Data wydania: 15.06.2016
Tytuł oryginału: A Respectable Trade
Tłumacz: Urszula Gardner
ISBN: 978-83-245-8220-4
Wymiary: 155 x 230 mm
Strony: 392
Cena: 39,90 zł
Nobliwy proceder
był moim drugim spotkaniem z twórczością Philippy Gregory. Swoją przygodę z tą
autorką rozpoczęłam jakiś czas temu od powieści Czarownica, która bardzo przypadła mi do gustu. Dlatego chętnie
zrobiłam kolejny krok i sięgnęłam po jej najnowszą powieść, która ukazała się
na polskim rynku wydawniczym. Choć teoretycznie rzadko sięgam po powieści tego typu, osadzone w
takich realiach i w takim okresie czasu, to czasami po prostu coś mnie do nich
ciągnie. A pokusie chyba najlepiej jest po prostu ulec!
Akcja powieści rozgrywa się w XVIII wieku w przeżywającym
rozkwit Bristolu. Władza należy praktycznie do grupy najzamożniejszych kupców,
dzięki którym Bristol może się rozwijać. Jednym z nich jest Jozjasz Cole, który
zajmuje się handlem cukrowym, posiada kilka statków handlowych i jest gotowy
wiele poświęcić, aby zapewnić sobie odpowiednią pozycję w społeczeństwie.
Jednakże okazuje się, że pieniądze nie są jedynym elementem do tego potrzebnym.
Każdy szanujący się mężczyzna powinien ożenić się z ustosunkowaną kobietą,
którą w jego odczuciu jest Frances Scott. Dla niej wyjście za mąż jest
najlepszym rozwiązaniem, gdyż na horyzoncie nie pojawiają się lepsze
perspektywy przyszłości. Wkrótce okazuje się, że jej nowy mąż handluje nie
tylko cukrem, ale również ludźmi.
Podziwiam Philippę Gregory za ta wierne odwzorowanie realiów
dawnych lat. To naprawdę niesamowite, w jak barwny i plastyczny sposób ta
autorka tworzy miejsca, w których rozgrywają się opisywane przez nią
wydarzenia. Dzięki jej twórczości można się przenieść nie tylko do innego miejsca,
ale również do innego czasu, a to zdecydowanie jedna z mocniejszych stron tej
powieści! Prawidłowe przedstawienie klimatu tamtych czasów, zachowania ludzi,
praw w nich obowiązujących – to wszystko jest niezbędne do tego, aby
odpowiednio zrozumieć zaprezentowaną historię, wczuć się w nią i dać się porwać
historii Frances, bo w moim odczuciu to ona jest tutaj główną bohaterką.
Już sam tytuł częściowo wskazuje na to, czego możemy się
spodziewać po fabule. Proceder definiowany jest jako działanie niosące korzyści
jednej stronie, jednak odbywające się niezgodnie z zasadami moralnymi czy
obowiązującym prawem. W tym przypadku sprawa dotyczy niewolnictwa i traktowania
ludzi jako towar, nic więcej. Autorka naprawdę doskonale przedstawiła tę
problematykę. To niesamowite, że dawniej ludzie traktowali innych ludzi jako
przedmioty, rzeczy na sprzedaż, coś, czego można się pozbyć ot tak. Jozjasz
Cole i jego siostra, która razem z nim prowadzi firmę handlową, nie widzą w
przybyszach z Afryki ludzi. Widzą tylko zysk, ale pech chce, że trzeba ich
odpowiednio wyszkolić na niewolników. Oczywiście jak najmniejszym kosztem. Są
trzymani w nieludzkich warunkach i traktowani w okrutny sposób. Dopiero Frances
dostrzega drugą stronę medalu i pragnie to zmienić.
Dopełnieniem tej historii o niewolnictwie jest zakazany
romans, jaki wywiązuje się pomiędzy Angielką i Afrykańczykiem. Frances
dostrzega w jednym z niewolników, w Mehuru, dobrego człowieka. Widzi, że to nie
są towary, tylko ludzie tacy jak ona. Wierzy, że każdy z nich zasługuje na
lepszy los. Wierzy, że można to zmienić, choć trzeba przyznać, że otaczający ją
świat temu zaprzecza. W pewnym sensie sama stała się więźniem, gdy tylko wyszła
za mąż. Sama kreacja bohaterów jest moim zdaniem wystarczająca, aby wyrobić
sobie opinię o każdym z nich. Mehuru jest wierny swojemu pochodzeniu, to oddany
i honorowy człowiek oraz przyjaciel. Frances to nieco zagubiona kobieta, o
dobrym sercu i duszy, której nieco brak odwagi, aby sięgnąć po to, czego
pragnie. Jej mąż, Jozjasz, dąży tylko do tego, aby odpowiednio ustawić się w
społeczeństwie. Mimo że w moim odczuciu jest po prostu tchórzem, który boi się
tego, co mogą powiedzieć o nim ludzie. Dlatego płynie z prądem, czasami nawet
nie zastanawiając się nad tym, co robi i dlaczego. Jego siostra, Sara, jest
kimś w rodzaju „wrednej francy” tamtych czasów.
Nobliwy proceder
jest dobrze skonstruowaną książką, która potrafi poruszyć czytelnika. Skupia
się na naprawdę istotnym w tamtym okresie problemie i prezentuje go w bardzo
dosadny, wręcz dobitny sposób. Autorka w znakomity sposób zaprezentowała realia
osiemnastowiecznego Bristolu, dzięki czemu czytelnik może z łatwością zobaczyć
oczyma wyobraźni wszystkie rozgrywające się w tej powieści wydarzenia. Philippa
Gregory jest już bardzo zaawansowaną pisarką, a jej styl jest niezwykle barwny
i plastyczny. Książkę tę czyta się bardzo lekko, potrafi wciągnąć i zmusić do
refleksji. Być może fabuła sama w sobie do skomplikowanych nie należy, ale
została przedstawiona w sposób idealny. To istna gratka dla fanów tego typu
literatury!
Za egzemplarz serdecznie dziękuję:
Ogólna ocena: 7/10