Data wydania: 23.01.2019
Tytuł oryginału: Frostens rike
Tłumacz: Anna Hopen
ISBN: 978-83-66134-92-8
Wymiary: 135 x 205 mm
Strony: 216
Cena: 39,90 zł
Wydawałoby się, że lodowce na Arktyce i Antarktydzie nie
mają wpływu na nasze życie. W końcu my żyjemy w strefie umiarkowanej, więc
dlaczego coś tak odległego od nas miałoby decydować w jakikolwiek sposób o
naszym istnieniu? Cóż za błędne myślenie! Pamiętajcie o tym, że cały świat jest
ze sobą nierozerwalnie połączony i tak naprawdę nie ma w nim elementów
niepotrzebnych. Ewolucja nie pozwoliłaby istnieć czemuś, co nic nie wnosi. Lód,
zima, lodowce… Wszyscy zazwyczaj narzekamy na zimno i grube pokrywy śniegu, ale
nawet to jest niezwykle istotne dla prawidłowego funkcjonowania całego
ekosystemu. A jeżeli mi nie wierzycie, to zdecydowanie powinniście sięgnąć po
znakomitą książkę napisaną przez Bjørna Vassnesa, Nieznane życie lodowców!
Autor w bardzo przystępny sposób wyjaśni Wam, jak ogromny
wpływ na ludzkie życie mają… lodowce. Okazuje się, że gdyby nie one, to nie
moglibyśmy się cieszyć kalifornijskimi winogronami czy migdałami, a co
ciekawsze, nawet prowansalskimi serami! Jeżeli przeanalizujemy powierzchnię
ziemi, to zauważymy, że około 10 jej procent stanowią właśnie śnieg i lód –
czysta woda, choć na pozór zupełnie niedostępna dla roślin czy zwierząt.
Okazuje się jednak, że ma istotne znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania
naszej planety, a globalne ocieplenie może wkrótce doprowadzić do katastrofy
ekologicznej.
Zapewne niejednokrotnie słyszeliście już, że człowiek powoli
sam staje się zagrożonym gatunkiem. Że lodowce topnieją, wzrasta średnia
temperatura, a wszystko to niesie ze sobą poważne konsekwencje. Brak
odpowiedniej ilości wody, susza, brak pożywienia… Tak oto od lodowców
rozpoczyna się cały łańcuch, który w końcu dociera do pojedynczej ludzkiej
jednostki, choć na co dzień zupełnie nie postrzegamy tego w ten sposób. A może
powinniśmy? Może ta cała moda na ekologię nie jest taka śmieszna, jak to
niektórzy twierdzą? Coraz więcej książek uświadamia nam brutalną prawdę na
temat tego, jak mocno eksplorujemy naszą planetę, nie patrząc na potencjalne
konsekwencje. Dopiero w dobie kryzysu zaczynamy się zastanawiać nad tym, jak
można to naprawić, ale czasami bywa już za późno.
Bjørn Vassnes w bardzo prosty sposób przekazuje całą wiedzę
na temat lodowców i najzimniejszych zakamarków naszej planety, jaką zdobył w
trakcie swojego życia. Widać, że jest to tematyka, która naprawdę go fascynuje
i chce pokazać innym, jak ważne są tego typu informacje w naszym życiu. Uwielbiam
ludzi z pasją, w tym również autorów, bo od ich twórczości promieniuje coś
niesamowitego. Świetny język, dobra wiedza, odpowiednie zaprezentowanie
problemu – tymi słowami zdecydowanie można scharakteryzować książkę Nieznane życie lodowców. I choć tytuł
jest dosyć komercyjny, przywodzący na myśl bestsellery przyrodnicze (chociażby Sekretne życie drzew), to wydaje mi się,
że to całkiem dobry i chwytliwy zabieg, który być może zachęci więcej osób do
sięgnięcia po tę istotną publikację. Dodatkowo naprawdę odzwierciedla on jej
zawartość – bo okazuje się, że przeciętny człowiek naprawdę mało wie o
lodowcach, a tym bardziej o ich wpływie na własne życie.
Choć mogłoby się wydawać, że jest to książka skierowana
przede wszystkim do fanów i pasjonatów biologii, to mimo wszystko uważam, że
każdy powinien się z nią zapoznać. To jedna z tych pozycji, które skłaniają do
refleksji. Nie tylko niosą ze sobą niecodzienną wiedzę, ale naprawdę sprawiają,
że zaczynamy myśleć nad własnym działaniem i postępowaniem względem planety,
która w końcu jest naszym domem. To wspaniałe, że na rynku wydawniczym pojawia
się coraz więcej tego typu publikacji i że zyskują one popularność – to
zdecydowanie lepszy sposób przemawiania do ludzi niż stricte naukowe artykuły.