"Gracja i furia" - Tracy Banghart


Data wydania: 13.03.2019
Tytuł oryginału: Grace and Fury
Tłumacz: Donata Olejnik
ISBN: 978-83-271-5869-7
Wymiary: 135 x 205 mm
Strony: 304
Cena: 33,00
Cykl: Gracja i furia #1



Przepadacie za dworskimi intrygami i walce o sprawiedliwość? Spodobały Wam się historie takie jak Rywalki, Księżniczka popiołów czy Gniew i świt? Macie siostrę, którą kochacie albo przepadacie za motywem wspierającego się rodzeństwa, który ukazuje siłę ich więzi? Jeżeli twierdząco odpowiedzieliście na te pytania, to koniecznie powinniście zapoznać się z książką autorstwa Tracy Banghart, przeznaczoną przede wszystkim dla młodzieżyGracja i furia!

Tracy Banghart zapewniła swoim czytelnikom naprawdę interesującą historię, chociaż nieco powielającą niektóre schematy. Mimo wszystko trzeba przyznać, że Gracja i furia to jedno z tych dzieł literackich, które czyta się szybko, lekko i przyjemnie. To opowieść, która pozwala nam się na chwilę zapomnieć i przenieść do innego świata, chociaż nie jestem pewna, czy chciałabym się znaleźć na miejscu którejś z głównych bohaterek. Zastanawiacie się zapewne, z czego wynika moja niechęć? Nie okłamujmy się, tego typu historie zazwyczaj skrywają w sobie mroczne tajemnice! Tutaj wszyscy mogą ukrywać swoje prawdziwe oblicze. 



Sprawa jest dosyć prosta. Jedna z nich, Nomi, trafia do pałacu i zostaje Gracją – potencjalną żoną i służką Dziedzica, chociaż to jej siostra Serina była nominowana do tej roli. Nie ma w tym jednak nic przyjemnego. Wydawałoby się, że życie w luksusach jest czymś pięknym, ale tutaj na pierwszy rzut oka widać, że coś jest nie tak. Spisek wisi w powietrzu, intryga goni intrygę, a kobiety są traktowane niesamowicie przedmiotowo. Gracja ma być idealna, ma mówić i robić to, czego Dziedzic sobie życzy. Ma być na każde jego skinienie i dawać mu zadowolenie. Pamiętacie taki film, Książę w Nowym Jorku? Kiedy to książę Akeem poznał swoją małżonkę? Była szkolona do tego, aby lubić to, co on, jeść to, co on, wykonywać każde jego polecenie… Wolność przepada.

Nie wiadomo, kto tak naprawdę ma się gorzej – Nomi, czy Serina, która trafia na wyspę, na której musi walczyć o przetrwanie. To właśnie tam trafiają buntowniczki, a następnie zostają podzielone na grupy – codziennie ich przedstawicielki walczą na arenie na śmierć i życie, ku uciesze strażników. To walka o byt, walka o jedzenie, walka o… o nic więcej. Na uwolnienie nie ma co liczyć. Niektóre po prostu wybierają szybką śmierć na arenie niż powolne umieranie z głodu. Autorka całkiem nieźle poradziła sobie z opisaniem tych dwóch skrajnych światów, choć śmiało pokazała, że tak naprawdę każdy z nich jest okrutny. Dobrze zaprezentowała miejsca, w których rozgrywa się akcja, zadbała o dobre tempo i konkretną fabułę, aczkolwiek nie da się ukryć, że tego typu opowieści trochę już się pojawiło na rynku wydawniczym – wiele motywów jest po prostu powielonych, chociaż mimo wszystko nie razi to aż tak mocno w oczy.



Książka ma swój klimat i jest napisana dosyć barwnym językiem, który pobudza wyobraźnię. Chociaż nie było mi dane zżyć się ani z Seriną, ani z Nomi, to muszę przyznać, że byłam ciekawa, jak potoczą się ich losy, chociaż nie da się ukryć, że ich działania były przewidywalne, podobnie jak potencjalne intrygi i zdrady. Nie napiszę, że cokolwiek w tej historii mnie zaskoczyło, bowiem jest ona naprawdę dosyć pospolita, ale mimo wszystko uważam, że czas z nią spędzony był miłą chwilą relaksu. Taką, przy której nie musiałam zbyt mocno myśleć, nie musiałam się skupiać na skomplikowanej fabule, mogłam się po prostu zrelaksować przy takiej lekkiej, niezobowiązującej lekturze. Chwilami schematyczne opowieści wzbudzają we mnie ogromną irytację, ale chwilami są dla mnie właśnie miłym oderwaniem się od tu i teraz.

Chociaż Gracja i furia nie jest powieścią z górnej półki to na pewno jest taką swobodną i luźną książką, przy której nie trzeba za dużo myśleć. Można całkowicie wyłączyć swoją analityczną część umysłu, dać jej odpocząć, zrelaksować się. Jeżeli właśnie tego potrzebujecie to ten tytuł sprawdzi się idealnie.



A book is a dream that you hold in your hands...

A book is a dream that you hold in your hands...

Reading is dreaming with open eyes...

Reading is dreaming with open eyes...