Data wydania: 21.08.2018
Tytuł oryginału: The Zap Gun
Tłumacz: Krzysztof Sokołowski
ISBN: 978-83-8062-344-6
Wymiary: 150 x 225
Wymiary: 150 x 225
Strony: 296
Cena: 49,90
Cena: 49,90
Po książki Philipa K. Dicka zawsze sięgam w ciemno i
prawdopodobnie nigdy do końca nie zrozumiem, co wpłynęło na taki mój odbiór
jego twórczości. Próbuję sobie co jakiś czas przypomnieć moment, w którym
poczułam tę fascynację i wydaje mi się, że wcale nie miała ona swojego początku
w książkach. Jako sześcioletnie dziecko, siedząc na kolanach ojca, obserwowałam
jak gra on na komputerze w Blade Runnera.
Oczywiście nie zdawałam sobie wtedy sprawy z tego, co było inspiracją do
stworzenia tej gry, ale szybko i ja postanowiłam sobie pograć – oczywiście dla
mnie to była czysta zabawa, naśladowałam kroki, które wcześniej widziałam w
grze taty, ale to właśnie wtedy poczułam pewien związek z całym tym klimatem. A
gdy już byłam starsza to dowiedziałam się, że jedna z moich ulubionych gier
powstała dzięki takiemu jednemu facetowi…
I wbrew pozorom ten lekko sentymentalny wstęp z wątkiem
czysto rozrywkowym (bo temu głównie służą gry komputerowe) nie jest tutaj
obojętny. Cudowna broń skupia się
bowiem – jak sama nazwa wskazuje – na przemyśle zbrojeniowym, który jednak
został zawłaszczony przez… rozrywkę. Akcja powieści rozgrywa się w roku 2004,
więc dla autora, gdy ją pisał, była to w pewnym stopniu odległa przyszłość.
Mamy okazję zobaczyć, jak wyobrażał on sobie losy tego świata… Czy choć trochę
nasz świat przypomina wizję Dicka? Być może częściowo, ale jednak na drodze
technologicznej mamy jeszcze trochę do zrobienia. Głównym bohaterem jest tutaj
Lars Powderdry, projektant broni pracujący dla Za-Bloku. Jednak od jakiegoś czasu
tworzy on tylko efekciarskie gadżety, a nie prawdziwą siłę militarną. Dochodzi
jednak do momentu, w którym na niebie pojawiają się wrogie satelity i świat
naprawdę potrzebuje czegoś, za pomocą czego będzie mógł walczyć…
Bohaterowie Philipa Dicka są zawsze realistyczni, aczkolwiek
momentami są dla nas niesamowitą zagadką. Jakby aż nazbyt żyli chwilą,
całkowicie poddawali się temu, co się aktualnie dzieje. Z jednej strony to
genialne podejście do życia, ale da się w nim odczuć pewien marazm, chwilami nawet
lekki stan odurzenia, tym bardziej, że Lars nie stroni od różnego rodzaju
używek (podobnie jak i sam autor nie miał ku nim obiekcji). U boku Larsa
pojawia się również kobieta o imieniu Lilo, która zajmuje się dokładnie tym
samym fachem, aczkolwiek pracuje dla sił radzieckich. I choć Lilo może go w
każdej chwili zabić, to jednak muszą zacząć razem współpracować, aby wymyślić
tytułową cudowną broń.
O książkach Philipa Dicka pisze mi się wyjątkowo ciężko,
choć kocham je całym sercem. Są one dla mnie całkowitą odskocznią od dnia
codziennego i pochłaniam je w zastraszającym tempie – z resztą nie ma co
ukrywać, najlepszy efekt książki tego autora wywołują w czytelniku właśnie
wtedy, kiedy czyta się je od początku do końca, bez jakichkolwiek przerw. I
jest to do zrobienia, bowiem nie są one wyjątkowo długie, aczkolwiek są
idealnie, po prostu idealnie wydane. Wydawnictwo Rebis robi naprawdę świetną
robotę – mam już prawie każde wydane przez nich dzieło Dicka i zdecydowanie są
to moje ulubione pozycje na półkach. I choć Cudowna
broń nie jest dziełem tak wybitnym jak chociażby Ubik i nie wywołuje w mózgu aż takiej psychodelii, to mimo wszystko
ma w sobie coś takiego pozazmysłowego, jak każda książka tego autora.
Myślę, że nigdy nie nastąpi taki dzień, w którym napiszę złe
słowo o twórczości Philipa Dicka. Ten człowiek to jeden z moich ulubionych
autorów i każde jego dzieło odbieram z fascynacją i czytam z ogromnym
zaangażowaniem. Uwielbiam trzymać w rękach jego książki, bo żadne inne powieści
nie wywołują we mnie tego, co one. Żadnych innych historii nie odbieram tak,
jak tych opowiadanych przez tego amerykańskiego pisarza. Specyficzny styl,
zaskakujące i nieprzewidywalne pomysły, dobra akcja, niepowtarzalny klimat… I
mogłabym tak podać jeszcze kilka innych cech, ale to wszystko za mało, aby
dokładnie oddać urok jego twórczości. Cudowna broń to dobra powieść, świetna
dla fanów science-fiction i dla tych, którzy jeszcze nie mieli okazji zapoznać
się z piórem Philipa Dicka.