Data wydania: 28.01.2015
Tytuł oryginału: The Lost Island
Tłumacz: Robert P. Lipski
ISBN: 978-83-7778-795-3
Wymiary: 130 x 195 mm
Strony: 440
Cena: 39,90 zł
Seria: Gideon Crew #3
„Zaginiona wyspa” stanowi trzeci tom przygód Gideona Crew,
cierpiącego na nieuleczalną chorobę naukowca i mistrza w złodziejskim fachu.
Gideonowi pozostało zaledwie parę miesięcy życia, dlatego nauczył się łapać
chwilę i nie ma zamiaru czegokolwiek sobie odmawiać. Któregoś jednak dnia
pojawia się nadzieja na uzdrowienie. Crew dostaje zlecenie polegające na
odnalezieniu starożytnego remedium, jednak jest to nie lada wyzwanie. Oznacza
ono wyprawę na niegościnne wody Morza Karaibskiego, gdzie aż roi się od
Piratów, poszukiwaczy skarbów i innych nieprzyjaznych oraz pełnych zawiści
ludzi. Towarzyszy mu Amy, kobieta obeznana ze starożytną kulturą i językami,
która jednak ma swój własny cel w tej wyprawie…
Douglas Preston i Lincoln Child zaskarbili sobie moją
sympatię serią o Aloysiusie Pendergaście, którego wciąż uważam, za najlepszego
agenta specjalnego wszechczasów! Gideon Crew wypada przy nim słabo, ale mimo
wszystko potrafi zadziwiać. Odnoszę wrażenie, że to właśnie w tym tomie
bardziej przypadł mi do gustu i z dużo większym zaangażowaniem śledziłam jego
losy. Tym bardziej, że Preston i Child nigdy nie tworzą prostych i pozbawionych
sensu opowieści. Zawsze są one złożone i zaskakują na każdym kroku, chociaż
osoba dobrze zapoznana z ich twórczością jest w stanie kilka spraw przewidzieć,
bowiem zna ich styl pisania.
„Zaginiona wyspa” to książka, której początek intryguje,
następnie zapał nieco opada, ponieważ jest nad wyraz spokojnie, ale to tylko
cisza przed burzą. W pewnym momencie przygoda Amy i Gideona staje się nie tylko
igraniem z czasem, ale również walką o przetrwanie i odkrycie prawdy. Niezwykle
spodobał mi się motyw nawiązania do twórczości Homera i starożytnych kultur.
Jest to rzecz, która zawsze mnie urzeka w książkach a moje zainteresowanie
wzrasta do bardzo wysokiego poziomu. Preston i Child naprawdę doskonale sobie
radzą z przedstawieniem takich rzeczy w bardzo wiarygodny i szczegółowy sposób.
Wiedziałam, że Ci autorzy mnie nie zawiodą! Ponownie zadbali o doskonałe tempo
akcji oraz stopniowanie napięcia, nie brakuje tutaj sytuacji, w których serce
podchodzi do gardła.
Jest to ten typ powieści, podczas którego czytania przed
naszymi oczami rozgrywa się doskonały film akcji. Nie był to pierwszy raz,
kiedy Ci autorzy zagwarantowali mi taką gratkę. Ich książki są napisane w tak
doskonały sposób, że aby nasza wyobraźnia się nie obudziła, trzeba by się
naprawdę bardzo mocno wysilić. To powieść naszpikowana akcją od początku do
końca, która intryguje i rozbudza ciekawość. Z czasem wszystkie fakty zaczynają
się składać w logiczną całość, ale rozwiązanie odwiecznej zagadki i tak okazuje
się być niesamowitym doświadczeniem! Preston i Child zadbali o to, aby
czytelnik się nie nudził, a kombinował i ciągle się zastanawiał nad dalszym
biegiem wydarzeń, tym bardziej, że nie jest to opowieść, w której można by się
spodziewać cudownego szczęśliwego zakończenia.
„Zaginiona wyspa” jest książką, która całkowicie wchłonęła
mnie do swojego świata. Byłam nie tylko biernym obserwatorem rozgrywających się
wydarzeń, ale chwilami tak mocno zżyłam się z bohaterami, że odczuwałam
wszystkie ich emocje, od radości po strach. Amy i Gideon zostali wciągnięci w
istny wir wydarzeń, gdzie niczego nie można być pewnym, pozostaje tylko
słuchanie serca i własnej intuicji. Trzeci tom serii o Gideonie Crew
najbardziej przypadł mi do gustu i naprawdę zaczęłam doceniać tę postać,
chociaż nigdy nie uznawałam go za słabeusza. „Zaginioną wyspę” czyta się lekko,
szybko i przyjemnie, a przy tym wszystkim charakteryzuje się ona wciągającą
fabułą i zaskakującymi zwrotami akcji. Polecam!
Za egzemplarz serdecznie dziękuję: