Wymiary: 132 x 202 mm
Seria: Vardari #1
„Nie pozwól, aby zobaczyli słabą czytającą z krwi”
Chociaż od dawna wydawało mi się, że twórczość Siri
Pettersen to coś osadzonego całkowicie w moich klimatach, to i tak zwlekałam z
tym, aby się w tym przekonaniu upewnić. Do tej pory nie udało mi się zapoznać z
cyklem Krucze Pierścienie, choć niedawno z okazji imienin dostałam w swoje
łapki pierwszy tom. Jednak w podobnym czasie trafiła też do mnie najnowsza
powieść tej autorki, otwierająca zupełnie nowy cykl. I to właśnie Żelazny Wilk
okazał się być moim pierwszym spotkaniem z pomysłowością Pettersen, spotkaniem
jak najbardziej udanym!
Zacznę od tego, co wydaje mi się być w całej historii
najbardziej urzekające – od klimatu. Siri Pettersen wykreowała iście
fantastyczny świat, pełen misteriów, magii i czarów, ociekający krwią i
brutalnością, pożądaniem i tajemnicą. Mieszanka wybuchowa, która daje
czytelnikowi niezapomniane doznania. Świetna atmosfera przypominająca nieco
klimaty Wikingów, motyw kobiet czytających z krwi, które są albo wielce
szanowane albo też znienawidzone i traktowane jako zagrożenie, wątek tytułowego
wilka, pojedynki, chęć władzy, żądza zemsty, nawiązania do starożytnych
przodków i wierzeń – coś cudownego.
Równie urzekającą rzeczą jest kreacja bohaterów. Juva,
dziewiętnastoletnia dziewczyna emanuje ogromną siłą, wielkim duchem i
samozaparciem. Choć nigdy nie chciała być czytającą z krwi, los mocno z niej
zadrwił – bowiem to właśnie ona z całej swojej rodziny posiada największy dar i
największe zdolności. Choć można dostrzec, że wcale nie sprawia jej to radości
i wręcz pała nienawiścią do tego fachu, to mimo wszystko z czasem próbuje
pogodzić się ze swoim przeznaczeniem – zwłaszcza w momencie, w którym dostrzega
ogromne zagrożenie powoli odbierające jej wszystkich, których mimo przeciwności
losu chciałaby jednak nadal mieć przy sobie.
Jednak nie tylko Juva zasługuje tutaj na uwagę. Fakt, jako
główna bohaterka jest wykreowana w najlepszy możliwy sposób, ale również
drugoplanowi bohaterowie posiadają ogromną charyzmę. Chociażby tajemniczy wilk,
emanujący czymś wyjątkowo tajemniczym i niesamowitym; Nafraim, który jest
bardzo nieoczywistą postacią i niejednokrotnie sceny z jego udziałem potrafią
namącić czytelnikowi w głowie, a nawet Solde, młodsza siostra Juvy, choć nie
pojawia się zbyt często – a jednak jest to na tyle wystarczające, że jesteśmy w
stanie sobie dokładnie ją wyobrazić i wiedzieć, z jakim człowiekiem mamy
właśnie do czynienia.
Zdecydowanie nie można tutaj narzekać na brak akcji. Tutaj
nie tylko stale się coś dzieje, ale autorka w bardzo umiejętny sposób zaskakuje
czytelnika i to takimi zagrywkami, których naprawdę by się człowiek nie spodziewał!
Są to zagrywki mocne, chwilami brutalne i przygnębiające, ale jak najbardziej
pasujące do całości – nie tylko to tej porywającej atmosfery, ale też do całego
biegu wydarzeń. Ta historia jest doskonale przemyślana i świetnie poprowadzona,
po prostu nie sposób odłożyć ją na półkę. Pochłonęłam ją w zastraszającym
tempie, polubiłam bohaterów, zafascynowali mnie swoją nieoczywistością i
pewnymi zachowaniami – do tej pory nie jestem pewna, kto z kim trzyma i komu
można zaufać. Chyba podobnie jak i główna bohaterka, dlatego przede wszystkim
postawiła na siebie.
Jestem całkowicie oczarowana twórczością Siri Pettersen,
pragnę więcej! Chcę nadal zgłębiać ten niesamowity świat, który doskonale tutaj
opisała, chcę odkryć kolejne sekrety drzemiące w wykreowanych przez nią
postaciach, chcę więcej akcji i niezapomnianych przygód, emocji, rozterek,
misteriów. Myślę, że w najbliższym czasie sięgnę po Dziecko Odyna, ale zdecydowanie będę też czekać z utęsknieniem na
kontynuację losów Juvy!
Za egzemplarz dziękuję wydawcy.