Data wydania: 30.01.2015
Tytuł oryginału:
Human Race Get Off Your Knees: The Lion Sleeps No More
Tłumacz: Jarmuż Adam, Dąbrowski Grzegorz, Rogala Łukasz
ISBN: 978-83-64645-78-5
Wymiary: 145 x 205
Wymiary: 145 x 205
Strony: 456
Cena: 49,00
Cena: 49,00
David Icke swoją kontrowersyjną twórczością zainteresował
mnie już jakiś czas temu. Bardzo cieszyłam się z wydania w naszym kraju książek
„Ludzka raso powstań z kolan”. Pierwsza część była naprawdę znakomita i dawała
do myślenia, dlatego bez żadnych wątpliwości sięgnęłam po część drugą,
„Przebudzenie lwa”. Czy pan Icke i tym razem mi przypadł do gustu?
„Przebudzenie lwa” różni się od poprzedniego tomu. Autor nie
przytacza już żadnych historii ze swojego życia, a jasno i klarownie wyjaśnia
po kolei każdy punkt planu mającego na celu wprowadzenie Nowego Porządku
Świata. Rozwija tematy, które poruszył w części pierwszej i w ten oto sposób
otrzymujemy niezwykle kontrowersyjne, chwilami absurdalne i nie do uwierzenia
informacje. „Plan gry” przedstawiony przez autora składa się z ośmiu punktów.
To one uświadamiają nam jak Illuminati i Reptilianie kontrolują całe nasze
życie. Od niszczenia naszej odporności i stanu zdrowia, poprzez pranie mózgu
dzieciom, aż do ogłupiania całego społeczeństwa.
Ponieważ Nowym Porządkiem Świata interesuję się od lat, nie
była to dla mnie żadna wybitna nowość. Owszem, czytało się ciekawie i chwilami
naprawdę ciężko uwierzyć, że to ma miejsce, ale każdy człowiek z otwartym
umysłem przyzna Icke’owi racje. Jednak muszę zarzucić coś autorowi… niektóre
tematy wydawały mi się wyssane z palca. Uważam pana Icke za osobę rozsądną,
myślącą i przebudzoną. Ale chociażby strony poświęcone GMO to jakiś absurd –
jakby ten inteligentny człowiek naczytał się opinii w mediach i skopiował ją do
swojej książki. Jako genetyk nie zgadzam się z informacjami tutaj
przedstawionymi, bowiem znam to od strony naukowej i uważam, że GMO stało się
rzeczą, na którą można „zwalić” każdy problem – być może to jest element
odwracający uwagę, a nie coś, co ma być szkodliwe? Na rynku nie ma dostępnych
typowych produktów GMO spożywanych przez człowieka, poza soją, a po nią sięgają
głównie wegetarianie i to nie w znaczącym stopniu. Brak istotnej wiedzy w tym
temacie powoduje tę całą nagonkę.
Nie da się ukryć, że twórczość autora otwiera czytelnikowi
oczy. Niektórzy to z pewnością wyśmieją i nic się na to nie poradzi, niestety.
Jednak osoba, która potrafi logicznie kojarzyć fakty i przede wszystkim potrafi
myśleć, z pewnością zda sobie sprawę z tego, dokąd zmierza ten świat. Wizja
przedstawiana przez autora jest przerażająca, temu zaprzeczyć nie można.
Właściwie sytuacja wygląda beznadziejnie – jesteśmy skazani na zagładę. W taki
właśnie sposób wszystkie zebrane informacje zostały zaprezentowane. I nagle
pojawia się światełko w tunelu – możemy to przezwyciężyć! Autor na sam koniec
wyjaśnia, w jaki sposób i jak ku temu dążyć… Jednak czy naprawdę garstka
społeczeństwa, która jest przebudzona, może tego dokonać? To takie trochę
popadanie ze skrajności w skrajność, jest tragicznie, ale jak zmienimy myślenie
to pokonamy tych wszystkich, którzy mają władzę nad światem od lat. Osobiście
widzę tutaj pewne niedopowiedzenia… gdyby to naprawdę było takie proste, to
świat z pewnością wyglądałby inaczej.
„Ludzka raso powstań z kolan” to na pewno książka kontrowersyjna,
wzbudzająca skrajne emocje, poruszająca i skłaniająca do uaktywnienia tych
obszarów mózgu, które zostały przez wielu ludzi zapomniane. Owszem, mam kilka
zastrzeżeń, ale być może właśnie o to chodzi? Książka, która zmusza do
myślenia, sprawia, że zaczynamy się zastanawiać nad naszym życiem i tym, co
dzieje się dookoła, pobudza do działania i szukania nowych informacji… To na
pewno jest rzeczą dobrą. Każdy ma prawo wyrobić sobie swoją opinię i dążyć do
rozwoju, a ta książka na pewno to umożliwia. I co z tego, że chwilami miałam
ochotę rzucić nią o ścianę i porozmawiać z autorem dogłębniej na pewne tematy?
To oznacza tylko tyle, że naprawdę porusza umysł i duszę czytelnika. Za dużo
nowego się nie dowiedziałam, ale miło było wiedzę ugruntować. Polecam.
Za egzemplarz serdecznie dziękuję: