Data wydania: 13.01.2016
Tytuł oryginału: Stolen Songbird
Tłumacz: Anna Studniarek
ISBN: 978-83-64297-67-0
Wymiary: 125 x 195 mm
Strony: 432
Cena: 36,90 zł
Seria: Trylogia Klątwy #1
Po jak wielu przeczytanych książkach siadacie do komputera,
aby napisać recenzję, i nie jesteście w stanie nawet zacząć? Nie dlatego, że
książka była zła. Wręcz przeciwnie – tak mocno na Was wpłynęła, że zabrakło Wam
słów, aby to wyrazić. Mnie nie spotyka to zbyt często, bo też nie zawsze aż tak
bardzo wczuwam się w czytaną historię. Oczywiście nie ma to nic wspólnego z
moim brakiem chęci, ale wiecie – jedne książki przemawiają do nas bardziej niż
inne. A ja chyba z każdą kolejną pozycją robię się coraz bardziej wymagająca…
Ponad pięćset lat temu trolle zostały uwięziona pod gruzami
Samotnej Góry. Czym aż tak bardzo naraziły się jednej z czarownic, że ta
postanowiła je tak srogo ukarać? Przez tak długi czas ludzie zdążyli zapomnieć
o tych magicznych istotach, a wiedza o nich przetrwała jedynie w podaniach i
legendach. Okazuje się, że mity na temat trolli są prawdziwe, a Cecile de
Troyes ma okazję przekonać się o tym na własnej skórze. Zostaje porwana przez
chciwego człowieka i oddana w ręce trolli, które wierzą, że dziewczyna może ich
wyzwolić. Musi poślubić tajemniczego księcia trolli, który nawet nie ukrywa
swojej niechęci do gatunku ludzkiego. Czy jednak pod jego chłodną powierzchownością
kryje się coś więcej? Czy Cecile odkryje wszystkie zagadki zaginionego świata i
wyzwoli trolle spod gruzów Góry?
Sięgając po debiut literackie Danielle L. Jensen nie
spodziewałam się, że spisana przez nią historia aż tak mnie urzeknie! Piękna
okładka przyciągnęła moją uwagę już od pierwszej chwili, gdy tylko na nią
spojrzałam, a wspaniała treść sprawiła, że historia zyskała specjalne miejsce w
moim sercu, obok kilku innych powieści, które pokochałam. Autorka pięknie
operuje słowami, jej język jest dojrzały i głęboki. Świat trolli opisała bardzo
szczegółowo, zarówno sam jego wygląd, jak i zasady w nim obowiązujące. Podczas
czytania w naszej wyobraźni tworzy się wyraźny i klarowny obraz magicznej i
pięknej krainy, którą jednak spowija pewien mrok. Zamieszkują ją nie tylko
trolle, ale również mieszańce, których pochodzenie również bardzo dobrze
poznajemy. Mimo czasów panowania okrutnego i bezwzględnego króla, w tej krainie
chce się żyć!
Ciekawą rzeczą jest przedstawienie trolli. Zawsze kojarzyły
mi się one z ogromnymi potworami, które żywią się ludzkim mięsem i nie należą
do zbyt inteligentnych – z takim przedstawieniem tych istot spotykałam się do
tej pory. Danielle Jensen porzuca wszelkie schematy i przekracza granice,
bowiem urokowi księcia Tristana nie sposób się oprzeć! Nie tylko ze względu na
wygląd i mieniące się srebrem oczy, ale również ze względu na charakter.
Początkowo zimny, nieczuły i zdystansowany, a jednak pełen oddania i miłości.
Oczywiście nie muszę mówić, że Cecile poznaje go początkowo od tej najgorszej
strony? Aroganckiego i zbyt pewnego siebie dupka, którego urokowi jednak bardzo
łatwo ulec. Co z nami kobietami jest nie tak, że uwielbiamy ten typ? Oczywiście
pojawiają się tutaj również trolle nieco przypominające te ze znanych nam
opowieści, ale zaufajcie mi – w świecie Danielle Jensen panuje ogromna
różnorodność!
Mimo że fabuła w dużej mierze skupia się na klątwie, która
spoczywa na rasie trolli, pojawia się też wiele innych wątków i motywów.
Stanowią one jednolitą i logiczną całość. Tempo akcji jest doskonale
zrównoważone, a odpowiednie stopniowanie napięcia i zaskakujące zwroty akcji
sprawiają, że nieraz serce staje w gardle, a czytelnik wychodzi z siebie i
staje obok. Fabuła jest po prostu porywająca i ciężko oderwać się od tej
książki choćby na chwilę! Próbowałam znaleźć chociaż jeden element, który
mógłby mnie zirytować, ale to niewykonalne. Nawet wątek miłosny okazał się być
całkiem znośny, a chwilami magiczny i pełen pasji. Owszem, lekko irytujące są
wieczne ucieczki i powroty Cecile i Tristana, ale właściwie znajdują one
logiczne wytłumaczenie w fabule.
Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że i tak nie napisałam
wszystkiego na temat tej książki, co chciałabym Wam przekazać. Wywołała we mnie
wiele emocji, porwała mnie do swojego świata, urzekła, oczarowała i sprawiła,
że całkowicie się zatraciłam! Rzecz nie do uwierzenia, zakochałam się w trollu,
doskonale rozumiałam główną bohaterkę i sama chciałabym być na jej miejscu i
zostać porwana do magicznej krainy pod Samotną Górą. Tej książki nie da się ot
tak odłożyć na półkę i o niej zapomnieć. Ta historia wżera się głęboko w serce
i pamięć. Jest wspaniała, ma cudowny klimat i wiele do zaoferowania. To
opowieść o nadziei, przyjaźni, miłości i oddaniu, w której nie brak tajemnic,
zagadek, intryg i spisków. Zakończenie sprawiło, że kilka łez spłynęło po mojej
twarzy (podobnie jak kilka innych scen) i pragnę jak najszybciej sięgnąć po
kolejny tom! Wystawiam 5+/6.
Recenzja została napisana dla portalu BookGeek.pl