Wymiary: 145 x 205 mm
Cykl: Cykl Zmroku 1.2
Pustynny Książę.
Księga II to książka, która już od pierwszych stron oferuje nam ogrom akcji
i wrzuca nas w potężny wir wydarzeń. Bohaterowie uświadamiają sobie, że
chwilowe zwycięstwo nie będzie trwało wiecznie, że nadal toczy się wojna, a
każdy z nich musi w niej odnaleźć swoje miejsce. Demony grasują nocami w każdym
zakątku tego świata… Pojawia się coraz więcej niebezpieczeństw i konfliktów,
problemów, którym trzeba będzie stawić czoła. Oto potomkowie dawnych zwycięzców
muszą udowodnić wszystkim swoją siłę.
Peter V. Brett w piękny sposób opisuje swoich bohaterów. Są
oni niesamowicie charyzmatyczni i każdy z nich to indywidualny charakter,
zauważalny praktycznie od razu. Wyróżniają się, co jest doskonałą rzeczą.
Widzimy jak dostosowują się do nowych sytuacji, jak mierzą się z trudnymi
decyzjami, jak sobie radzą z bólem, stratą i radosnymi chwilami. Choć są
jeszcze młodzi i wiele przed nimi to i tak już da się w nich dostrzec pewne
zmiany względem pierwszego tomu, zwłaszcza w Olive, która zaczyna dostrzegać
siłę swojej dwojakiej natury.
Bardzo podobało mi się tutaj to, że młodzi ludzie muszą
niejednokrotnie podejmować w tej historie trudne decyzje, niejednokrotnie nie
do końca zgodne z ich oczekiwaniami, a następnie mierzyć się z ich
konsekwencjami. To brutalna prawda o tym, że nie zawsze wszystko układa się po
naszej myśli, a nam przydaje się zdolność do szybkiej adaptacji i umiejętność
bycia elastycznym. Widzimy, że chwilami się boją, że targają nimi sprzeczne
emocje, że chwilami chcieliby, aby ich życie wyglądało zupełnie inaczej, ale w
końcu śmiało stawiają czoła wyzwaniom, które pojawiają się na ich drodze.
Świat stworzony przez Bretta wciąż wiele nam oferuje i przyznaję, że cudownie jest go eksplorować, bo mam wrażenie, że jest w nim jeszcze sporo aspektów, które mogą nas zaskoczyć. Nie można też narzekać tutaj na brak akcji – jest jej ogrom. Praktycznie na każdej stronie coś się dzieje, wszystko ma tutaj znaczenie, każdy krok, który robią bohaterowie znajduje swoje odzwierciedlenie w rozgrywających się dalej wydarzeniach, a autor zdecydowanie ich nie oszczędza. Musimy być przygotowani na ból i stratę, na zaskakujące zwroty akcji, które prawdopodobnie dosyć często będą zarówno nam, jak i bohaterom, nie na rękę…
Choć mogłoby się wydawać, że mamy tutaj dosyć powszechne w
literaturze motywy, jak młodzi zbuntowani bohaterowie, którzy nie są w stanie
pogodzić się z rolą, jaka jest im narzucana, stawiający czoła wielkim
niebezpieczeństwom, to mimo wszystko Brett nadaje temu takiego oryginalnego
charakteru. Jakoś nie idzie w tym dostrzec typowej powtarzalności. Dodatkowo w
umiejętny sposób przemyca w tej historii kwestię seksualności, tego, czy
powinniśmy spełniać oczekiwania innych, czy może jednak realizować swoje własne
cele oraz to, czy aby na pewno zawsze należy ulegać wpływom środowiska i osób,
w których otoczeniu obecnie się znajdujemy.
To naprawdę dobra i wciągająca historia, którą czyta się w
zastraszającym tempie, mimo sporej objętości. Pięknie wydana, uzupełniona w
grafiki, ciesząca oko i umysł. Cieszę się, że w końcu dałam się porwać wizjom
Bretta, bo ten świat ma naprawdę wiele do zaoferowania!