Data wydania: 24.04.2019
Tytuł oryginału: Odyssey
Tłumacz: Dominika Braithwaite
ISBN: 978-83-66071-79-7
Wymiary: 140 x 209 mm
Wymiary: 140 x 209 mm
Strony: 344
Cena: 39,99
Cykl: Assassin’s Creed
Cykl: Assassin’s Creed
Chociaż często słyszy się, że powieści, które powstają na
bazie gier komputerowych, są czystym niewypałem, to ja jednak staram się nie
zniechęcać tego typu opiniami. Faktycznie, kilka razy trafiłam na tego typu
książkę, która była dla mnie męczarnią i zdecydowanie jej lektura nie sprawiła
mi przyjemności, ale jeżeli chodzi o tematykę asasynów, to do tej pory nigdy
nie poczułam się rozczarowana. A Assassin’s Creed. Odyssey mogę wręcz uznać
za naprawdę wciągającą historię, która mnie ogromnie zaciekawiła!
Główną bohaterką jest Kasandra, młoda kobieta, która przez
ponad dwadzieścia lat próbowała zapomnieć o tragicznych wydarzeniach ze swojego
dzieciństwa. Jej ojciec Nikolaos strącił ją w przepaść po tym, jak próbowała
ona ratować swojego brata – teoretycznie sprzeciwiając się tym samym woli
bogów. Mimo wszystko dziewczynce udało się uciec – od tamtej pory żyła w
przekonaniu, że straciła całą swoją rodzinę. Brat umarł, matka popełniła
samobójstwo, a o ojcu słuch wszelki zaginął. Gdy jednak okazuje się, że Kasandra
otrzymuje od tajemniczego przybysza obietnicę otrzymania niewyobrażalnego
bogactwa w zamian za zabicie słynnego wodza zwanego Wilkiem, wszystko przybiera
nieoczekiwany obrót – kobieta odkrywa, że przez wiele lat żyła w kłamstwie.
Nigdy specjalnie nie zastanawiałam się nad tym, czym
wyróżniają się tak zwane „oficjalne powieści gry”. W tym przypadku jednak
rzucił mi się w oczy pewien schemat – niejednokrotnie Kasandra miała do
wykonania pewne zadania, które z kolei prowadziły ją do kolejnych i kolejnych. To
taka typowa zagrywka – wykonaj quest, tutaj pojawi się zadanie poboczne, tutaj
docierasz do celu, ale okazuje się, że nie odnalazłeś tego, co było obiecane,
więc stajesz w obliczu kolejnego zadania. Jak w typowej grze. Z łatwością
mogłam sobie wyobrazić, jak to mniej więcej mogłoby wyglądać, gdybym faktycznie
skusiła się na dzieło Ubisoftu. Czy jest to wada tej powieści? W moim odczuciu
nie – takie nieoczekiwane zwroty akcji i rozbudzanie ciekawości czytelnika
poprzez kolejne zadania do wykonania jest jak najbardziej czymś pozytywnym.
Gordon Doherty zdecydowanie urzekł mnie tym, że znakomicie
opisał rozgrywające się tutaj wydarzenia, zadbał o odpowiednie stopniowanie
napięcia, o zachowanie pewnych tajemnic do samego końca, których wyjaśnienie
chwilami było naprawdę niesamowite, ale przede wszystkim urzekł mnie cudowny
klimat starożytnej Grecji! Czy uwierzycie, że możecie tutaj spotkać słynnych
filozofów czy mężów stanu? Tak, pojawia się nawet sam Sokrates! Atmosfera tej
powieści jest genialna, a realia starożytności całkiem nieźle przedstawione.
Chociaż teoretycznie nie do pomyślenia jest kwestia tego, że kobieta mogłaby
faktycznie w tym okresie zostać wojownikiem, to mimo wszystko nastrój jest
nieziemski!
Wartka akcja i jej zaskakujące zwroty zdecydowanie zachęcają
do lektury. Dodatkowo Kasandra to ten typ postaci, który uwielbiam. Silna,
pewna siebie kobieta, która realizuje się w walce, ale pragnie także odkryć
prawdę o swoim pochodzeniu – a nie jest to takie łatwe. Autor stopniowo
wprowadza nowe wątki, gdzie jednym z ciekawszych jest zdecydowanie kwestia
Kultu Kosmosu. To tajemnicze stowarzyszenie, które bardzo miesza w wojnie
pomiędzy Spartą i Atenami, a na ich czele stoi mistrz, który sprawia wrażenie
typowego czarnego charakteru. Kult Kosmosu w tym przypadku reprezentuje jakby
Templariuszy, a ród Kassandry prekursorów Asasynów. Intrygi, spiski, wojna –
oto typowe elementy tej powieści.
Przyznam szczerze, że ta powieść naprawdę mnie wciągnęła i
przypadła mi do gustu. Świetnie się przy niej bawiłam i nie ukrywam, że chętnie
sięgnęłabym po dalsze losy głównej bohaterki, chociaż raczej nie zapowiada się
na to, żeby miały takowe powstać. Zakończenie wydało mi się być nieco otwarte,
ale jeżeli weźmiemy pod uwagę, iż jest to oficjalna powieść gry, to niekoniecznie
musi to iść w parze z powstaniem kontynuacji. Mimo wszystko jest to naprawdę
przyjemna pozycja!
Recenzja napisana dla secretum.pl