Data wydania: 28.02.2018
Tytuł oryginału: Assassin's Creed Origins: Desert Oath
Tłumacz: Michał Jóźwiak
ISBN: 978-83-65743-76-3
Wymiary: 140 x 209 mm
Strony: 360
Cena: 39,99 zł
Assassin’s Creed Origins. Pustynna przysięga to prequel
wydarzeń zaprezentowanych w grze wydanej pod tym samym tytułem. Jest to też
gratka dla fanów twórczości Olivera Bowdena i całej jego serii o Bractwie Asasynów.
Akcja powieści rozgrywa się w 70 roku przed naszą erą, kiedy to po egipskiej
ziemi krąży bezwzględny zabójca. Jego misją jest wyplenienie wszystkich
Medżajów, członków starożytnej organizacji opartej na więzach krwi. Swoje
zadanie wykonał już niemal w pełni, pozostało tylko dwóch. Jednym z nich jest
opiekun miasta Siwa, który nagle wyjeżdża i pozostawia w mieście swojego syna
Bayeka. Chłopak nic jednak nie wie o swoim dziedzictwie i grożącym mu
niebezpieczeństwie…
Choć mam na półce wszystkie części serii Assassin’s Creed,
to udało mi się przeczytać zaledwie dwie z nich. Jednak na tyle spodobał mi się
motyw Asasynów i ich tajemnego Bractwa, że z pewnością pochłonę niebawem całą
resztę. Pustynna przysięga nie skupia się jednak na tych zabójcach, których
znamy. Tutaj pojawia się kwestia Medżajów, strażników miast, grobowców czy
innych istotnych zabytków kultury czy też samych granic. To protektorzy całego
Egiptu. Byli oni bardzo cenieni przez faraonów, a ojciec Bayeka i sam Bayek są
ostatnimi przedstawicielami tej organizacji. Ktoś jednak na nich poluje i jest
gotów z zimną krwią pozbawić ich życia. Bez mrugnięcia okiem. Choć ojciec
Bayeka, Sabu, jest świetny nie tylko w swoim fachu, ale także w pozostawaniu w
ukryciu, to zabójca depcze mu po piętach. A Bayek? Bayek to jeszcze naiwny
dzieciak, który owszem, chce pójść w ślady ojca, ale długa droga przed nim.
Z związku z moją niepohamowaną miłością do Starożytnego
Egiptu, książka ta wywarła na mnie bardzo przyjemnie wrażenie. Choć daleko jej
do typowego motywu Asasynów, to mimo wszystko znakomicie było poznać ich
początki. Choć Bowden nie skupiał się na tym, aby w nadmierny sposób
zaprezentować miejsce akcji, to i tak można to wyraźnie odczuć. Kwestia
kultury, miejskiego życia czy wiary w bogów jest obecna na każdym kroku, bo
stanowi nieodłączny element rozgrywających się wydarzeń. Bayek odkrywa swoje
dziedzictwo i wyrusza tropem ojca, aby szkolić się na Medżaja. Towarzyszy mu
przyjaciółka Aya, a po drodze napotyka zarówno sprzymierzeńców, jak i wrogów.
Pojawiają się nowi towarzysze broni, ale także Ci, którzy nie są przychylnie
nastawieni. Samo życie, prawda?
Spotkałam się z opiniami, że gdy sięgamy po tę książkę bez
znajomości gry, to nic z niej nie zrozumiemy. Błąd! Zrozumiemy wszystko, bo
jest dobrze skonstruowana. Być może nie zagłębimy się w tę historię tak, jakby
to miało miejsce przy połączeniu lektury i gry, ale mimo wszystko jest to
dopracowana od początku do końca, pełnowymiarowa powieść, z dobrze wykreowanymi
bohaterami i wciągającą fabułą. Z przyjemnością śledziłam losy Bayeka, dałam
się ponieść tej historii i zaciekawił mnie sam motyw Medżajów. Brakowało mi
tylko tego powiązania z Asasynami, ale może to właśnie jeden z tych elementów,
który wyjaśnia się w grze? Kto wie. Mogę tylko snuć podejrzenia, że Medżajowie
byli prekursorami Asasynów, a Bayek był ostatnich Medżajem i być może pierwszym
Asasynem.
Książka jest napisana w specyficznym dla Bowdena stylu –
niby lekkim, ale nie jest to taki banalny i prosty język, który zniechęcałby do
lektury. Bohaterowie sprawiają wrażenie sympatycznych i bardzo dobrze jest
zaprezentowana ta różnica wieku i życiowego doświadczenia. Ci młodzi są pełni
wiary i nadziei, bywają naiwni i dają się łatwo podejść, ale ci starsi,
niezależnie od tego czy jest to Sabu, czy ścigający go zabójca, to mężczyźni
doświadczeni przez życie, ostrożni, twardo stąpający po ziemi i niesamowicie
uważni. Assassin’s Creed Origins. Pustynna przysięga to książka godna uwagi,
niezależnie od tego, czy znamy serię Assassin’s Creed czy nie. To po prostu
bardzo przyjemna lektura, która być może nie wymaga od czytelnika ogromnego
zaangażowania, ale wciąga i ciekawi.
Recenzja napisana dla portalu secretum.pl