Cena: 34,99 zł
Gdy zobaczyłam zapowiedź książki Dracul, to momentalnie pojawiły się we mnie sprzeczne emocje. Z
jednej strony wiedziałam, że bardzo będę chciała przeczytać tę historię, a z
drugiej obawiałam się, że może to być wielki niewypał. I chociaż już wcześniej
miałam do czynienia z inną powieścią Dacre Stokera, potomka słynnego Brama
Stokera, która również nawiązywała do równie słynnego Draculi, to i tak miałam obawy. Fakt, że Dracula Nieumarły był niezłą powieścią, nie oznaczał jeszcze, że
kolejny powrót do tej gotyckiej historii będzie trzymał poziom, prawda?
Przyznam szczerze, że Dacre Stoker i J.D. Barker, twórca
Czwartej małpy (swoją drogą to też była całkiem dobra powieść!), stworzyli coś
naprawdę niesamowitego. Dracula powstał z martwych, sprawili, że czytelnik
zaczyna się mocno zastanawiać nad tym, co kierowało Bramem Stokerem, gdy pisał
swoje najsłynniejsze dzieło. Sprawili, że czytelnik czuje się bardzo nieswojo,
bowiem wszystko to, co dzieje się w tej historii wraz z dodatkami znajdującymi
się na końcu książki sprawia, że ta historia staje się niesamowicie
realistyczna. I oczywiście każdy śmiało powie, że przecież wampiry czy upiory
nie istnieją, ale wiecie, w każdej legendzie drzemie podobno ziarenko prawdy… A
skądś te wszystkie legendy się wzięły.
Co jest niesamowite w tej powieści? Mianowicie to, że jej
głównym bohaterem jest… Bram Stoker. Tak, potomek Stokera uczynił go bohaterem
powieści, która mocno nawiązuje do… jego własnej powieści. Zagmatwane?
Bynajmniej. Z jednej strony wydaje się to być historią, która doprowadziła
Brama Stokera do napisania jego najsłynniejszego dzieła, z drugiej jest to taki
typowy, mocny horror gotycki, który charakteryzuje się przede wszystkim
niesamowitym klimatem. Dwójka autorów zrobiła tutaj kawał naprawdę dobrej
roboty – ta atmosfera, te ciarki przebiegające po plecach, te wielkie intrygi i
piętrzące się tajemnice… O tak, jest w tym moc.
Dzięki tej historii poznajemy życie młodego Brama oraz
wydarzenia pewnej mrocznej nocy, w której będzie on musiał stawić czoło
nieludzkiej bestii. Zanim jednak do tego doszło, Bram wraz ze swoim rodzeństwem
i rodzicami toczyli dosyć normalne, swobodne życie. Aż nagle w ich domu
pojawiła cię młoda dziewczyna, Ellen, która szukała pracy jako opiekunka i
pomoc domowa. Szybko stała się dla trójki rodzeństwa bliską osobą, zyskała miano
cioci Ellen, aczkolwiek Bram oraz jego siostra Matylda szybko odkryli, że
ciocia skrywa pewne tajemnice. Im bardziej próbowali je rozwikłać, tym więcej
sekretów zaczynało się pojawiać dodatkowo, a także wzrastało związane z nimi
niebezpieczeństwo…
Oczywiście czytelnik mógł z łatwością domyślić się, kim jest
Ellen, aczkolwiek poznanie jej prawdziwej historii było naprawdę zaskakujące i
niesamowite. Ukazało naprawdę smutną historię, w której nie brakowało
zachłanności, zazdrości i czystej brutalności z rozlewem krwi. No ale przecież
mowa o wampirach, prawda? Tych mrocznych i okrutnych, nie tych, które świecą w
słońcu (wbrew pozorom naprawdę nic nie mam do Zmierzchu!). Stoker i Barker
zapewnili czytelnikom naprawdę klimatyczną przygodę, świetnie rozbudowaną, z
doskonałą kreacją bohaterów, ze zwrotami akcji, z niebezpieczeństwem czyhającym
na każdym kroku. Pełną sekretów i emocji.
Jest to niesamowicie wciągająca historia, przy której nie
sposób się nudzić. Doskonali bohaterowie, mnóstwo wspomnień i tajemnic, genialna
atmosfera. A równie znakomicie wypada dodatek znajdujący się na samym końcu,
który wyjaśnia wiele aspektów z życia Brama Stokera. To właśnie te strony
sprawiają, że czytelnik zaczyna się zastanawiać nad prawdziwością całej
historii, która została opisana nie tylko w tej książce, ale i w słynnym dziele
Brama. I może właśnie o to chodzi? Żeby tak mocno pobudzić wyobraźnię odbiorcy,
żeby zaczął on się obawiać spojrzeć przez okno, gdy zapadnie zmrok?
Jestem niesamowicie zadowolona z tej powieści. Ogromnie się cieszę, że moje wszelkie obawy zostały rozwiane, bowiem ta książka to naprawdę kawał dobrej, satysfakcjonującej lektury. Pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów mrocznych powieści, wampirów i Brama Stokera!
Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawcy.