Data wydania: 26.04.2016
Tytuł oryginału: Someone Else’s Skin
Tłumacz: Agnieszka Brodzik
ISBN: 978-83-7976-365-8
Wymiary: 135 x 205 mm
Strony: 554
Cena: 39,90 zł
Seria: Inspektor Marnie Rome #1
W obcej skórze to
kryminał, który chodził za mną już od jakiegoś czasu. Nie wiedząc, co mnie tak
mocno przyciąga do tej powieści, wyczekiwałam chwili, kiedy nadarzy się okazja
sięgnięcia po nią. I w końcu takowa nastąpiła! Książka okrzyknięta najlepszym
kryminałem 2015 roku w Wielkiej Brytanii trafiła w moje ręce, a ja korzystając
z urlopu postanowiłam się zagłębić w lekturze – przyszło mi to z ogromną
łatwością, bowiem jest to naprawdę dobrze napisany kryminał, który potrafi
porwać czytelnika.
Akcja powieści rozgrywa się w ponurym i deszczowym Londynie
– idealnym miejscu do popełnienia zbrodni. Marnie Rome i jej partner Noah Jake
zostają wezwani do ośrodka pomocy dla ofiar przemocy domowej. Tam ich oczom
ukazuje się niecodzienny widok - mężczyzna z nożem wbitym w plecy, a jest nim
mąż jednej z pensjonariuszek. Wszystko wskazuje na to, że postanowił odwiedzić
swoją żonę w ośrodku, chociaż zdecydowanie nie jest tam mile widziany, dodatkowo
nikt nie jest pewien, dlaczego się tam tak naprawdę zjawił. Skoro to kobieta
znajduje się w tym ośrodku, logicznym skojarzeniem jest to, że Leo się nad nią
znęca i być może postanowił to robić dalej – nawet w miejscu, w którym nie
powinno go być. A nóż wbity w plecy? Czyżby obrona własna Hope Proctor? W
trakcie śledztwa pojawia się coraz więcej pytań, a nagłe zginięcie kobiety nie
ułatwia sprawy.
Przede wszystkim muszę przyznać, że bardzo podoba mi się ta
klimatyczna okładka! Jest wspaniała, choć nie ujawnia zbyt wiele. Być może to
ona w pierwszej kolejności przyciągnęła mnie do twórczości Sary Hilary. Chociaż
podczas czytania nie odczuwałam tak ponurego klimatu, jaki obiecywałaby okładka
i zarys fabuły, to i tak była to znakomita i porywająca lektura. Częściowo
nieprzewidywalna, częściowo bardzo logicznie ułożona, być może z pewnymi
niedopowiedzeniami, ale jednak napisana w naprawdę dobry sposób. Czyta się ją
wyśmienicie, lekko i przyjemnie, chociaż nie brakuje tutaj mocniejszych,
pełnych akcji i napięcia scen. Jest to dosyć dziwne połączenie, ale naprawdę
nie miałam żadnej trudności w tym, żeby dać się tej książce całkowicie porwać. Określenie
„lekki kryminał” nie będzie tutaj odpowiednie, ale styl autorki jest naprawdę
bardzo przystępny!
Sam fakt, że książka w dużej mierze skupia się na ofiarach
przemocy domowej nadaje jej pewnego charakteru. Osobiście nie spotkałam się do
tej pory zbyt często z tym wątkiem w literaturze i przyznam, że była to dla
mnie miła odmiana. Mogłoby się wydawać, że perypetie dręczonych kobiet będą
lekko nudne, ale autorka zadbała o to, aby czytelnik nie narzekał na brak
dynamicznych zwrotów akcji. Nie doświadczycie tutaj nużących scen, a raczej
krótkie chwile wytchnienia, pozwalające na analizę sytuacji, która wydaje się
być na pozór prosta, ale potrafi zaskoczyć i nieco się skomplikować.
Urozmaiceniem jest również osobista trauma głównej bohaterki, czyli inspektor
Marnie Rome, która boryka się ze śmiercią swoich rodziców. Ich odejście z tego
świata było tragicznym wydarzeniem, które ciągnie się za Marnie już bardzo
długi okres czasu.
Skoro już wiemy, że sama fabuła jest naprawdę ciekawa i
wciągająca oraz, że nie brakuje tutaj odpowiedniej dynamiki dopasowanej do
rozgrywających się wydarzeń, należałoby się dowiedzieć czegoś o kreacji
bohaterów. Trzeba przyznać, że i na tym polu Sarah Hilary dobrze sobie
poradziła. Marnie Rome jest postacią silną i odporną psychicznie, która potrafi
sobie poradzić z ciężkimi sytuacjami. Bierze na swoje barki spory ciężar, ale
śmiało goni do celu. To naprawdę silna kobieta, która idealnie sprawdza się w
swojej roli. Każdy z bohaterów jest w miarę wyraźnie zarysowany, a więc
czytelnik z pewnością nie pogubi się w tym, kto jest kim i jaką rolę odgrywa w
zaprezentowanej historii. Spodobała mi się postać przestępcy, którego tożsamość
teoretycznie znamy już od początku, ale prawda wychodzi na jaw dopiero po
jakimś czasie. Jest to osobowość z zaburzeniami psychicznymi, a to zawsze
dodaje książce mocy.
W obcej skórze to
dobrze napisany kryminał, zwłaszcza jak na debiut literacki. Czyta się go z
ogromnym zaangażowaniem, jest to powieść wartościowa, złożona i ukazująca
ciekawe realia życia codziennego. Ukazuje wpływ przeszłości i wielu wydarzeń na
rozwój osobowości człowieka, potrafi zaintrygować, a czytelnik sam chętnie
prowadzi swoje własne, małe śledztwo. Nie ukrywam, że nieco żałuję, że
atmosfera i klimat nie były zbyt mocno wyczuwalne, co z pewnością jeszcze
mocniej zwiększyłoby moje odczucia względem tej powieści, ale wierzę, że Sarah
Hilary zreflektuje się za pomocą drugiego tomu, po który sięgnę z ogromną
przyjemnością.
Książkę w okazyjnej cenie możecie kupić tutaj:
Ogólna ocena: 7/10