Wymiary: 135 x 210 mm
Reportaż historyczny polskiego historyka i politologa,
Arkadiusza Stempina, o jakże wdzięcznym tytule Większe zło, który zamówiłam z księgarni internetowej Tania Książka, to istna gratka dla fanów wszystkich
spisków politycznych i kościelnych. Autor zabiera nas w niesamowicie głęboką
podróż do kilku najciekawszych mordów politycznych historii nowożytnej. Prezentuje
każdy temat w niesamowicie szczegółowy sposób, dlatego nie ma się co dziwić, że
jego publikacja plasuje się na listach książkowych bestsellerów.
Śmiało mogę stwierdzić, że to istna gratka dla tych, którzy
uwielbiają mocne, konkretne i niezwykle rozbudowane podejście do podejmowanego
tematu. Arkadiusz Stempin w pierwszym rozdziale postanowił nam przybliżyć anatomię
politycznego zabójstwa – to taki opis tego, z czego ono najczęściej wynika, jak
przebiega, jak można to ująć w kwestii psychologii tego, kto się go podejmuje i
jak wpływa to na społeczeństwo – bo w końcu politycy to osoby publiczne, który
kojarzy każdy. Pamiętacie, jakie poruszenie wywołało zabójstwo prezydenta
Gdańska podczas jednego z finałów WOŚP?
W kolejnych rozdziałach autor skupia się już na konkretnych
przypadkach, których jest być może niewiele, ale za to jak one są opisane! To
naprawdę mocne zagłębienie się w temat. Przeczytacie tutaj o RAF, o Elisabeth Käsemann,
arcybiskupie Oscarze Romero, który był solą w oku Watykanu, Olofie Palme i o
jeszcze kilku innych przypadkach. Mafijne porachunki, kościelne spiski, intrygi
polityczne – oto co tutaj znajdziecie. A wszystko opisane od początku do końca,
zaprezentowane w wielu aspektach, aczkolwiek na sposób bardzo obiektywny – jak przystało
na konkretny reportaż. Autor nie ocenia, po prostu przedstawia czyste fakty.
O co tak naprawdę jednak chodzi w samym tytule? Czym kierował się autor wybierając sprawy, które chce pokazać czytelnikom? Otóż intrygowało go właśnie tak zwane „większe zło” – sytuacje, w których po prostu jedynym wybranym rozwiązaniem danego konfliktu jest pobycie się i fizyczne wyeliminowanie przeciwnika. Musi być to przeprowadzone z zimną krwią, bez patrzenia na przyszłe konsekwencje czy potencjalne poniesione koszty. W pewien sposób skłania to czytelnika do refleksji – bo kto tak naprawdę daje innym prawo do decydowania o czyimś życiu i śmierci? Pokazuje to jednak smutną prawdę na temat świata – fałsz, ułuda, zdrady i spiski. Przygnębiające, ale jak widać z zaprezentowanych tutaj przypadków, prawdziwe.
Nie ukrywam, że jestem raczej fanką historii starożytnej,
więc zdecydowanie bardziej wolałabym przeczytać takie opracowanie ze sprawami z
dawnych czasów, ale Arkadiusz Stempin miał nieco inną wizję. Poruszył nieco
bardziej aktualne tematy, choć cofnął się również do czasów zimnej wojny czy
też chwil, które mieli europejscy anarchiści. I choć sama tematyka nie do końca
mi przypasowała, to muszę stwierdzić, że to naprawdę porządnie skrojony
reportaż, który chwilami czyta się jak niezłą powieść szpiegowską czy też
detektywistyczną. Autor daje nam mnóstwo tropów i informacji, a my możemy
spróbować rozgryźć sedno sprawy zanim dojdziemy do momentu, w którym robi to
Stempin.
Jestem przekonana, że wiele osób, które lubują się w takich
tematach, będzie w pełni usatysfakcjonowana ową lekturą. To zdecydowanie coś
dla wszystkich czytelników, którzy uwielbiają mocne podejście do tematu, którzy
sami uwielbiają go zgłębiać i szanują to, jak wiele pracy dany autor włożył w
opracowanie go. Niesamowicie rzetelny i porządnie napisany reportaż!