Data wydania: 25.10.2017
Tytuł oryginału: I Know a Secret
Tłumacz: Andrzej Szulc
ISBN: 978-83-8125-039-9
Wymiary: 125 x 195 mm
Strony: 384
Cena: 34,00 zł
Seria: Jane Rizzoli i Maura Isles
Tess Gerritsen to zdecydowanie jedna z najbardziej znanych
autorek thrillerów i kryminałów, zarówno w Polsce, jak i na świecie. W jej
książkach czasami ciężko rozgraniczyć te dwa gatunki, ale właściwie często idą
one ze sobą w parze, a ta cienka granica między nimi zazwyczaj ulega zatraceniu,
nie tylko w przypadku Gerritsen. Sekret,
którego nie zdradzę to kolejny tom przygód dwóch wspaniałych kobiet: doktor
Maury Isles oraz detektyw Jane Rizzoli. I jeżeli kiedykolwiek wydawało Wam się,
że słaba płeć nie może igrać z ogniem, że nie jest w stanie sobie poradzić w
trudnych sytuacjach, że zupełnie nie powinna działać w policji, to zdecydowanie
powinniście się z nimi zapoznać!
Rizzoli i Isles zostają wezwane na miejsce zbrodni, w którym
znalezione zostały zwłoki młodej kobiety, producentki filmowej. Ofiara wygląda
jakby spała… Leży spokojnie na kanapie i można by podejrzewać, że zapadła w zwyczajną
drzemkę. Gdyby nie to, że sprawca tego czynu postanowił się nieco zabawić i ją
okaleczył. Wydłubał jej gałki oczne, które następnie umieścił w jej dłoniach.
Co ciekawe, wkrótce okazuje się, że podoba scena miała miejsce w horrorze, nad
którym pracowała ofiara. Czyżby to był hołd fana? Zemsta szaleńca? Ciężko
orzec, gdyż Maura ma problem w jednoznacznym ustaleniu przyczyny śmierci.
Podobnie jak w przypadku kolejnych zwłok, tym razem mężczyzny, w którego tors
wbito strzały.
Choć mam za sobą już kilka powieści Gerritsen, to jej
twórczość wciąż potrafi mnie trzymać w napięciu i zaskakiwać. Nigdy tak
naprawdę nie wiem, czego mogę się spodziewać i właśnie z tego powodu staję się
trzecim śledczym, poza Rizzoli i Isles. Potrafię się całkowicie zatracić w
prezentowanych przez tę autorkę historiach, choć chwilami wiąże się to ze
sporym ryzykiem. Nie inaczej było w przypadku tej powieści. Stale zastanawiałam
się, do jakiego sekretu nawiązuje tytuł, dlaczego sprawca w taki, a nie inny
sposób okalecza swoje ofiary, czy jest to na pewno tylko jeden morderca, czy
może za popełnianymi zbrodniami kryje się coś więcej?
Zabójca doskonale się bawi, widząc jak bostońska policja
próbuje wpaść na jego trop. Naprawdę nie jest to łatwe zadanie, bo jak widzimy
z analiz przeprowadzanych przez panią patolog, przyczyna śmierci jest
niejednoznaczna. Jednakże pojawia się pewien trop, który może doprowadzić do
sedna sprawy. Na pogrzebach ofiar pojawia się ta sama, młoda kobieta. Do tego
wszystkiego dochodzi jeszcze sprawa sprzed lat, dawno zapomniana, jednak wydaje
się, że ma coś wspólnego z popełnianymi obecnie zbrodniami. Autorka w bardzo
umiejętny sposób łączy przeszłość z teraźniejszością, stopniowo wprowadza pewne
wątki, daje swoim bohaterkom, jak i czytelnikowi, pewne wskazówki, które mają
być pomocne w natrafieniu na odpowiedni trop.
Tess Gerritsen potrafi wodzić czytelnika za nos, ale jej
styl sprawia, że z łatwością można się zatracić w przygodach pani detektyw i
pani patolog. Uwielbiam te powroty, bowiem zawsze pamiętam, z kim mam do
czynienia. Rizzoli i Isles to naprawdę świetne babki, których ciężko nie
polubić. Stale im kibicuję i to chyba nigdy nie ulegnie zmianie. Właściwie to
się nawet cieszę, że nie zdołałam jeszcze zapoznać się z każdym śledztwem, które
prowadziły, bo to oznacza, że czeka na mnie jeszcze sporo dobrych powieści. Gerritsen
naprawdę dobrze wykreowała swoje bohaterki i bardzo podoba mi się to, że
niczego im nie ułatwia. Nie koloryzuje wydarzeń, zmusza je do ciężkiej pracy,
nie tylko fizycznej, ale przede wszystkim umysłowej. A przy okazji gwarantuje
to również czytelnikowi.
Sekret, którego nie
zdradzę to kolejna dobra powieść, jaka wyszła spod pióra tej autorki. Jej
fani z pewnością się nie zawiodą, bo znajdą tutaj wszystko to, z czego słynie
Gerritsen. Będzie to też świetna pozycja dla tych, którzy jeszcze nie mieli
okazji poznać duetu, jaki stanowią Maura Isles i Jane Rizzoli. Moim zdaniem
poszczególne książki z tej serii można czytać bez specjalnej kolejności,
dlatego można zacząć od dowolnej powieści, a każde śledztwo i tak zapewni nam
odpowiednią dawkę emocji oraz rozbudzi ciekawość i analityczny obszar umysłu. Zdecydowanie
polecam!
Za egzemplarz serdecznie dziękuję: