Data wydania: 31.10.2018
ISBN: 978-83-7976-086-2
Wymiary: 132 x 205 mm
Strony: 328
Cena: 36,90 zł
Z czym Wam się kojarzy Laponia? Zapewne odpowiecie, że z
reniferami i Świętym Mikołajem. I tak na dobrą sprawę nie będzie to błędne
skojarzenie, ale zdecydowanie zbyt proste. Okazuje się bowiem, że Laponia to
naprawdę niesamowite miejsce, pełne sekretów, interesujących historii i
ciekawej kultury, a dzięki Marcie i Adamowi Biernatom miałam okazję się o tym
przekonać. Szkoda tylko, że nie na własne oczy, ale kto wie, może jeszcze
wszystko przede mną? Od jakiegoś czasu marzę o tym, żeby wybrać się do Finlandii,
a w końcu Laponia częściowo znajduje się właśnie w jej obszarze…
Mówiąc o Laponii nie można mówić o państwie jako takim, a
raczej o regionie geograficzno-kulturowym, który rozpościera się na terenie
czterech krajów: wspomnianej już Finlandii, Rosji, Szwecji i Norwegii. Czysta,
zimna północ, gdzie podobno swoją siedzibę ma Święty Mikołaj. Ale wierzcie mi,
jego postać traci na znaczeniu, gdy czyta się te wszystkie niesamowite rzeczy,
które opisują autorzy popularnego bloga Bite
of Iceland. Chociaż nie da się ukryć, że Laponia to przede wszystkim sroga
natura, to jednak Saamowie, czyli rdzenni mieszkańcy tamtego regionu, nauczyli
się z nią żyć w zgodzie. Niemal w symbiozie. Nie straszny im mróz czy śnieżne
zaspy, oni kochają swoją kulturę, choć dla wielu osób może się to wydawać
dziczą oddaloną od cywilizacji.
Autorzy zebrali w tej książce naprawdę całe mnóstwo
informacji na temat tej niesamowitej krainy. Poznajemy od podstaw historię
Laponii, obserwujemy rozwój kultury i religii, mamy okazję zobaczyć, jakie
rytuały są istotne dla Saamów oraz jak przebiegają. To znakomita opowieść o
tym, jak ludzie dostosowali się do życia w – nie ukrywajmy – ciężkich
warunkach, jakie tam panują; jak mocno starali się bronić swojej wiary i
przekonań. Całość jest znakomicie uporządkowana i każdy rozdział skupia się na
konkretnej tematyce, a mimo wszystko otrzymujemy wspaniałą, logiczną ciągłość i
pełen obraz Laponii oraz jej mieszkańców. Idealnym uzupełnieniem są zdjęcia
wykonane przez autorów.
Nie jest to raczej książka, która w dosyć mocny sposób
zaprezentuje Wam to, jak Laponia wygląda – nie przeczytacie tutaj zbyt wiele o
tym, jakie rośliny tam rosną, jak wyglądają obecnie domy jej mieszkańców.
Zapomnijcie o polityce czy nawet typowej geografii. Przygotujcie się za to na niesamowitą
podróż przez legendy i wierzenia Saamów, których zdecydowanie tutaj nie
brakuje. Bądźcie gotowi na mnóstwo ciekawostek i poznanie intrygujących,
nieoczywistych aspektów tej krainy. Jeżeli jednak jesteście osobami, które
poszukują informacji na temat współczesnej Laponii to możecie szukać dalej – to
nie ten typ publikacji.
Dla mnie ta książka to naprawdę kawał dobrej lektury, w
którym widać pasję i zaangażowanie autorów. Dzięki nim poczułam się tak, jakbym
sama wybrała się do Laponii i krok po kroku odkrywała jej sekrety. Cieszę się,
że skupili się oni głównie na takich aspektach, które lubię – kultura, legendy
i wierzenia. Uważam to za znacznie ciekawsze niż chociażby obecny stan
polityczny tej krainy, choć wiem, że pewnie znajdą się amatorzy tego typu
tematów. Mimo wszystko jest to przepiękna opowieść o Laponii i jej
mieszkańcach, którą polecam wszystkim ludziom ciekawym świata.
Recenzja napisana dla portalu duzeka.pl