go zaskakująco przyjemnie. Styl Krzysztofa Wójcika jest bardzo przystępny, a wszelkie informacje po prostu wzbudzają naszą ciekawość – zwłaszcza jeżeli sięga po tę pozycję ktoś, kogo ten temat naprawdę interesuje.

Mafia na wybrzeżu to dobra, rzetelnie napisana pozycja. Nie miałam zbyt wielkiej wiedzy na temat gangsterów z Trójmiasta, ale teraz mam już o nich pewne pojecie. Nie wiem, czy będę miała okazję tę tematykę zgłębić bardziej, ale na chwilę obecną publikacja Wójcika powinna mi wystarczyć. Chyba zaspokoiła moją ciekawość, choć nie ukrywam, że zawsze chętnie sięgam po powieści o mafii i polskiej przestępczości. Myślę, że śmiało mogą sięgać po nią wszyscy zainteresowani tą tematyką, bowiem nie powinni się zawieść. 

taniaksiazka.pl


A tutaj zapraszam na Unboxing z Czarnego Piątku:



piątek, 2 grudnia 2016

Czego pragnę w grudniu? - nowości i zapowiedzi

Przez wieki Inni i ludzie żyli obok siebie, ale stosunki między nimi były napięte. Gdy jednak ludzkość przekroczyła pewne granice, Inni muszą zadecydować, ile człowieczeństwa są w stanie tolerować – zarówno w swej społeczności, jak i w sobie samych…
 
Ponieważ Inni zawarli sojusz z cassandra sangue, delikatnymi acz potężnymi wieszczkami krwi, które były wykorzystywane przez własny gatunek, relacje między ludźmi a Innymi ulegają zmianie. Niektórzy z nich, tak jak Simon Wilcza Straż, wilczy strażnik i przywódca Dziedzińca w Lakeside, i wieszczka krwi Meg Corbyn, uważają nowe przymierze za korzystne – nie tylko pod względem osobistym, ale i praktycznym.
 
Ale nie wszyscy są przekonani do takiego rozwiązania. Grupa ludzi o zradykalizowanych poglądach planuje przejęcie kontroli nad krainą i organizuje serię brutalnych ataków na Innych. Nie wie tylko, że ziem Innych strzegą o wiele starsze i bardziej niebezpieczne siły niż wampiry i zmiennokształtni. Owe moce są w stanie uczynić wszystko, by chronić to, co do nich należy…
 
Trzy tomy na półce stoją, to jak to tak bez czwartego?
 
 
W dniu 25 maja 1977 roku niskobudżetowy niezależny film science-fiction został wprowadzony do zaledwie trzydziestu dwóch amerykańskich kin. Wymyślone, napisane i wyreżyserowane przez mało znanego reżysera George’a Lucasa „Gwiezdne wojny” zmieniły obraz kinematografii, zapoczątkowując nowy sposób produkcji i promocji filmów. Jakby tego było mało, Lucas stworzył kolejną przebojową serię – „Indiana Jones” i całkowicie zrewolucjonizował świat efektów specjalnych oraz efektów dźwiękowych. „George Lucas. Gwiezdne wojny i reszta życia” to biografia jednego z najbardziej wpływowych twórców filmowych w historii.
 
 W końcu to Lucas!
 
 
 Brak oficjalnego opisu.














Odważna, pełna czarnego humoru, głęboko poruszająca opowieść o chłopcu, jego ciężko chorej matce i niezapowiedzianym, potwornym gościu.
Jest siedem minut po północy, gdy trzynastoletni Conor budzi się i odkrywa, że za oknem jego sypialni czai się potwór.
Jednak to nie tego potwora Conor się spodziewał – sądził, że odwiedzi go raczej ten z dręczącego go koszmaru, powtarzającego się niemal każdej nocy od dnia, kiedy matka chłopca rozpoczęła leczenie.
Potwór z jego podwórka jest inny. Sędziwy. I dziki. I chce czegoś od Conora. Czegoś niebezpiecznego i przerażającego.
Żąda prawdy.
Na podstawie ostatniego pomysłu wielokrotnie nagradzanej pisarki Siobhan Dowd – która zmarła na raka i nie mogła sama napisać tej historii – Patrick Ness stworzył mroczną, przejmującą powieść o nieszczęściu i stracie, a także o potworach: tych realnych i tych wyobrażonych.
 
Książka jest wspaniała! 
 
 330 ułożonych chronologicznie krótkich historii z życia Adolfa Hitlera ukazuje drogę od zwykłego młodego człowieka do twórcy „ostatecznego rozwiązania”. Pozwala lepiej zrozumieć, jak funkcjonowała machina Trzeciej Rzeszy.
330 unikatowych zdjęć!
Patrick Delaforce wykorzystuje wypowiedzi Hitlera, jego własne pisma, przemówienia, rozmowy, wiersze i przytacza relacje mężczyzn i kobiet, którymi się otaczał – ludzi, którzy go kochali i nienawidzili. 330 unikatowych zdjęć przedstawia współpracowników, rodzinę, wielbicieli, kochanki i przede wszystkim samego Führera – człowieka odpowiedzialnego za śmierć 50 milionów ludzi.
 
Chętnie się z nią zapoznam.
 
 
 

Czym naprawdę są legendarne artefakty – równie zagadkowe jak egipskie piramidy, Stonehenge i rysunki Nazca?
Ich odkrycie zainspirowało G. Lucasa i S. Spielberga, twórców filmu Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki

Klucz do sekretów przeszłości, teraźniejszości i przyszłości
Prastara indiańska legenda mówi o trzynastu zaginionych kryształowych czaszkach, w których zawarta jest wiedza o przeszłych i przyszłych losach ludzkości. Pewnego dnia zostaną odnalezione. Lecz objawią nam swoje  przesłanie  dopiero  wtedy,  gdy  będziemy  na  to  gotowi...
Dawne podanie nabrało nowego znaczenia, gdy na początku XX wieku w ruinach starożytnego miasta Majów natrafiono na kryształową czaszkę.  Potem  znaleziono  siedem  następnych.
• Czym są kryształowe czaszki: wytworem zapomnianej cywilizacji czy współczesnymi falsyfikatami?
• Jakie było ich przeznaczenie?
• Czy mają moc przepowiadania przyszłości?
• Do jakich zdumiewających wniosków doszli naukowcy z laboratorium krystalograficznego firmy Hewlett-Packard?

Mam nadzieję, że faktycznie pojawi się na dniach, bo w sumie daty premiery nie podano... 


Grudzień nie wypada jakoś wybitnie pod względem zapowiedzi, ale pojawiło się też kilka intrygujących pozycji na pierwszy kwartał nowego roku - to będzie coś! A w grudniu nadrabiamy zaległości czytelnicze :)