Data wydania: 24.05.2017
Tytuł oryginału: The Quick Red Fox
Tłumacz: Anna Esden-Tempska
ISBN: 978-83-7985-906-1
Wymiary: 125 x 195 mm
Strony: 288
Cena: 32,90 zł
John D. MacDonald to bardzo uznany i często chwalony autor,
nawet przez swoich kolegów po fachu, takich jak Stephen King czy Lee Child.
Dlatego chętnie sięgnęłam po jego najnowszą książę, jaka pojawiła się na
polskim rynku wydawniczym dzięki wydawnictwu Albatros. Jest to pomieszanie
kryminału z sensacją, gdzie największymi zaletami są zdecydowanie akcja oraz
sam główny bohater. Byłam bardzo ciekawa, czy twórczość tego autora wypada
faktycznie tak wspaniale, jak na to wskazują wszelkie polecenia. Nie raz już
się na tym zawiodłam, dlatego podchodziłam do lektury z pewną rezerwą – wiecie,
zawsze lepiej się miło rozczarować niż poczuć ten żal goryczy…
Przebiegła i ruda
to czwarty tom przygód prywatnego detektywa, Travisa McGee. Travis to naprawdę
genialnie wykreowana postać! Potrafi sobie poradzić w każdej sytuacji, choć nie
jest ideałem. Jeżeli obrywa w łeb, to obrywa i pada na ziemię. Traci przytomność.
Ale można by chyba napisać, że zawsze ląduje na czterech łapach i wychodzi cało
z każdej opresji, niczym kot. Tym razem przyjmuje zlecenie od Lysy Dean,
przepięknej gwiazdy filmowej, która popadła w spore tarapaty przez to, że na
chwilę się zapomniała. Teraz stała się ofiarą szantażu, jednak wierzy w to, że
McGee odnajdzie tego, kto stoi za tajemniczymi wiadomościami i groźbami, a
wtedy sprawiedliwości stanie się zadość. Jednakże jak przystało na gwiazdę
showbiznesu, Lysa Dean ma swoich ludzi. Do Travisa dołącza jej urocza asystentka,
która będzie go pilnować na każdym kroku – oczywiście wszystko dla dobra
klientki.
Ta książka niesie ze sobą taki typowo amerykański klimat.
Przemierzamy Amerykę wraz Travisem i Daną, aby odnaleźć tych, którzy szantażują
Lysę. Jednak zarówno my, jak i sam główny bohater, nie jesteśmy w stanie
przewidzieć, gdzie ta podróż nas zaprowadzi. Dochodzi do morderstwa, do
niebezpiecznych akcji i podejmowania trudnych, nie raz ryzykownych decyzji. Ale
wydaje się, jakoby dla Travisa była to czysta codzienność. Ten człowiek jest
tak elastyczny, że potrafi się dostosować do każdej sytuacji. Wie, jak podejść
drugiego człowieka, aby wyciągnąć od niego informacje. Potrafi żyć chwilą, nie zastanawia
się nad jutrem, tylko chwyta każdy dzień i każdą okazję. To taki lekkoduch, ale
bardzo zaangażowany w swoją pracę.
Dobra akcja, świetna dynamika i ten amerykański klimat
sprawiają, że książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Nie jest to może
zbyt skomplikowana i rozległa pozycja, raczej tak do połknięcia na jeden czy
dwa wieczory, typowo w celach rozrywkowych. Osobiście wymagam od kryminałów czy
powieści sensacyjnych lepszego rozbudowania i większej złożoności, ale w tym
przypadku chyba by mi to tutaj nie pasowało. Kłóciłoby się to z samą postawą
głównego bohatera, takie mam odczucie. Jest to dynamiczna książka, którą czyta
się bardzo lekko. Skupia się raczej na jednym wątku, a motywy poboczne nie są
zbyt rozbudowane. Autor stawia przede wszystkim na śledztwo w wykonaniu
głównego bohatera, które chwilami niestety jest dosyć zawiłe, ale nie w ten
pozytywny sposób. Momentami nie wiedziałam, w jakim kierunku zmierzamy.
Nie brakuje tutaj humoru sytuacyjnego, a John D. MacDonald z
pewnością ma lekkie pióro, dlatego jego twórczość czyta się tak dobrze, mimo że
pewne elementy są lekko niedopracowane. Kiedyś usłyszałam określenie „leniwa atmosfera”
i chyba idealnie pasuje ono do tej pozycji. Podobał mi się klimat, polubiłam
głównego bohatera, fabuła jest na swój sposób wciągająca, choć sam pomysł jest
raczej oklepany i dobrze znany w literaturze czy filmie. Przebiegła i ruda to książka
typowo rozrywkowa, więc jeżeli poszukujecie czegoś bardziej konkretnego, czegoś
mocniejszego, to powinniście poszukać gdzie indziej. Jednak jeżeli macie ochotę
na lekki kryminał z nutką sensacji to powinniście być zadowoleni z sięgnięcia
po tę powieść!
Za egzemplarz serdecznie dziękuję: