Luty, jako najkrótszy miesiąc w roku, minął tak, jak na niego przystało - szybko. Wiosna nadchodzi, mnie już mocno chwyciła alergia, na świecie źle się dzieje, ale chyba najgorsze, co można zrobić, to wpaść w panikę. Dalej liczę na to, że wszyscy pójdą po rozum do głowy i zrozumieją, że to już nie te czasy, żeby rozgrywać wojny.
Książek przeczytałam w sumie niewiele, bowiem obecnie skupiam się jednak na pisaniu rozprawy doktorskiej. Zatem kończę ten miesiąc z 11 przeczytanymi książkami.
1. Kat z Płaszowa - Max Czornyj - 368 stron
2. Zaginione miasta - Ann R. Williams - 512 stron - recenzja
3. Większe zło - Arkadiusz Stempin - 560 stron - recenzja
4. Historia współczesnej medycyny - David Schneider - 560 stron
5. Płonące dziewczyny - C.J. Tudor - 464 strony - recenzja
6. Pustynny Książę Księga 2 - Peter V. Brett - 553 stron - recenzja
7. Umierając, żyjemy - Robert Silverberg - 264 strony - recenzja
8. Kiedy umiera król - Elina Backman - 512 stron - recenzja
9. Ocean chciwości - Clive Cussler - 368 stron
10. Poczet faraonów - Bogusław Kwiatkowski - 987 stron
11. Ziemia trwa - George R. Stewart - 422 strony
Łącznie 5570 stron, dziennie około 199.
Najlepsze książki: Płonące dziewczyny, Poczet faraonów
Najgorsze książki: -
Miłe zaskoczenie: Płonące dziewczyny
Rozczarowanie: -
A tak prezentują się moje zdobycze z tego miesiąca. Wszystkie otrzymane w ramach współpracy z wydawnictwami, księgarniami czy portalami.
Uwaga! Magia wyklęta to patronacik, więc wypatrujcie niebawem konkursu - zapewne na Insta :)
Jak Wam minął luty?