Data wydania: 07.11.2018
Tytuł oryginału: Gefangen zwischen den Welten
Tłumacz: Anna Kierejewska
ISBN: 978-83-658-9745-9
Wymiary: 128 x 230 mm
Strony: 336
Cena: 39,90 zł
Czy mechanika kwantowa i teoria wielu równoległych światów
może znaleźć swoje miejsce w literaturze młodzieżowej? A i owszem. Udowodniły
to już takie powieści jak Wszechświaty Leonardo Patrignaniego, Nieskończone
światy Jane Kristin Cashore czy Tysiąc odłamków Ciebie Claudii Gray. Teraz
do tego grona dołączyła historia Ve i Nicky opisana w książce niemieckiej
autorki, Sary Oliver, pod tytułem Uwięziona pomiędzy światami. Co ciekawe, to
nie sama fizyka kwantowa zainspirowała tę pisarkę do napisania tej historii. To
jej własny sobowtór – siostra bliźniaczka oraz fakt, że wychowywały się w małej
niemieckiej wsi, gdzie do tej pory niektórzy je mylą…
Ve i Nicky są identyczne, ale nie są bliźniaczkami. Żyją w
bardzo podobnych światach, ale nie tych samych. Tak naprawdę pochodzą z dwóch
różnych światów, aczkolwiek pełnych zbieżności. Obie nie mają pojęcia o swoim
istnieniu, aż do dnia, w którym coś wyrzuca Ve z jej świata i sprawia, że
ląduje niemal u stóp swojej sobowtórki. Sama Ve jest w szoku i nie może uwierzyć
w to, co się wydarzyło, ale za to Nicky przyjmuje to nad wyraz spokojnie. Jej
ojciec od lat pracował nad maszyną, która umożliwiłaby tego typu podróże, więc
radość nie opuszcza jej ani na chwilę, gdy okazuje się, że to faktycznie
działa. Jednak wkrótce okazuje się, że pojawienie się Ve w świecie Nicky i
możliwość tego, że ktoś odkryje, że są dwie, jest ich najmniejszym problemem.
Ktoś śledzi każdy ich krok i tylko czeka, aż popełnią błąd. Co więcej, ten ktoś
marzy o technologii, z którą dziewczyny mają do czynienia.
Pozwólcie, że daruję sobie dogłębną analizę tego, jak
prawdziwa teoria światów równoległych, badana przez naukowców z całego świata,
ma się do tego, co zaprezentowała autorka. Tutaj mamy do czynienia z fikcją
literacką, więc teoretycznie wszystkie chwyty są dozwolone. Trzeba jednak
przyznać, że Sara Oliver opisała to w dosyć sensowny sposób – na tyle logiczny,
że faktycznie można dostrzec powiązanie między światami, zrozumieć, dlaczego Ve
się znalazła gdzieś indziej, ale nie wchodząc w głębsze szczegóły. Oliver
pozostała na bezpiecznym terenie i skupiła się na samej intrydze i tajemniczym
zniknięciu ojca Ve oraz ojca Nicky. Mimo wszystko ciekawie czytało się te
fragmenty, w których dziewczęta opisują różnice pomiędzy swoimi życiorysami oraz
światami.
Sama intryga jest niestety dosyć prosta i oczywista –
tajemne organizacje, wielkie korporacje, zaawansowana technologia, chęć
zdobycia planów do stworzenia maszyny, którą zbudował ojciec dziewczyn – w obu
wymiarach. Łatwo było się w tym wszystkim połapać, a także odkryć, kto jest
ostatecznie czarnym charakterem, aczkolwiek przyznaję, że autorce udało się
rozbudzić moją ciekawość już w trakcie pierwszych rozdziałów. Dużo bardziej
przekonywał mnie ten motyw zniknięcia ekscentrycznego badacza niż to, co
stanowi drugi, równie uwydatniony wątek tej historii – nastoletnie problemy i
romanse. Muszę przyznać, że w wielu momentach wypadał on dosyć sztucznie, jakby
był robiony na siłę. Tej książce brakuje swoistej lekkości…
O ile Ve jest pustą i zadufaną nastolatką, tak Nicky stanowi
jej totalne przeciwieństwo. Wszelkie egoistyczne pobudki, które kierowały Ve,
sprawiły, że jej postępowanie na każdym kroku było niezmiernie irytujące. Nicky
to mądra, poukładana dziewczyna, która jest nie tylko inteligentna, ale posiada
sporą wiedzę z zakresu nauk ścisłych. Dla Ve liczy się tylko to, że chłopak
krzywo na nią spojrzał, Nicky pragnie od życia czegoś więcej, choć w
ostatecznym rozrachunku okazuje się, że nawet na pozór mądre dziewczyny
potrafią czasem mocno zbłądzić. Cóż zrobić, w końcu to typowa książka dla
nastolatków, ich życiowe problemy wiodą tutaj prym.
Uwięziona pomiędzy światami to powieść, która raczej nie
wyróżnia się niczym specjalnym, ale też nie irytuje czytelnika zbyt mocno swoją
schematycznością. Są w niej nawet dosyć obiecujące elementy – głównie te
związane z tajnymi organizacjami i maszyną do podróżowania między światami –
które być może zostaną odpowiednio rozbudowane w kolejnych tomach. Póki co
książka ma bardziej wydźwięk nastoletnio-romantyczny, a teoria wieloświatów
stanowi zaledwie jej tło.