Data wydania: 03.07.2019
Tytuł oryginału: Darkness on the Edge of Town
Tłumacz: Anna Dobrzańska
ISBN: 978-83-66005-55-6
Wymiary: 135 x 205 mm
Wymiary: 135 x 205 mm
Strony: 460
Cena: 39,99
Everless miało być książką, która miała mieć w sobie coś
czarującego. I ma, okładkę. Co zaś się tyczy samego wnętrza… Tutaj już nie jest
tak bajecznie i kolorowo. Zaprezentowana przez Sarę Holland historia nie
wyróżnia się niczym specjalnym spośród wielu podobnych powieści, chociaż miała
ku temu pewne predyspozycje. Ma w sobie kilka elementów godnych uwagi,
ciekawych i interesujących, ale mimo wszystko historia Jules Ember nie okazała
się być zbyt urzekająca.
Zacznę od tego, co naprawdę mi się spodobało – motyw
panowania nad czasem. Ludzie mieszkający w świecie wykreowanym przez Holland za
wszystko płacą tym, co najcenniejsze – czasem. Nawet za popełnioną zbrodnię… Czas
płynie w ich krwi, dlatego to właśnie ona jest najważniejsza. Lata życia,
możliwość odkupienia win, możliwość spłaty długów, lepszego życia… Jednak znowu
pojawia się kwestia bogatych i biednych, lepszych i gorszych. Królewska rodzina
Gerlingów panuje nad wszystkim, nawet nad czasem innych ludzi. Choć sama ma go
wystarczająco dużo, w tym pełen skarbiec różnych zasobów, to w swoim
okrucieństwie nie omieszka zabrać innym tego, co im pozostało.
Everless to główne miasto, w którym rozgrywa się akcja.
Młoda Jules, która od lat mieszka z dala od niego, postanawia podjąć ryzyko i
powrócić tam, gdzie spędziła dzieciństwo – na dwór rodziny Gerlingów. Chociaż
wraz ze swoim ojcem została stamtąd dawno temu wygnana, dziewczyna wierzy w to,
że nikt jej teraz nie rozpozna – w końcu nie jest już dzieckiem, tylko prawie
dorosłą kobietą. Pragnie zarobić wystarczającą ilość czasu, aby spłacić długi
ojca i zapewnić im godny żywot. Nieoczekiwanie trafia do samego środka rodziny
Gerlingów i odkrywa mroczne tajemnice zamku, a także swojego pochodzenia. Kim
tak naprawdę jest Jules Ember?
Sara Holland stworzyła całkiem dobry świat, w miarę dobrze
wykreowała jego bohaterów, zadbała o ciekawe podłoże historyczno-mitologiczne,
wprowadziła pewną legendę, nie zapomniała o akcji. A mimo wszystko przez cały
czas czegoś mi tutaj brakowało. Motyw z czasem jest naprawdę świetny, chociaż
niemal identyczny pojawił się w filmie, który kiedyś oglądałam, więc nie mogę
napisać, że było to dla mnie coś oryginalnego i zaskakującego. Muszę jednak przyznać,
że w Everless tkwi spory potencjał, a jednak wszystko jest jakby tylko
poprawne, a nie doskonałe. Napisane w sposób bezpieczny i sprawdzony, jakby
Holland bała się przekroczyć pewne granice, zrobić coś oszałamiającego, wbić
czytelnika w fotel.
Nie da się ukryć, że w książce panuje klimat tajemnic i
dworskich intryg. Niemal każdy tutaj knuje i spiskuje, nie wiadomo komu ufać, a
śmierć czyha za rogiem – czyli właściwie norma w tego typu powieściach
młodzieżowych. Tutaj gdzieś pojawia się nutka buntu i poczucia
niesprawiedliwości, tutaj na horyzoncie pojawia się arogancki i niebezpieczny
przystojniak, nie brakuje też jego brata o złotym sercu, a w tym wszystkim
pojawia się dziewczyna, która zaczyna odkrywać prawdę o samej sobie. Było.
Zdecydowanie było – i to nie raz. I chociaż atmosfera tej książki jest naprawdę
przyjemna, to jednak ta schematyczność i przewidywalność ją przyćmiewają.
Spodobał mi się pomysł na legendę o Alchemiku i
Czarodziejce, został dosyć dobrze opisany i ciekawie rozwinięty, chociaż w
pewnym momencie zbyt wiele rzeczy stało się jasnych. Zakończenie nie zaskoczyło
mnie zbyt mocno, a jeden jego element wydał mi się tutaj zupełnie niepotrzebny,
zrobiony jakby na siłę. Trzeba jednak przyznać, że dzieło Holland czyta się
raczej przyjemnie. Chociaż nikt z bohaterów nie przypadł mi specjalnie do
gustu, to też nie mogę napisać, że ta historia w jakiś sposób mocno mnie
irytowała. Była w porządku, ale zdecydowanie chciałam czegoś większego.
Everless to książka, która niestety jest nieco schematyczna
i w moim odczuciu nie zasługuje na miano oryginalnej. Czyta się ją dobrze,
historia jest momentami naprawdę ciekawa, ale to jedna z wielu powieści, które
się szybko i lekko czyta, a potem o nich zapomina. Niestety.
Recenzja napisana dla secretum.pl