Data wydania: 11.02.2020
Tytuł oryginału: Truth and Lies
Tłumacz: Ewa Wojtczak
ISBN: 978-83-811-6842-7
Wymiary: 145 x 215 mm
Wymiary: 145 x 215 mm
Strony: 384
Cena: 39,90
Jak myślicie, jeżeli osoba pracująca niegdyś jako detektyw
policyjny weźmie się za pisanie kryminałów, to ma szansę wyjść z tego coś
dobrego? Tak! Szanse są! A w przypadku Caroline Mitchell okazało się, że
naprawdę świetnie wypadła również w roli pisarki, choć niegdyś pracowała
właśnie w policji. Jej doświadczenie z poprzedniego stanowiska zdecydowanie
świetnie wpasowało się w pasję, jaką stało się pisanie – w swoich książkach nie
tylko znakomicie pokazuje pracę śledczych, ale też wprowadza niesamowitą atmosferę,
snuje wciągające intrygi i wytrąca czytelnika z równowagi za pomocą wielu
zabiegów!
Chociaż Mitchell ma na swoim koncie już całkiem sporo
napisanych książek, to na polskim rynku do tej pory pojawiły się zaledwie dwie.
Jedna z nich to pojedyncza powieść, Milcząca ofiara, a druga to właśnie Prawda
i kłamstwa, stanowiąca pierwszą część cyklu o Amy Winter, komisarz policji i…
córce seryjnych morderców. Choć Amy została zabrana do rodziny zastępczej jako
mała dziewczynka i wyparła z podświadomości swoje prawdziwe pochodzenie, to
przeszłość nagle powraca. Do Amy początkowo nie dociera to, czyją jest córką,
ale też wie, że tylko ona może uzyskać od swojej biologicznej matki informacje
na temat dawnych zabójstw. Jednak czy będzie w stanie się przełamać i spotkać
się z kobietą, którą wszyscy określili mianem bestii?
Przyznam szczerze, że autorka naprawdę znakomicie
poprowadziła całą akcję. Z jednej strony pojawia się sprawa zaginionej
nastolatki, a z drugiej próba rozwikłania zagadki sprzed lat – gdzie podziały
się zwłoki trzech dziewcząt zamordowanych przez rodziców Amy? Od jej ojca nic
już nie można wyciągnąć, bo dołączył do swoich ofiar, ale matka od lat
odsiaduje wyrok w więzieniu. I postanawia nawiązać kontakt ze swoją córką,
mając oczywiście ku temu swoje powody. Poznajemy je jednak stopniowo, podobnie
jak Amy. Widać jednak, że bestia, która skrywa się pod skórą jej matki,
doskonale bawi się zaistniałą sytuacją. Wodzi Amy za nos, toczy z nią grę, a
komisarz musi naprawdę mocno zagryźć zęby. Jestem przekonana, że było to dla
niej niesamowicie trudne – przełamanie się, granie w tę grę, dlatego tym
bardziej podziwiam ją za odwagę, wytrwałość i konsekwencję.
Obydwie sprawy znakomicie się ze sobą łączą, a zakończenie
książki zdecydowanie można uznać za nieprzewidywalne. Śmiało można stwierdzić,
że jest to powieść wielowątkowa, ale wszystkie poruszane w niej motywy
doskonale ze sobą współgrają – Mitchell doskonale połączyła je ze sobą, dając
czytelnikom soczyście wciągającą lekturę. Poza tym, że mamy dobrze zaprezentowane
dochodzenie, mamy okazję zapoznać się również z przeszłością biologicznej
rodziny Amy – zobaczyć, jak wyglądał koszmar jej dzieciństwa, jak to się odbiło
na jej dziecięcej psychice. Chwilami mamy też okazję lepiej zapoznać się z
bohaterami drugoplanowymi, a to wszystko dzięki rozdziałom pisanym z ich
perspektywy – i wierzcie mi, nie są one tutaj bez znaczenia! Bowiem punkt
kulminacyjny to nie tylko rozprawienie się z bestią, odnalezienie zaginionej
nastolatki czy porzuconych dawno temu zwłok, to coś o wiele więcej.
Dzięki temu, że czarny charakter toczy pełną intryg grę z
główną bohaterką, czytelnik nie ma szansy narzekać na nudę. Stale jesteśmy
trzymani w napięciu, a akcja śmiało brnie do przodu, w całkiem dobrym tempie.
Sporo się tutaj dzieje, co wynika również ze wspomnianej wyżej wielowątkowości
tej powieści. Amy Winter to kobieta, którą naprawdę da się lubić, a biorąc pod
uwagę zaistniałą sytuację oraz wspomnienia z jej dzieciństwa, w człowieku budzi
się względem niej jakieś współczucie. Bohaterowie są porządnie wykreowani, nie
brakuje tutaj warstwy psychologicznej czy lekkiej prywaty, ale zdecydowanie nie
dominuje to nad tym, co w kryminałach najważniejsze. Myślę, że bez przeszkód
mogę napisać, że Mitchell idealnie wszystko zrównoważyła i dopracowała. A jej
styl też jest jak najbardziej odpowiedni!
Wydaje mi się, że już wystarczająco zaprezentowałam zalety
tej książki. Jestem naprawdę bardzo pozytywnie zaskoczona tą pozycją i mam
nadzieję, że na tyle przypadnie ona do gustu polskim czytelnikom, że doczekamy
się nie tylko kolejnych tomów tej serii (a jestem przekonana, że będzie się
działo!), ale również innych powieści, które wyszły spod pióra tej autorki. To
naprawdę wciągający, świetnie napisany kryminał, w którym nie brakuje też
elementów thrillera psychologicznego. Zdecydowanie gratka dla fanów gatunku,
dlatego z czystym sercem polecam!