Data wydania: 02.02.2017
Tytuł oryginału: Beside Myself
Tłumacz: Paweł Kwaśniewski
ISBN: 978-83-241-6118-
Wymiary: 130 x 205 mm
Strony: 368
Cena: 39,80 zł
Moja siostra… czy ja?
to literacki debiut Ann Morgan, na co dzień pracującej jako dziennikarka.
Powieść ta w mgnienia oku trafiła na listy bestsellerów i została okrzyknięta
jednym z najbardziej niepokojących thrillerów psychologicznych. Czy mogę się z
tym zgodzić? Nie jestem ekspertem w dziedzinie thrillerów psychologicznych,
bowiem nie przeczytałam ich w swoim życiu zbyt wiele, ale trzeba przyznać, że
książka Ann Morgan nie jest zła. Potrafi namieszać czytelnikowi w głowie,
zmusić do sporych refleksji i przemyśleń, potrafi wciągnąć i wzbudzić różnego
rodzaju emocje. A o to chyba chodzi w dobrym thrillerze psychologicznym,
prawda?
Sześcioletnie Helen i Ellie są bliźniaczkami, identycznymi
jak dwie krople wody. Ale tylko z wyglądu, bowiem tak naprawdę są całkowicie
odmiennymi osobowościami. Helen to dobra dziewczyna, przykładna uczennica,
wzorowa córka. Spokojna, stonowana i rozsądna. Ellie jest jej dokładnym
przeciwieństwem – wiecznie strofowana przez matkę, pilnowana przez siostrę,
zakręcona i zagubiona, całkowicie oderwana od rzeczywistości i sprawiająca
problemy wychowawcze. Któregoś dnia dziewczynki postanawiają zabawić się w grę
polegającą na tym, że zamieniają się imionami. To miała być tylko niewinna,
chwilowa zabawa… Jednak nieoczekiwanie Ellie (teraz jako Helen) przejmuje
dowodzenie, idealnie wchodzi w skórę swojej „lepszej” siostry i przekonuje
wszystkich, że nazywa się Helen. Co gorsza – wszyscy zaczynają jej wierzyć. I w
ten sposób dawna Helen, obecna Ellie, zaczyna spadać w przepaść…
Książka charakteryzuje się takim specyficznym mrokiem, który
wynika przede wszystkim z postaci Helen. Jej bliźniaczka ją oszukała, przejęła
jej tożsamość i zaczęła żyć jej życiem. Dziewczynce sprawiło to ogromną
przykrość i zawód, ale też trwale odbiło się na jej psychice. Akcja rozgrywa się
dwutorowo – w pierwszej kolejności mamy do czynienia z dzieciństwem sióstr,
potem obserwujemy dorastanie Helen (jako Ellie), a z drugiej strony widzimy
wydarzenia rozgrywające się 25 lat później, kiedy to dawna Ellie (teraz Helen)
ulega ciężkiemu wypadkowi i zapada w śpiączkę. Siostra powraca do jej życia w
nieoczekiwany sposób, ale nie przypomina już siebie za czasów dzieciństwa. Ta
okrutna zamiana ról odbiła się na jej osobowości. Nie jest już rozsądną Helen,
nie jest nawet rozkapryszoną Ellie… Jest zupełnie kimś innym, z problemami i
mroczną przeszłością. Czy będzie się chciała zemścić na siostrze czy dojdą do
porozumienia?
Mimo wszystko doskonale widoczna jest tutaj problematyka
zamiany ról. Helen naprawdę nie była sobie w stanie poradzić z tym, że musiała
stać się Ellie. Znienawidziła za to swoją siostrę, porzuciła rodzinę, popadła w
depresję i nigdy nie ułożyła sobie życia. Z drugiej strony nie mogę uwierzyć w
to, jak okrutna okazała się być ich matka! Ta kobieta wręcz ocieka jadem i dba
tylko o swój własny interes. Ucieka od problemów, boi się ich i to na tyle
mocno, że postanawia się pozbyć niewygodnego dziecka. To naprawdę daje do
myślenia, bo jak okrutnym trzeba być człowiekiem, żeby zrobić coś takiego? Jak
bardzo trzeba nie mieć sumienia, żeby tak jak Ellie żyć z tożsamością kogoś
innego? Dorastać ze świadomością, że skradło się komuś osobowość? Zdecydowanie
nie zazdroszczę Helen rodziny i nie dziwię jej się, że skończyła w ten sposób.
Wydaje mi się, że jest to naprawdę udany debiut. Wciągający
i mroczny, poruszający, a także wielowymiarowy. Czyta się go szybko, ale
zdecydowanie nie jest to banalna, pozbawiona sensu lektura. To dosyć konkretna
i złożona opowieść o prawdziwym życiu, nie jak wyjęta z telenoweli bajka. Na
swój sposób jest to też książka niezwykle smutna i brutalna. Nie wiem, jak
wypada pod względem oryginalności, bowiem wydaje mi się, że już kilka razy
motyw skradzionej tożsamości pojawiał się w literaturze, ale Ann Morgan
zdecydowanie miała ciekawy pomysł i przedstawiła go w interesujący, pochłaniający
czytelnika sposób, choć początek był ciężki. Tę powieść docenia się dopiero po
pewnym czasie. Polecam!
Za egzemplarz serdecznie dziękuję: