Wymiary: 125 x 195 mm
Cykl: David Raker #7
Kolejna powieść Tima Weaver to istna zagadka. David Raker,
śledczy, który specjalizuje się w wyjaśnianiu spraw niesamowicie
skomplikowanych, otrzymuje prośbę, a tym samym zlecenie odnalezienia zaginionej
aktorki. Kobieta przepadła bez śladu – zatrzymała się w urokliwym punkcie
widokowym na wybrzeżu i porzuciła samochód. Zostawiła w nim wszystkie rzeczy
osobiste, a o niej nikt już nie usłyszał, nikt nie widział, żeby opuszczała
punkt… Dlaczego jednak na pozór spełniona i szczęśliwa kobieta chciała zapomnieć
o swoim dotychczasowym życiu?
Im głębiej Raker wchodzi w tę sprawę, tym więcej tajemnic
wychodzi na jaw. Sprawa ma nieco hollywoodzki klimat – aby odkryć sekret
zniknięcia Lyndy Korin, śledczy musi bliżej przyjrzeć się jej życiu osobistemu
i karierze. W ten oto sposób odkrywamy kolejne potencjalne motywy, zbieramy
tropy, zastanawiamy się nad tym, co może mieć znaczenie w sprawie. Otrzymujemy
nawet pewien obraz drogi rozwoju i kariery Korin, niejednokrotnie pełen
niedopowiedzeń i sekretów. Zapoznajemy się z filmami, w których grała, z reżyserami,
z niewyjaśnionymi aspektami zaginionych taśm. Sekrety się piętrzą i nic tutaj
nie jest oczywiste.
Weaver po raz kolejny przekonuje czytelniku, że potrafi
doskonale snuć intrygi, genialnie operować rozwojem wydarzeń, namnażać
tajemnice i budować napięcie. Choć mogłoby się wydawać, że nie dzieje się tutaj
za wiele, bowiem po prostu krok za krokiem śledzimy poczynania Rakera, to tak
naprawdę nigdy nie wiadomo, w jakie szambo za chwilę wdepnie. Być może sprawa
zaginięcia Korin skrywa w sobie coś znacznie więcej… być może samo to, że ktoś
się nią zainteresował jest wszystkim nie na rękę, a to może sprawić, że
kolejnym celem stanie się sam Raker.
Weaver bardzo mocno postawił tutaj na stopniowe odkrywanie
kolejnych faktów z życia zaginionej. Zrobił to w bardzo umiejętny sposób, wciąż
utrzymując czytelnika w napięciu, stale pobudzając jego ciekawość. Nie brakuje
tutaj zaskakujących zwrotów akcji i zdecydowanie nie można sobie pozwolić na
odbieganie myślami zbyt daleko – możecie stracić wątek, a naprawdę nie warto,
bowiem to naprawdę bardzo dobra mieszanka kryminału i thrillera, z tym
wspomnianym już przeze mnie hollywoodzkim klimatem, na który składają się wpisy
z forów internetowych, oglądanie taśm i filmów, analiza kariery aktorskiej
Korin.
Nie da się ukryć, że autor dba o to, aby jego powieści były
naprawdę dopracowane i szczegółowe. Widać, że poświęca sporo czasu na to, aby
intryga była odpowiednio ciekawa, aby czytelnik nie tracił zainteresowania
rozwojem wydarzeń. Tworzy bohaterów z krwi i kości, stopniowo ujawniające
drzemiące w nich sekrety i tajemnice. W tym przypadku znakomicie poznajemy
nawet tę osobę, której w sumie fizycznie tutaj nie ma – czyli samą zaginioną. A
David Raker jest naprawdę dobry w tym, co robi. Potrafi spojrzeć na sprawę z
różnych perspektyw, posiada analityczny umysł, łączy fakty, dociera do wielu
miejscu, do których innym prawdopodobnie nawet nie chciałoby się zajrzeć.
Książki Tima Weavera to naprawdę satysfakcjonujące i dobre
lektury. Nie wiesz, kim jesteś to
opowieść pełna sekretów, nieoczywistych rozwiązań i zaskakujących zwrotów
akcji. Prowadzone śledztwo jest nieprzewidywalne i bardzo dobrze poprowadzone,
a co więcej, główny bohater tego cyklu to naprawdę porządny facet, mający pasję
i zapał do swojej roboty. Odpowiedni człowiek w odpowiednim miejscu. Świetny
styl, dopracowanie, intrygująca fabuła – tego tutaj nie brakuje.
Za egzemplarz dziękuję wydawcy.