Wymiary: 135 x 205 mm
Czy próbowaliście zliczyć, ile końców świata już
przeżyliśmy? Chociaż najsłynniejszy miał być ten w grudniu 2012 roku, to od
tamtej pory pojawiało się wiele innych dat, w których rzekomo miało dojść do
zagłady. A to asteroida zahaczy o orbitę ziemi, a to nastaną dni ciemności, a
to nastąpi wojna nuklearna. Właściwie to jak kiedyś naprawdę dojdzie do tego
słynnego dnia zagłady ludzkości, to chyba wszyscy nawet w to nie uwierzą. Bo
skoro tyle końców świata już przeżyliśmy, to co nam może zaszkodzić jeszcze jeden?
Ale wiecie, chwilami to tylko medialne teorie, a jednak trzeb pamiętać o tym,
że prawdziwy koniec świata jest nieunikniony. Mówi o tym nauka.
Nic nie trwa wiecznie. Tak jak kiedyś nasz Wszechświat się narodził, o czym mówi teoria Wielkiego Wybuchu, tak i kiedyś przepadnie. Wiemy, że Słońce w końcu przestanie istnieć, że temperatura na bliskich mu planetach zacznie tak mocno wzrastać, że przestaną się one nadawać do życia. W tym Ziemia. I chociaż nie mamy pewności co do tego, jak faktycznie owy koniec będzie wyglądał, to naukowcy snują różne teorie, prowadzą eksperymenty i robią wszelkiego rodzaju obliczenia, aby choć trochę zbliżyć się do tej wiedzy. I właśnie o tych teoriach opowiada w swojej książce kosmolożka Katie Mack.
Mack w bardzo przystępny sposób prowadzi czytelnika przez
różnorodne teorie i doniesienia na temat potencjalnego końca Wszechświata.
Wprowadza go stopniowo w teorię Wielkiego Wybuchu, w zależności panujące w
kosmosie, prezentując fakty w naprawdę przystępny i w pełni zrozumiały sposób.
Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że fizyka nie jest łatwą dziedziną nauki i
mało kto potrafi ująć jej zagadnienia w naprawdę dobry sposób, ale wydaje mi
się, że tej autorce się to udało. Doskonale wyważyła ilość dozowanych
informacji i potrafiła znaleźć takie słowa i sposób przekazu, aby wszystko było
jasne i klarowne. Szanuję!
Kosmolożka w bardzo sprytny sposób przemyca w swojej książce naukowe fakty z dziedziny fizyki, astronomii i oczywiście kosmologii. Czasami pokusi się o opisanie tego, jak wyglądają niektóre badania i eksperymenty, przytoczy osiągniecia kolegów po fachu, a chwilami nieco rozluźni atmosferę – bo wiecie, mimo wszystko wydźwięk książki jest oczywisty – tak czy siak czeka nas koniec. Może nie nas, jako obecne pokolenie, ale jako rasę ludzką z pewnością. I prawdopodobnie wiemy już, że apokalipsa będzie iście ognista i gorąca. Czyżby to właśnie było to odnoszenie się do ogni piekielnych i nadejścia Bestii?
Muszę przyznać, że to jedna z najbardziej przystępnych
książek z tej dziedziny, z jaką miałam okazję obcować. Fakt, że kosmologia może
wydaje się być nieco przyjemniejsza i lżejsza w odbiorze niż inne aspekty
fizyki, ale mimo wszystko te wszystkie prawa, zależności, wzory czy teorie są w
niej obecne. Nie można opisywać jednego bez znajomości drugiego. Mack naprawdę
sprytnie z tego wszystkiego wybrnęła i jestem pod ogromnym wrażeniem lekkości
pióra i sposobu przekazywania przez nią rzetelnej wiedzy. Doskonała, bardzo
aprobująca pozycja popularno-naukowa.
Śmiało mogę polecić ją wszystkim osobom ciekawym świata, nie
tylko pod względem jego zagłady. To doskonała okazja do zafascynowania się
tematem kosmosu i astronomii, do zgłębienia nowej wiedzy, do zapoznania się z
różnymi ciekawostkami. Niesamowicie przystępna i przyjemna lektura popularno-naukowa!
Za egzemplarz dziękuję wydawcy.