Wymiary: 135 x 205 mm
Choć na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że twórczość
Alaitz Leceagi zupełnie nie wpasowuje się w moje gusta czytelnicze, to okazało
się jednak, że jej historie naprawdę przypadły mi do gustu. Pierwsze dzieło, Las zna Twoje imię, było niesamowicie
urzekające, dlatego nie musiałam się nawet zastanawiać nad tym, czy chcę sięgać
po kolejne, czyli po Córy Ziemi. To
kolejna wspaniała, bardzo klimatyczna opowieść o kobietach pełnych pasji i
siły, które nigdy się nie poddają i śmiało dążą do wyznaczonych sobie celów!
Poznajcie trójkę sióstr mieszkającą w przepięknej, choć nieco zaniedbanej i zniszczonej przez czas posiadłości Las Urracas w hiszpańskim regionie La Rioja. Ich rodzina od zawsze prowadziła winnicę i zajmowała się produkcją wspaniałego wina, aczkolwiek chodzą plotki, że ich ziemia jest przeklęta… Od wielu lat drzewa nie dały pokaźnych plonów, więc cały biznes i rodzinny majątek stoją na granicy upadku oraz bankructwa. Konflikt i dziwne relacje panujące pomiędzy członkami rodziny też nie sprzyjają temu, aby cokolwiek wróciło na prostą… Do czasu. Na jaw wychodzą przerażające tajemnice, które okazują się być punktem zwrotnym w historii trójki sióstr, gdzie prym wiedzie najstarsza z nich, Gloria. To właśnie ją możemy uznać tutaj za główną bohaterkę.
Nie da się ukryć, że Leceaga potrafi znakomicie operować rozwojem
wydarzeń, dbając o budowanie odpowiedniego napięcia oraz wprowadzając
zaskakujące zwroty akcji, które naprawdę podsycają atmosferę i dodają fabule
tempa. Jest klimatycznie i nieprzewidywalnie, a w historii tej pojawia się
sporo ciekawych wątków, które są odpowiednio poprowadzone i bardzo dobrze ze sobą współgrają. Przede
wszystkim największy wydźwięk tutaj ma motyw kobiecej siły – oto stopniowe
zmiany w postrzeganiu kobiet, które podobnie jak mężczyźni, doskonale
sprawdzają się w prowadzeniu biznesu i potrafią sobie poradzić z ciężką,
fizyczną pracą. Znają się na polityce, znają się na zarządzaniu i trzeba
naprawdę się z nimi liczyć.
W tej historii wiele się dzieje, autorka niczego swoim
bohaterom nie ułatwia. Mierzą się oni z przeciwnościami losu, walczą o lepsze
jutro… Tak, tutaj jest istna walka, a niektórzy, zazwyczaj Ci niewinni, tracą przy
niej życie. Bohaterowie muszą sobie radzić z nie lada wyzwaniami, z bólem i
rozpaczą po stracie bliskich, z wiecznym ryzykiem i zagrożeniem czyhającym ze
strony zawistnych i zazdrosnych ludzi. Do tego wszystkiego dochodzi również
wątek toksycznej „miłości”, dziwacznej relacji pomiędzy siostrą i bratem, która
na szczęście rozwija się później w bardziej odpowiednim kierunku. Nie brakuje
tutaj emocji wszelkiego rodzaju, radości, rozpaczy, zwątpienia.
Gorąco polecam Wam twórczość tej autorki, bo jest naprawdę
wspaniała. Niesamowicie klimatyczna, w pełni dopracowana, wszystko jest dopięte
na ostatni guzik. Córy Ziemi,
podobnie jak Las zna Twoje imię, to
przepiękna opowieść z morałem, chwytająca za serce i genialnie napisana. Alaitz
Leceaga urzekła nawet mnie, choć raczej nie gustuję w tego typu literaturze.