Data wydania: 10.03.2015
Tytuł oryginału: Night Plague
Tłumacz: Grzegorz Jasiński
ISBN: 978-83-7818-725-7
Wymiary: 128x197
Wymiary: 128x197
Strony: 304
Cena: 29,90
Seria: Wojownicy Nocy
Cena: 29,90
Seria: Wojownicy Nocy
Po książki Grahama Mastertona sięgam w ciemno. Wiem, że nie
zawsze trafię na książkę, która mnie zachwyci całkowicie, jednak jego twórczość
jest dla mnie odskocznią od dnia codziennego. Tym razem wybór padł na „Nocną
plagę”, która teoretycznie jest kontynuacją „Wojowników nocy”, ale nie
obawiajcie się - jeżeli nie znacie poprzedniej historii, nie będziecie i tak
mieć problemu z rozeznaniem się tutaj. Mimo że nawiązuje do tego, co było,
stanowi swego rodzaju odrębną powieść, a autor umiejętnie wyjaśnia każdą
wątpliwość.
Stanley Eisner przybywając do Londynu nie spodziewał się, że
pierwszym, co go spotka, będzie napaść. I to nie byle jaka – brutalny gwałt
dokonany przez tajemniczą postać w kapturze. Wkrótce okazuje się, że padł
ofiarom Nosiciela, jednego z podwładnych potężnej wiedźmy, którą setki lat
wcześniej jego przodkowie uwięzili w litej skale. Wszystko wskazuje na to, że
wiedźma się przebudziła, ale nie całkowicie. Eisner, wraz ze swoimi
towarzyszami, będzie musiał odnaleźć ją, zanim będzie za późno i nocna plaga
zaleje świat. W końcu bycie Wojownikiem Nocy zobowiązuje…
Może nie jest to najlepsza powieść Mastertona, ale znowu
dałam się porwać. Tak bardzo podoba mi się styl tego autora, że po prostu jego
książki pożeram całkowicie. Nawet jeżeli fabuła nie do końca mi podchodzi,
chociaż w tym przypadku było zupełnie na odwrót – motyw Wojowników Nocy,
Nosicieli, plagi i czarownicy był naprawdę intrygujący. Aż trochę żałuję, że
nie znam wcześniejszych elementów tej historii, ale z pewnością to nadrobię.
Właściwie widziałam tutaj to, co charakterystyczne dla twórczości Grahama
Mastertona – wątki nadprzyrodzone, początkowo niczego nieświadomy bohater,
sceny brutalnych ataków i masochistycznego seksu, wprowadzenie postaci dziecka,
które ma do odegrania swoją rolę – i mimo tego, że „to już było”, to jednak potrafiłam
czerpać przyjemność z lektury. W końcu każdy autor ma swoje „cechy
charakterystyczne” i zapewne za to trafiają do szufladki naszych ulubionych
autorów.
Akcja toczy się tempem umiarkowanym i przyspiesza w
odpowiednich momentach, w których autor chce podsycić naszą ciekawość i
wzmocnić napięcie. Dobre zabiegi, które w połączeniu z zaskakującymi i niekiedy
wręcz nie do uwierzenia pomysłami autora sprawiają, że książka staje się czymś
niepowtarzalnym. Właściwie w każdej książce, która wyszła spod pióra pana
Mastertona, znajdę element, który mnie zaskoczy – tak było i tym razem. Jednak
co najważniejsze – ja naprawdę uwielbiam jego styl, oryginalność i
nieprzewidywalność. „Nocna plaga” była książką, która przypomniała mi, jak
bardzo lubię sięgać po książki tego typu. Zagłębiłam się w nią całkowicie i po
prostu pożarłam. Nie przeczytałam, tylko pożarłam.
Bohaterów naprawdę da się lubić i z łatwością przychodzi
czytelnikowi kibicowanie im. A jak dobrze wiemy, Graham Masterton jest autorem,
który niczego nie ułatwia swoim postaciom. Dlatego zanim Stanley i jego
towarzysze osiągną postawiony sobie cel, czeka ich mnóstwo trudności i pokus,
którym nie mogą się dać zwieść. Postać Isabel Gowdie, czyli potężnej
czarownicy, z którą muszą się zmierzyć, jest naprawdę ciekawa, podobnie jak i
jej podwładnych – Nosicieli. A dzięki kunsztowi pisarskiemu autora, nie ma
najmniejszego problemu, aby kroczek po kroczku wyobrażać sobie każdą sytuację i
rozgrywające się sceny.
„Nocna plaga” to bardzo dobra książka, świetnie skonstruowana
i wciągająca. Pozwala zapomnieć o otaczającym nas świecie i przeżyć
przerażającą, jednak również niesamowitą i interesującą przygodę. Czyta się
przyjemnie i z pewnością zapewnia ona rozrywkę na kilka godzin. To ten typ
literatury, gdzie nie patrzymy na zegarek, bowiem wchodzimy do wykreowanego
przez autora świata i żyjemy w nim, wraz z bohaterami przeżywamy wzloty i
upadki, staramy się odkryć tajemnice i czujemy to napięcie oraz niepewność,
która im towarzyszy. Dołączcie do Wojowników Nocy i stoczcie niezapomnianą
walkę z Isabel Gowdie! Polecam.
Za egzemplarz serdecznie dziękuję: