Data wydania: 27.07.2016
Tytuł oryginału: Stalker
Tłumacz: Marta Rey-Radlińska
ISBN: 978-83-8049-330-8
Wymiary: 125 x 205 mm
Strony: 608
Cena: 44,90 zł
Cykl: Joona Linna #5
Stalker to jedna z
nowości wydawnictwa Czarne, kolejna powieść na koncie Larsa Keplera, pod którym
to pseudonimem kryje się para uznanych szwedzkich pisarzy. Nie miałam jeszcze
okazji do zapoznania się z żadną z ich powieści, ale muszę przyznać, że bardzo
tego żałuję! A to dlatego, że Stalker
okazał się być książką genialną, bardzo złożoną, a do tego niezwykle
intrygującą i wciągającą! To coś naprawdę konkretnego, mocnego, pobudzającego i
nie dającego tak łatwo o sobie zapomnieć. To książka, z którą powinien się
zapoznać każdy fan thrillerów czy kryminałów. Obok tej pozycji nie powinniście
przechodzić obojętnie, wierzcie mi!
Któregoś dnia do policyjnej skrzynki mailowej trafia film
przedstawiający młodą kobietę podczas wykonywania codziennych, zwyczajnych
czynności. Policja uznaje to za kiepski żart – w końcu po co ktoś miałby
wysyłać im takie nagranie, które właściwie nic nie oznacza? Sytuacja przestaje
być żartem, gdy kilka dni później ta sama kobieta staje się ofiarą brutalnego
morderstwa. Każdy kolejny filmik na poczcie jest jak walka z czasem – jeżeli
policjanci nie zidentyfikują osoby, która została nakręcona, to prawdopodobnie
nie zdążą jej ocalić przed seryjnym mordercą. Ofiar przybywa, a policja jest
bezsilna. Jedyną nadzieją są akta dawnej sprawy, które wskazują na podobnego sprawcę.
Jednak prowadził ją Joona Linna, komisarz, który zaginął i został uznany za
martwego. Zegar tyka, kolejny film już się ładuje…
Nie jestem nawet pewna, od czego powinnam zacząć, bowiem ta
książka naprawdę wywarła na mnie ogromne wrażenie. Jest to znakomicie
skonstruowany thriller, który ma wszystko to, co powinna zawierać w sobie
dobra, a nawet bardzo dobra książka z tego gatunku. Dzięki Larsowi Keplerowi
przenosimy się do miejsca rozgrywających się wydarzeń, a szczególnie intensywne
doznania towarzyszą nam podczas sytuacji, kiedy ofiara ma do czynienia z
mordercą. To rosnące napięcie, uczucie lęku i niepokoju, ta cisza przed burzą…
To jest tak doskonale odczuwalne, że można z łatwością zidentyfikować się z
ofiarą, bowiem czujemy dokładnie to samo, co ona. No chyba, że ktoś woli tę
drugą stronę medalu i bardziej identyfikuje się ze stalkerem-zabójcą – w tym
przypadku również możemy czuć ekscytację, która w nim siedzi. Te sceny to
naprawdę mocna rzecz, która przenika nas do szpiku kości. Oczywiście nie mogę
napisać, że cała reszta jest zła, bo byłoby to ogromne kłamstwo! Ta powieść
jest bardzo złożona, łączy w sobie wiele elementów, wiele wątków, chociaż mają
one jeden wspólny aspekt. Autorzy naprawdę doskonale połączyli to wszystko w
jedną, logiczną, porywającą i wciągającą całość.
W ani jednym momencie nie miałam chwili zwątpienia, która
doprowadziłaby do tego, że mam tej książki dosyć i chcę ją odłożyć na półkę. A
dzięki temu, że jest naprawdę mocno rozbudowana i liczy sobie 600 stron, mogłam
się nią delektować na każdym kroku. To znakomita kreacja miejsca akcji i
każdego z bohaterów, to pełne zaskoczenie i nieprzewidywalność, jeżeli chodzi o
dochodzenie i odnalezienie sprawcy. Lars Kepler potrafi namieszać czytelnikowi
w głowie i chwała mu za to, bowiem to rozbudza nie tylko naszą ciekawość, ale i
wyobraźnię oraz pobudza do działania analityczną część umysłu, która koniecznie
chce się dowiedzieć, kto i dlaczego morduje niewinne kobiety. A wszelkie
poszlaki okazują się być bardzo mylące… Pojawia się tutaj sporo ciekawych
bohaterów, z których zdecydowanie na
największą uwagę zasługuje postać jednego z komisarzy, ale warto również wziąć
pod uwagę psychologa czy dawnego księdza skazanego na pobyt w zakładzie karnym.
Autorzy pięknie manewrują różnymi cechami osobowości i wplatają je w wykreowane
przez nich jednostki.
Stalker to
powieść, którą można się delektować. Czytanie jej to istna przyjemność,
zwłaszcza dla tych, którzy uwielbiają dopracowane, niebanalne i zaskakujące
thrillery. To nie tylko wartka akcja i jej intensywne tempo przenikające
czytelnika, to także wciągająca i wymagająca skupienia fabuła, to konkretni
bohaterowie z krwi i kości, to nieprzewidywalność i doskonały klimat. Jestem
pod ogromnym wrażeniem pióra Larsa Keplera i na pewno nie trzeba będzie mnie
przekonywać ani zachęcać do tego, abym zapoznała się z jego innymi dziełami –
zrobię to z ogromną przyjemnością i fascynacją. Jeżeli poszukujecie mocnych
wrażeń i lubicie konkretne, pełne pasji powieści, to zdecydowanie będzie to
pozycja idealna!
Ogólna ocena: 9/10