Wymiary: 135 x 210 mm
Seria: Kwartet sezonowy #3
Zimowy ogień to
książka, która w pierwszej chwili uderzyła we mnie swoim klimatem. Atmosferą
takich typowych, szwedzkich kryminałów. I chociaż w trakcie lektury po prostu
przeszłam z nią do porządku dziennego, tak mimo wszystko stale dało się ją
wyczuć w tle. Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Andersa de la Motte,
które uchodzi z kolei za trzecią część cyklu Kwartet sezonowy. Śmiało jednak mogę wywnioskować, że każdy tom to
zupełnie oddzielna historia, jednak nawiązująca do konkretnych pór roku.
Dlatego nie obawiałam się rozpoczęcia swojej przygody właśnie od zimy… Choć
musicie wiedzieć, że tak naprawdę tytułowy zimowy ogień nawiązuje nie tylko do
tego okresu.
Główną bohaterką powieści jest Laura, która pewnego dnia
otrzymuje wiadomość o śmierci swojej ciotki. Choć od wielu lat nie utrzymywała
z nią kontaktu, tak jednak jako dziecko i nastolatka spędzała w jej domu
mnóstwo czasu. Czy to w wakacje, czy w trakcie przerw w nauczaniu. Jej
ekscentryczna ciotka była doskonale znana w swojej okolicy, a Laurę uznała za
jedyną spadkobierczynię. Kobieta jednak nie chce mieć do czynienia ze swoją
przeszłością, więc uznaje, że tuż po pogrzebie sprzeda odziedziczony dom i
powróci do swojego życia. Jednak okazuje się, że ta mała wioska wciąż żyje
tragedią sprzed lat, w której Laura niestety również uczestniczyła…
Oto historia o zawiści i skomplikowanych relacjach
międzyludzkich, które przejawiają się w wielu różnych poziomach. Z jednej
strony pojawiają się tutaj problemy z przeszłości Laury – błogie czasy bycia
nastolatką, pierwsze miłości, kłótnie z przyjaciółmi, zazdrość. To właśnie
wtedy Laura uczestniczyła wraz z grupą swoich przyjaciół w pożarze, w którym
zginęła najbliższa jej osoba. W trakcie toczonego śledztwa wszyscy stawali
przeciwko sobie, a wioska do dzisiaj nie zapomniała tej pamiętnej nocy. Laura
również. Podobnie jak i jej znajomi. Główna bohaterka miała skomplikowaną
relację nie tylko ze zmarłą przyjaciółką, ale też z pewnym chłopakiem, który
pomieszkiwał u jej ciotki…
Powrót głównej bohaterki uruchamia dziwny ciąg wydarzeń, na
jaw wychodzą nowe sekrety i tajemnice, zapętla się sieć intryg i kłamstw.
Ukryte tożsamości, niewyjaśnione zdarzenia, próba zapomnienia o tym, co było
kiedyś i ruszenia naprzód – jednak czy to wszystko jest możliwe do wykonania?
Choć akcja toczy się tempem raczej umiarkowanym, to autor jednak wie, w którym
momencie dać czytelnikowi pewien smaczek, który znacznie rozbudzi jego
ciekawość. Laura próbuje odkryć prawdę związaną z wydarzeniami tamtej nocy, co
pociąga za sobą pewne konsekwencje. Okazuje się, że stoi za tym wiele wątków,
niejednokrotnie dosyć dramatycznych, przepełnionych bólem i poczuciem winy.
Autor zdecydowanie zmusza czytelnika do analizowania każdego
elementu swojej historii. Wprowadza go też w taki wyjątkowy nastrój, nieco mroczny
i ponury, który doskonale dopasowuje się do rozgrywających się tutaj wydarzeń,
zarówno teraźniejszych, jak i tych, które opisywane są w formie retrospekcji z
przeszłości. Operuje barwnym i rozwiniętym językiem, a siłą napędową
zdecydowanie są tutaj piętrzące się pytania i tajemnice. Ciekawi nas to, co
odkryje Laura i jak zakończy się owa opowieść. Trzeba przyznać, że w tym
wszystkim jest coś wyjątkowo urzekającego.
Nie jest to lekka lektura, ale też nie zawsze oczekujemy od
książek, aby takie były. To dobrze skonstruowany thriller z wątkami
kryminalnymi, wielowątkowy, angażujący, emocjonalny, wypełniony tajemnicami i
intrygującym nastrojem.
Za egzemplarz dziękuję wydawcy.