Wymiary: 135 x 215 mm
Seria: Królestwo Mostu #2
Danielle L. Jensen swoją twórczością zdołała zachwycić całe
multum czytelników. I nie ma się czemu dziwić! Tworzy ona bowiem naprawdę
piękne i urzekające opowieści, których akcja rozgrywa się w niesamowitych,
fantastycznych światach. Emocje zawsze biorą górę nad czytelnikiem i nie inaczej
było w przypadku Zdradzieckiej królowej,
którą zamówiłam w księgarni internetowej TaniaKsiazka.pl! Nawet nie wiecie, jak
się ucieszyłam, gdy ta powieść trafiła w moje ręce, bowiem pierwszy tom
naprawdę zapadł mi w pamięć i byłam niesamowicie ciekawa tego, jak potoczą się
dalsze losy Lary i Arena.
Praktycznie każda książka Jensen, podobnie jak i ta, szybko
zyskała status bestsellera (inne bestsellery znajdziecie tutaj). Stoi za tym
kilka istotnych rzeczy, a przede wszystkim to, że jej powieści są napisane w
bajeczny, niezwykle barwny i plastyczny sposób. Uwielbiam zatracać się w
tworzonych przez nią światach, wyobrażać sobie każde miejsce, w którym rozgrywa
się dana scena, wędrować, zwiedzać i eksplorować. W Zdradzieckiej królowej nie mamy jednak aż tyle czasu na zgłębianie
pięknych zakątków, bowiem mocnym wątkiem, który został w niej poruszony, jest
wojna. Krwawa, brutalna, nieprzewidywalna.
Chociaż Lara doskonale wie, że Ithicana ją znienawidziła,
podobnie jak jej mąż Aren, jest gotowa oczyścić swoje imię i zrobić wszystko,
aby go uwolnić z lochów swojego ojca. Nie jest to jednak łatwe zadanie –
zwłaszcza w momencie, gdy sama stała się więźniem ocalałych mieszkańców kraju,
który nie chce już widzieć w niej swojej królowej. Jednak wydaje się, że tylko
Lara ma pomysł, jak uratować Arena. Jej wizja może się ziścić, pod warunkiem,
że dziewczyna odnowi dawne znajomości i pomoże innym zawrzeć nowe sojusze. Jej
cel jest jasny – uratowanie Arena i zabicie ojca. Jednak po drodze napotka ją
mnóstwo nieprzyjemności, a jej serce nie jeden raz rozpadnie się na kawałki.
Spiski, intrygi, mocna akcja, pojedynki, smutek, żal,
rozgoryczenie, namiętność – to wszystko tak mocno przeplata się w tej powieści,
że nie sposób nie poczuć się niezwiązanym z opowiadaną przez Jensen historią.
Tak mocno angażuje ona czytelnika, zarówno pod względem rozwoju samej fabuły i tego,
jaki los ostatecznie czeka na Ithicanę oraz jej mieszkańców, ale również pod
względem emocjonalnym. Nie da się ukryć, że romans Lary i Arena stał się
wyjątkowo trudny, a każde z nich próbuje się mierzyć z wewnętrznym rozdarciem i
buzującymi emocjami. Aren z jednej strony czuje do swojej żony ogromny żal i
nienawiść, a z drugiej nadal jej pragnie. Lara nigdy nie spodziewała się, że
pokocha człowieka, którego całe życie postrzegała jako wroga… Ale wie, że ten
związek nie ma już przyszłości.
Jednak wątek romantyczny stanowi jedynie miłe i nienachalne
urozmaicenie całości, w której tym razem główne skrzypce gra wojna. Ojciec
głównej bohaterki pragnie dokończyć swoje dzieło i doprowadzić do ostatecznego
upadku Ithicany. Jednak nie zdawał sobie chyba sprawy z tego, co oznacza
zraniona kobieta. A właściwie w jego przypadku kilka kobiet… Mamy okazję nieco
lepiej zapoznać się z jego historią oraz poznać siostry Lary – kobiety silne,
odważne i nieuległe. Akcji tutaj nie brakuje, ma doskonałe tempo narzucane przez
bogaty rozwój wydarzeń, który z kolei napędzany jest ogromem decyzji
podejmowanych przez bohaterów – niejednokrotnie nagle, pod wpływem impulsu.
Aż do samego końca nie byłam pewna, jak to wszystko się
zakończy. W głowie pojawiały się różne wizje, mniej lub bardziej pozytywne,
dlatego napięcie towarzyszyło mi w trakcie lektury praktycznie cały czas! I
wiecie co? Osobiście wyczuwam, że to wszystko to cisza przed burzą – bowiem
zapowiedziane są kolejne 3 tomy tego cyklu, a ja jestem przekonana, że Jensen w
każdym z nich poruszy czytelników, podobnie jak to zrobiła i tym razem. Więc to
jeszcze nie koniec historii Lary i Arena – co niezmiernie mnie cieszy, bowiem
to bardzo przyjemna seria, do której chętnie jeszcze wielokrotnie powrócę.