Tłumaczenie: Aga Zano
Każda matka pragnie tego, aby jej dziecko urodziło się
całkowicie zdrowe i było szczęśliwe. Niestety, Claire Abrams nie może na to
liczyć. Jej synek umarł w wyniku odziedziczonej po niej mutacji genetycznej,
która dotyczyła mitochondrialnego DNA. Ten rodzaj materiału genetycznego
dziedziczy się tylko po matce, bowiem mitochondria w plemnikach praktycznie nie
występują. Kobieta zdaje sobie sprawę z tego, że jej szanse na posiadanie w
pełni zdrowego dziecka są znikome. Wraz ze swoim partnerem postanawia zatem
spróbować metody in vitro… Jednak nie
mówi mu o tym, że ma zamiar pójść o krok dalej – pragnie znaleźć drugą matkę,
która ofiarowałaby ich dziecku zdrowe mitochondrialne DNA.
Nie da się ukryć, że motyw dziecka trzech rodziców jest
sprawą dosyć kontrowersyjną i wzbudza wiele zastrzeżeń w kwestiach bioetyki.
Modyfikacja ludzkich zarodków to temat bardzo emocjonalny, do którego ludzie
podchodzą z dużą dozą niepewności, ale trzeba przyznać, że nauka obecnie
oferuje naprawdę niesamowite możliwości. A jeżeli wszystko ma na celu
zapewnienie tylko tego, aby ktoś mógł zostać rodzicem zdrowego dziecka, to czy
naprawdę jest to aż takie oburzające i powinno budzić strach wśród
społeczeństwa i tak wiele kontrowersji? Cóż, właśnie z takim problemem musi się
zmierzyć Claire, a także dwójka osób, która pomogła jej zajść w ciążę ze
zmodyfikowanym zarodkiem…
Niestety, gdy prawda wyszła na jaw i informacja o
popełnieniu przestępstwa (modyfikacja zarodka) doszła do odpowiednich władz,
Claire i Robertowi (lekarzowi odpowiedzialnemu za przeprowadzenie zabiegu)
udaje się uciec. Niestety, partner Claire po odkryciu prawdy nie chciał mieć z
nią nic wspólnego. Ucieczka wiąże się jednak z tym, że cały czas muszą się mieć
na baczności, trzymać na uboczu, aby nikt nie rozpoznał ich jako osób
związanych ze skandalem i nielegalnym eksperymentem. Pech chciał, że
współpracownica Roberta, Jillian, która również przyłożyła się do owego
doświadczenia, zostaje złapana i odsiaduje w więzieniu wyrok. Jednak po odbyciu
kary powraca i nie cofnie się przed niczym, aby odzyskać dziecko, które
stworzyła oraz mężczyznę, którego kochała.
Kira Peikoff zaoferowała czytelnikom różne punkty widzenia
rozgrywających się tutaj wydarzeń, a także możliwość zapoznania się z tą
historią w różnych punktach czasowych. Z jednej strony mamy teraźniejszość, w
której to główna rola przypada Abby, córce Claire. Gdy dziewczynka podczas
szkolnego projektu genetycznego odkrywa, że jest wyjątkowo blisko spokrewniona
z nieznaną kobietą, próbuje dowiedzieć się, kim ona jest. Wtedy u jej rodziców
zapala się ostrzegawcza lampka – nie mogą dopuścić do tego, aby Abby odkryła
prawdę, a co gorsza, żeby spotkała się z ową kobietą. Ale wiecie jak to jest z
tymi upartymi dwunastolatkami…
Z drugiej strony mamy okazję zapoznać się z przeszłością
bohaterów, z całym procesem, który doprowadził do stworzenia dziecka trojga
rodziców. Wszystko to naprawdę doskonale ze sobą współgra, ciekawi czytelnika i
chociaż chwilami łatwo jest pewne rzeczy przewidzieć, to mimo wszystko
przyjemność czerpana z lektury pozostaje niezmienna. Nie brakuje tutaj
skomplikowanych relacji międzyludzkich, mierzenia się z konsekwencjami
podjętych decyzji, a także psychozy i całkowitego omamienia, które ogłupia
bohaterów, a zwłaszcza jednego z nich. W pewnym momencie robi się naprawdę
psychopatycznie i niebezpiecznie, a chociaż momentami historia ta może sprawiać
wrażenie nieźle zagmatwanej, to w ogólnym rozrachunku jest naprawdę dobrze
napisana i logiczna.
Chociaż w dużej mierze jest to thriller psychologiczny,
który trzyma czytelnika w napięciu do samego końca, to też nie można zapomnieć
o tym głównym wątku, jaki został w nim poruszony. Genetyka, modyfikacje
zarodków, in vitro – kontrowersyjne i
dające do myślenia tematy, które wzbudzają wiele emocji. Wciąż jednak uważam,
że nowe podejścia i rozwój nauki dają wielu ludziom nadzieję na to, aby
posiadać zdrowe dziecko, a jeżeli to właśnie jest spełnieniem ich marzeń, to
nie widzę w tym nic złego. Wspaniale, że medycyna może coś takiego zapewnić.
Historia wszystkich bohaterów tej powieści daje do myślenia i pokazuje ten
temat z naprawdę różnych punktów widzenia.
Matka wie najlepiej to
książka o naprawdę wciągającej fabule, świetnie napisana, rozbudzająca
ciekawość czytelnika. Kirze Peikoff nie brakuje lekkości pióra, toteż historię
tę czyta się naprawdę przyjemnie. Jeśli poszukujecie naprawdę dobrego i
przemyślanego thrillera psychologicznego, który podejmuje niełatwą tematykę, to
trafiliście idealnie.
Za egzemplarz dziękuję wydawcy.