Data wydania: 03.04.2019
Tytuł oryginału: Humans
Tłumacz: Maria Gębicka-Frąc
ISBN: 978-83-8125-480-9
Wymiary: 125 x 195 mm
Strony: 320
Cena: 34,99 zł
Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, jak beznadziejnym
gatunkiem jesteśmy? Jak mocno ewolucja sobie z nas zakpiła? Coraz częściej
natrafiam na publikacje, które uświadamiają czytelnikom, że człowiek to bardzo
niedoskonała istota – nie tylko pod względem anatomicznym, a okazuje się, że
również pod wieloma innymi, w tym także pod względem behawioralnym. I z jednej
strony nie na darmo mówi się, że „człowiek uczy się na błędach”, jednak czy
faktycznie te wszystkie błędy naszych przodków, wielkie pomyłki zapisane na
kartach historii, odegrały aż tak istotną rolę w naszym rozwoju?
Tom Phillips podchodzi do gatunku ludzkiego ze sporym
dystansem. Bo chociaż na co dzień wydaje nam się, że jesteśmy tacy mądrzy, że
ewolucja obdarzyła nas niesamowitymi umiejętnościami, że niemal podbiliśmy tę
planetę… To nie okłamujmy się, potrafimy robić głupotę za głupotą, a inne
gatunki niejednokrotnie wykazują się większym sprytem i inteligencją niż
niektórzy przedstawiciele Homo sapiens.
Teoretycznie każde zwierzę jest w stanie wykształcić w sobie pewne
przyzwyczajenia, nie jest mu obce zjawisko adaptacji do nowych warunków, można
by brnąć dalej w pojęcie doboru naturalnego… A co zrobił człowiek? Człowiek
stwierdził, że świat można podporządkować pod siebie, a nie na odwrót. I teraz
pomijając na chwilę różnorodne kwestie, o których Phillips tutaj pisze – czyż
nie dążymy powoli do swojej własnej zagłady? Sami kopiemy pod sobą dołki, taka
prawda.
Phillips porusza różnego rodzaju tematy – poczynając od
typowej ludzkiej głupoty, idąc poprzez nierozsądne wojny, prezentując sylwetki
nieodpowiednich władców, kontynuując za pomocą niezbyt lotnych odkrywców,
kończąc na zagadnieniach technologicznych i klimatycznych. W bardzo prosty i
humorystyczny (właściwie to sarkastyczny) sposób pokazuje, jak ludzie naprawdę
potrafią wszystko spieprzyć. Co ciekawe – wynika z tego, że wcale nie uczymy
się na błędach! Bo skoro towarzyszą nam one od zarania dziejów, to najwyraźniej
nie potrafimy wyciągać wniosków z działań naszych poprzedników czy przodków. A
może po prostu popełnianie błędów mamy zapisane w genach i jest to nieodłączny
element naszego gatunku?
Autor z pewnością będzie w stanie Was zaskoczyć, bowiem to,
co znamy jako wielkie osiągnięcia ludzkości czy pojedynczych jednostek, potrafi
przedstawić jako głupotę, a nie sukces. Są to na przykład kwestie takie jak
rozwój rolnictwa czy idei przywództwa, ale to zaledwie początek góry lodowej. Z
jednej strony jest to faktycznie śmieszne, z drugiej nieco przykre. To naprawdę
nieco odmienne spojrzenie na historię, na „wielkie” dokonania, na cały rodzaj
ludzki. Jestem przekonana, że wiele poruszanych przez niego kwestii wyda wam
się znana, mniej lub bardziej, ale na pewno nie w takim ujęciu!
To książka, która skłania do refleksji. Do zastanowienia się
nad naszą „doskonałością”. To taki ogranicznik ludzkiej pychy, znak STOP w
ludzkiej wyniosłości. Tylko czy aby na pewno każdy go odpowiednio zrozumie? Czy
faktycznie zaczniemy dostrzegać coś więcej niż naszą rzekomą perfekcyjność i
wielkość? Czasami trzeba zmienić perspektywę i punkt widzenia, zachować otwarty
umysł i umieć przyjąć konstruktywną krytykę. Dobrze, że Phillips nie stronił
tutaj od satyry i ironii, bo by go jeszcze uznali za szaleńca…
Za egzemplarz dziękuję wydawcy.