Data wydania: 28.06.2017
Tytuł oryginału: Crosstalk
Tłumacz: Izabela Matuszewska
ISBN: 978-83-6578-110-9
Wymiary: 135 x 205 mm
Strony: 560
Cena: 38,50 zł
Czy marzyliście kiedyś o tym, żeby posiadać zdolności
telepatyczne? Żeby komunikować się z kimś tylko za pomocą myśli? Żeby móc
słyszeć myśli innych ludzi? Pewnie każdy w którymś momencie życia o tym
pomyślał. Na pierwszy rzut oka wydaje się to być czymś świetnym, ale jak
większość świetnych rzeczy, ma też swoją ciemną stronę. Przekonała się o tym
główna bohaterka powieści autorstwa Connie Willis, Pojedynek na słowa.
Przenosimy się do niezbyt dalekiej przyszłości, w której
social media zdominowały świat. Teraz niczego już nie można ukryć przed innymi,
a ludzie tak pragną wchodzić w życie innych i wiedzieć o nich wszystko, że
plotki rozchodzą się z prędkością światła. Niesamowity rozwój medycyny i
technologii sprawił, że nawet uczuć nie trzeba już wyrażać! Dzięki szybkiemu
zabiegowi neurochirurgicznemu EED można je po prostu przekazać ukochanej
osobie. Ta drobna operacja pogłębia więź pomiędzy partnerami. To lepsze niż
zaręczyny! Nie trzeba wierzyć w uczucia drugiej osoby, tutaj jest to kwestia
wiedzy. Briddey Flanningan jest zachwycona, gdy jej chłopak Trent proponuje jej
wspólne EED. I nigdy by nie przypuszczała, że ta decyzja tak diametralnie
odmieni jej życie.
Nie jestem do końca pewna, czy coś takiego jak EED mogłoby
zaistnieć w rzeczywistości, ale zapewne dlatego ta książka jest zaliczana do
gatunku science-fiction. Choć EED nie powinno doprowadzać do tego, że słyszy
się myśli innych ludzi, a co dopiero pobudzać w człowieku zdolności
telepatyczne, tak najwyraźniej najsłynniejszy na świecie lekarz przeprowadzający
te zabiegi nie zdaje sobie sprawy, że coś takiego może mieć miejsce. Czyżby był
to zwykły skutek uboczny? Czy może sam protokół operacji jest niedopracowany i
coś może pójść nie tak? Czyżby doktor Verrick nie do końca był ekspertem w
swoim fachu? A może to wszystko to jeden wielki spisek i potajemna intryga, w
pełni przemyślana? To Ci dopiero pytania!
Briddey po operacji musi się zmierzyć z poważnym problemem.
Nie dość, że pomiędzy nią i Trentem nie wywiązała się żadna emocjonalna więź,
to kobieta zaczyna słyszeć w głowie głos kolegi z pracy, C.B., którego wszyscy
mają za czubka. Obawia się, że gdy tylko ta sprawa wyjdzie na jaw, to Trent
posądzi ją o romans, a to byłaby dla niej tragedia. Jednak okazuje się, że to
tylko początek jej problemów! Telepatia zaczyna się rozszerzać, a ona traci
zmysły. Choć nie należy do osób, z którymi mogłabym się zaprzyjaźnić, to
chwilami szczerze jej współczułam. Tak głęboko wierzyła w EED, w miłość do
Trenta, aż tu nagle zawalił jej się cały świat. Przyznaję, bohaterka ta nie
należy do zbyt rozgarniętych, dlatego też nie zyskała mojej sympatii, ale
myślę, że dobrze spisała się w roli, którą przewidziała dla niej Connie Willis.
Motyw telepatii jest tutaj zdecydowanie siłą napędową.
Bohaterowie wykorzystują ją na każdym kroku, czasem nawet nieświadomie, co
potrafi ich przytłoczyć. Próba ujarzmienia nowych zdolności jest dla nich
bardzo istotna. Podobnie jak chęć odkrycia prawdy. Skąd ta umiejętność
pochodzi? Czy to na pewno sprawka doktora Verricka? Czy ktoś jeszcze maczał w
tym palce? Pojawia się nawet delikatny motyw związany z genetyką, ale to
bardziej sam zarys niż odpowiednia jego realizacja. Książka jest napisana
dojrzałym i barwnym językiem, jest dopracowana, ale też nie do końca tego się
po niej spodziewałam. Autorka zadbała o złożoność swojej historii, tam gdzie
było to potrzebne, to nie stroniła od szczegółów, ale nie jestem w stanie
napisać, że mamy tutaj do czynienia z czymś niezwykle porywającym, co ma
niesamowite tempo akcji. Całość jest faktycznie dobrze zaprezentowana, każda
sytuacja jest dokładnie opisana, mamy tutaj logiczny ciąg wydarzeń, ale
niestety nie było mi dane zżyć się z żadnym z bohaterów, dlatego też stałam
gdzieś z boku, zamiast stać się częścią tej opowieści.
Pojedynek na słowa
to książka dobrze zrealizowana, z ciekawym pomysłem na fabułę, raczej
jednowątkowa. Skupiamy się przede wszystkim na postaci Briddey, jej próbie
odnalezienia siebie w nowej sytuacji. Bohaterowie są moim zdaniem wykreowani
nie za dobrze, ale historia ta z pewnością ma w sobie coś ciekawego, co może zainteresować
nie jednego czytelnika. To takie połączenie science-fiction i romansu, gdzie pojawiają
się pewne rozterki życiowe, ale i sytuacje humorystyczne, rozluźniające napiętą
atmosferę, wynikającą z ogólnej problematyki powieści. Telepatia ma swoje dobre
i złe strony, o czym przekonali się już bohaterowie Connie Willis. A Wy?
Jesteście na to gotowi?
Za egzemplarz serdecznie dziękuję: