Data wydania: 04.06.2018
Tytuł oryginału: Chaos
Tłumacz: Piotr Jaśkowski
ISBN: 978-83-8116-320-0
Wymiary: 135 x 205 mm
Strony: 404
Cena: 55,00 zł
Na początku był Chaos… I nadal jest Chaos. Ale my dopiero
zaczynamy sobie zdawać sprawę z tego, że chaosem nazywany coś, czego jeszcze
nie odkryliśmy, coś, czego jeszcze nie zrozumieliśmy. Nowa nauka, która
narodziła się stosunkowo niedawno, zaczyna dojrzewać uporządkowanie w Chaosie.
Nic w naturze nie dzieje się bez przyczyny, okazuje się, że wszystko ma pewien
konkretny bieg, cel istnienia, wszystko można opisać za pomocą algorytmów.
Okazuje się, że im głębiej wejdziemy w chaos, tym większy stopień uporządkowania
znajdziemy. Kto by się spodziewał.
Mówi się, że geniusz panuje nad chaosem. A jeśli to chaos
panuje nad geniuszem? Już na wstępie zaznaczę, że ta książka nie jest dla
każdego. To książka trudna, skomplikowana, w swojej istocie nawiązująca mocno
do fizyki i matematyki. I choć prezentuje ona sylwetki tych, którzy zaczęli
dostrzegać w chaosie coś więcej, to mimo wszystko ich analizy i badania są
ciężkie w odbiorze. James Gleick, absolwent Harvard College, pasjonat nauk
ścisłych, w zaledwie 11 rozdziałach stworzył coś, co naprawdę potrafi z jednej
strony pobudzić nasz mózg, a z drugiej go wykończyć. Zaczyna od wprowadzenia
nas w teorię chaosu, a kończy na zaprezentowaniu najnowszych dokonań czy
przekonań, jakie urodziły się w tej dziedzinie. Jest naszym przewodnikiem na
tej długiej, niespokojnej i krętej ścieżce…
Zapewne nie raz w swoim życiu usłyszeliście słowa „efekt
motyla”. Czy zdajecie sobie sprawę z tego, że pochodzi ono od pioniera teorii
chaosu, Edwarda Lorenza? Był to amerykański matematyk i meteorolog, który
zbudował równania dotyczące zjawisk atmosferycznych, które następnie stały się
dowodem na to, że niewielka zmiana w jednym z punktów atmosfery jest w stanie
wywołać wielkie zmiany w innym obszarze. Stąd to słynne stwierdzenie, że nawet
ruch skrzydeł motyla w Singapurze jest w stanie wywołać burzę w Karolinie
Północnej. Z czasem pojawiło się coraz więcej naukowców, którzy postanowili
zgłębić teorię chaosu, jednak do dnia dzisiejszego nie wiemy w tym temacie zbyt
wiele. Owszem, pojawiły się nowe algorytmy, fizycy wciąż wymyślają nowe prawa
dotyczące chaosu, ale mimo wszystko da się wyczuć, że sporo jeszcze przed nami.
Wspomniałam już, że książka do łatwych nie należy. Jestem
przekonana, że osoba, która nie ma pojęcia o fizyce czy naukach ścisłych
zupełnie się tutaj nie odnajdzie. Nawet ja, typowy umysł ścisły, musiał
pozostać w ogromnym skupieniu, aby faktycznie zagłębić się w istotę tej
książki, a i tak momentami pojawiały się pewne problemy w zrozumieniu tego, o
czym pisze autor. To pozycja, która wymaga dogłębnej analizy, sięgnięcia do
źródeł, a jest ich całkiem sporo, bowiem Gleick niejednokrotnie odnosi się do
bardziej skomplikowanych prac naukowych. Mimo wszystko, mimo tego całego trudu
i poziomu skomplikowania, teoria chaosu ukazuje nam nowe spojrzenie na świat.
Doprowadza do tego, że zaczynamy się zastanawiać nad pewnymi aspektami nauki, a
nawet naszego życia i możliwości.
Z pewnością jest to książka, która prezentuje zupełnie nowy
poziom nauki. To zdecydowanie coś, czego nie znajdziemy w programie nauczania w
szkole, być może dopiero na studiach poświęconych fizyce. O takich książkach
ciężko się pisze, bowiem w moim odczuciu to nie tylko książka
popularno-naukowa. To coś bardziej zaawansowanego, nawet będące na pograniczu
książek akademickich. Mimo wszystko trzeba przyznać, że jest przepięknie
wydana, a wszystkie schematy w niej umieszczone nieco lepiej obrazują to, co
autor opisuje – nie okłamujmy się – niezbyt prostym językiem.
Fizyka dla wielu osób
brzmi przerażająco i nie można zaprzeczyć temu, że jest jedną z bardziej
skomplikowanych i trudnych nauk. Nie inaczej jest w przypadku książki Jamesa
Gleicka. Trudna, aczkolwiek na swój sposób pasjonująca i warta uwagi, choć
bardziej polecałabym ją osobom, które mają już sporą wiedzę w tym temacie.
Recenzja napisana dla portalu duzeka.pl