Tytuł oryginału: Forgive and Be Free: A Step-by-Step Guide to Release, Healing & Higher Consciousness
Tłumacz: Anna Gąsowska
ISBN: 978-83-62476-12-1
Wymiary: 145 x 205
Strony: 244
Cena: 34,90 zł
„Słabi nigdy nie potrafią przebaczyć. Wybaczanie jest cnotą
silnych.” – Mahatama Gandhi
Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, co dzieje się z
Waszym ciałem, gdy tłumicie w sobie gniew, żal i złość? Myślę, że nie. Tak
naprawdę w takich chwilach każdy ma gdzieś, co akurat robią jego komórki. Błąd!
Czy wiecie czym są wolne rodniki? Być może obiło Wam się o uszy. Wiecie skąd
się biorą? Chociażby ze stresu, a może nawet powinnam napisać, że przede
wszystkim z niego. To takie małe, wredne, złośliwe chochliki, które sieją
spustoszenie w naszym ciele, łącznie z niszczeniem naszego DNA. A przecież DNA
to źródło życia!
„Wybacz”. To takie proste, nieskomplikowane słowo. A jednak
jaka to trudna i złożona czynność… Nikt nigdy nie powie, że wybaczanie jest
rzeczą, którą można zrobić od ręki. Oczywiście jednym przychodzi to łatwiej,
innym gorzej, a wiele zależy od tego, co i komu mamy wybaczyć. Ana Holub jest
terapeutką wybaczania i sama ma nie lada doświadczenie w tej dziedzinie.
Doskonale wie, jak ciężko się z tym uporać, ale wie również, jakie konsekwencje
niesie na dłuższą metę tłumienie w sobie gniewu. A czy naprawdę warto psuć
swoje zdrowie i samopoczucie?
Przez wiele lat sama miałam problem z wybaczaniem.
Stwierdziłam, że ta osoba na to nie zasługuje i ma zniknąć z mojego życia raz
na zawsze. Teraz już tak nie myślę. Z biegiem czasu zaczęłam pojmować to
zupełnie inaczej i wybaczyłam. I wiecie co? Od tamtej pory jest mi znacznie
lżej. „Kamień z serca” – doskonale znane powiedzenie, które idealnie tutaj
pasuje. Owszem, przez wiele lat odczuwałam negatywne skutki gniewu, który stale
gdzieś tam mi towarzyszył. Dlatego jeszcze bardziej cieszy mnie to, że się go
pozbyłam. Pamiętajcie, że każdy ma w tym życiu do odrobienia jakąś lekcję –
niektóre mogą nas ranić, ale to stanowi również lekcję dla nas – to nauka
wybaczania.
Ana Holub w swojej książce przedstawia skuteczną,
dziesięciostopniową metodę pozbycia się żalu i gniewu. Czemu mamy do wykonania
aż tyle kroków? Bo to nie przychodzi tak od razu. Najpierw trzeba odnaleźć
źródło, a potem je poznać. Są to według autorki podstawowe kroki do wybaczenia
i wyleczenia się z frustracji. Ma rację, to podstawa, bez której nie ruszymy
dalej. Pani Holub uczy nas skutecznych metod radzenia sobie z żalem – czy to
poprzez medytację czy spokojne oddychanie. Niby prosta rzecz, a tak naprawdę
mało kto się do niej stosuje.
Wydawałoby się, że jest to taka nic nie wnosząca książka,
którą autorka napisała, bo miała takie „widzi mi się”. Też tak początkowo
myślałam, bo nie raz miałam już okazję napotkać się na tego typu pozycje z
podobnej dziedziny. Dlatego podchodziłam do niej nieco sceptycznie, ale gdy
rozpoczęłam lekturę i pojawiło się nawet kilka informacji o epigenetyce, to
autorka już mnie miała. Oczywiście był to tylko wstęp, bo najważniejszym
elementem tej publikacji jest oczywiście przedstawienie całej metody wybaczania
krok po kroku, co autorce wyszło doskonale. Spokojnie, stopniowo i dokładnie
opisuje każdy etap, z którym musimy się uporać. Robi to w sposób przystępny i
przyjemny dla czytelnika. Przytacza również sporo przykładów, nie tylko ze
swojego życia.
„Potęga wybaczania” to książka, która może pomóc wielu
ludziom. Początkowo zrozumieć przyczynę gniewu i frustracji, a stopniowo
nauczyć ich wybaczania, które jest naprawdę ważnym elementem w naszym życiu.
Tłumienie w sobie emocji nie jest niczym dobrym, gromadzenie żalu tym bardziej.
To kolejna lekcja, która wynosimy z przeczytania tej książki. Ja poradziłam
sobie bez niej, ale zajęło mi to dobrych parę lat, chociaż i tak cieszę się, że
dałam sobie z tym radę. Osoby, które mają problem z wybaczaniem, a czują, że
powinny przestać się zadręczać powinny jak najszybciej sięgnąć po tę pozycję i
potraktować ją jako podręcznik, przewodnik czy po prostu kurs. Dacie radę!
Za egzemplarz serdecznie dziękuję: