Data wydania: 13.09.2017
Tytuł oryginału: Anansi Boys
Tłumacz: Paulina Braiter
ISBN: 978-83-7480-872-9
Wymiary: 140 x 220 mm
Strony: 352
Cena: 39,00 zł
Anansi, pajęczy bóg, może być Wam znany z powieści Amerykańscy bogowie Neila Gaimana.
Niestety, tego dzieła Gaimana jeszcze nie czytałam, ale zdecydowanie jest to
kwestia do nadrobienia, i to szybkiego, natomiast tak się złożyło, że w moje
ręce trafiła inna książka tego autora, nawiązująca do Anansiego, mianowicie Chłopaki Anansiego. To historia
dwójki jego potomków, Grubego Charliego i Spidera. Choć oboje są boskimi synami,
to całkowicie się różnią i nie wiedzą o swoim istnieniu. Do czasu. Gdy umiera
Anansi, dochodzi do ich spotkania, a to całkowicie rujnuje życie jednemu z
nich. Jednak pajęczy bóg zawsze może czuwać, w końcu niektórzy twierdzili, że
potrafi on oszukać samą Śmierć…
Wiecie, w czym tkwi piękno książek Gaimana? W tym, że w
jednym momencie potrafią całkowicie omamić czytelnika. Są napisane w tak
obłędny sposób, są tak magiczne, że nie sposób się im oprzeć. Nawet jak nie do
końca przepada się za tego typu klimatami, to po prostu nie wyobrażam sobie
odrzucenia tego, co ten autor oferuje. Jest tak wspaniałym bajkopisarzem, że
każda jego książka urzeka mnie w takim samym stopniu. Nigdy nie mogę wyjść z
podziwu, jak ten człowiek to robi… Chyba nagina rzeczywistość tak, jak
niektórzy jego bohaterowie. Przez jego historie płynie się w piękny sposób,
taki niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju. Twórczość Gaimana zdecydowanie ma
w sobie „to coś”, a w połączeniu z bezbłędnym kunsztem pisarskim otrzymujemy
powieść, która jest praktycznie doskonała w każdym calu.
Niezwykle podoba mi się fakt, jak skrajnie różnych bohaterów
stworzył Gaiman. Gruby Charlie to spokojny i opanowany człowiek, żyjący
normalnym życiem, stateczny, ułożony, nieskłonny do ryzyka. Wszystko ma
odpowiednio zaplanowane, pracuje jako księgowy… Nuda, nie? Za to jego brat,
Spider, to całkowite przeciwieństwo! Szalony i charyzmatyczny, żyjący chwilą,
kochający zabawę w stylu „kobiety, wino i śpiew”. Muszę przyznać, że cały czas
miałam nieodparte wrażenie, że przypomina mi on Lucifera Morningstara ze
słynnego ostatnimi czasy serialu stacji Fox. Trzeba przyznać, że łatwo można
ulec jego urokowi, nawet bez tych jego magicznych zdolności! To taki kompan, z
którym chętnie zarwałoby się noc na dobrej zabawie, nawet kosztem największego
kaca w życiu na drugi dzień!
Nie da się ukryć, że Gaiman tworzy unikatowe, niesamowite i
niepowtarzalne światy, które są naprawdę urzekające. Są tak barwne, tak
plastyczne, a w tym wszystkim również nieco omamiające i szalone, że nasza
wyobraźnia wskakuje na najwyższe obroty. Książka wciąga nas do swojego świata,
a my wraz z bohaterami przeżywamy wzloty i upadki, nowe przygody i rozterki,
mamy okazję całkiem dobrze poznać ich myśli, choć oczywiście najciemniejsze
zakamarki ich umysłów pozostają tajemnicą. Jednak nie tylko Spider i Charlie są
tak dobrze wykreowani, Gaiman nie zapomina o postaciach drugoplanowych, które
mają do odegrania również bardzo istotne role, aby cała historia miała
odpowiednią ciągłość i zachowany sens. Narzeczona Charliego, Rosie, to
dziewczyna z dobrego domu, ułożona, miła i sympatyczna. Jej matka to taka
typowa, wredna teściowa, którą najchętniej zakopałoby się w ogródku. Ale to
zdecydowanie Spider urzekł mnie najbardziej z nich wszystkich! No i coś czuję,
że równie mocno polubiłabym samego Anansiego…
Chłopaki Anansiego
to znakomita powieść fantastyczna, która urzeka czytelnika w każdym calu. Magia
książek Gaimana to coś, czego nie idzie doświadczyć nigdzie indziej i właśnie
dlatego warto zapoznać się z jego twórczością. Styl autora jest po prostu
doskonały, a jego pomysłowość nie zna granic. Uwielbiam atmosferę, która
udziela mi się w trakcie czytania jego książek, tym razem również jej nie
zabrakło. Wydaje mi się, że zawsze, gdy trzymam w rękach jakąś jego powieść,
wytwarza się wokół mnie jakaś dziwna aura, jestem poza otaczającym mnie
światem, a mój umysł jest pełen barw i dziwnych zjawisk.
Nie sposób nie polecić tej książki, bo jest naprawdę
świetna. Znakomicie się ją czyta, człowiek doskonale się przy niej bawi, z
pasją śledzi się poczynania bohaterów. Nie brakuje tutaj humoru, ale także
rosnącej ciekawości, jak zakończy się historia Charliego i Spidera, bowiem
faktycznie życie każdego z nich diametralnie się zmienia, gdy dowiadują się o
swoim istnieniu. A świat, który stworzył Gaiman charakteryzuje się tym, że może
się w nim wydarzyć po prostu wszystko…