Reinkarnacja w pewnym sensie stała się czymś więcej niż
tylko wiarą w życie po życiu. Teraz to kwestia wiedzy o poprzednich
wcieleniach, odnoszenia wydarzeń z dawnych inkarnacji do teraźniejszości i
rozwiązywanie problemów za pomocą regresingu. Wiele osób wciąż jednak podchodzi
do tego sceptycznie, a jednak nie raz padają z ich ust słowa „W poprzednim
wcieleniu to na pewno byłem…” – niby w żartach, ale może jednak jest w tym
trochę prawdy? Może właśnie w takich chwilach nasz umysł i dusza przypominają
sobie „dawne” czasy?
Książka Douglasa De Longa skupia się przede wszystkim na
przekazaniu człowiekowi wiedzy na temat tego, w jaki sposób sami możemy
zapoznać się z naszymi poprzednimi wcieleniami. Na pierwszy rzut oka wydaje się
to być rzeczą prostą, wręcz banalną, ale gwarantuję Wam, że to tylko pozory. Wiadomo
– znalezienie osoby, która wprowadzi nas w głęboką hipnozę byłoby dużo
łatwiejsze, ale… satysfakcja zawsze jest większa, gdy osiągniemy coś sami. Rzeczywiście
techniki przedstawiane przez autora są napisane prostym i w pełni zrozumiałym
językiem, ale wiem z własnego doświadczenia, że odpowiednie wykonanie medytacji
czy wyciszenie umysłu jest naprawdę nie lada sztuką. Nie należy się jednak
zniechęcać – w tym przypadku, podobnie jak i w wielu innych, cierpliwość i
spore zaangażowanie są kluczem do sukcesu.
Ćwiczenia opisywane przez pana De Long niosą ze sobą również
dodatkowe korzyści – aktywują nasze czakry, pobudzają umysł, rozwijają
zdolności parapsychiczne i zwiększa się dzięki nim nasza zdolność kojarzenia i
łączenia faktów. Czasami należy kierować się intuicją bądź też pozwolić myślom swobodnie
przepływać – często pojawia się takie uczucie pewności, że szukaliśmy właśnie
tego, do czego nasz umysł właśnie nas doprowadził. W początkowych rozdziałach można
znaleźć najczęściej zadawane pytania odnośnie reinkarnacji i wyczerpujące
odpowiedzi autora. Przyznam szczerze, że o niektórych metodach, jakie pan De
Long tutaj przytaczał nie słyszałam, ale być może spróbuję z nich skorzystać,
choć ciągle usilnie trzymam się swoich, które mam już wyrobione.
Dodatkowym elementem wprowadzonym do tej pozycji jest kilka
różnych opowieści o ludziach, którzy podali się hipnozie regresywnej. Dzięki
nim łatwo zobaczyć wpływ poprzednich inkarnacji na nasze obecne życie – to
niesamowite, że chociażby ból kręgosłupa może brać się ze wspomnień dawnego
wcielenia, czy też niechęć do konkretnej rzeczy również związana jest z naszym
poprzednim życiem. Dobrą rzeczą jest również kilka stron poświęconych wizycie u
terapeuty regresywnego. Autor opisuje,
na co powinniśmy zwrócić uwagę przy wyborze odpowiedniego terapeuty, jak
przygotować się do wizyty i z czego możemy się dzięki temu uwolnić. Z pewnością
zaczniecie się głębiej zastanawiać nad prostymi rzeczami dnia codziennego i
szukać ich podłoża.
„Podróże duszy” to książka dobra, zwłaszcza dla osób
początkujących. Cała wiedza przytoczona przez autora była mi znana, więc nie
musiałam pozostać w skupieniu podczas lektury, ale dwie czy trzy techniki były
mi nieznane. Osoby, które już siedzą dłużej w temacie reinkarnacji mogą się
poczuć zawiedzone tą lekturą, ale Ci, którzy mają ochotę spróbować czegoś
nowego, lub zaczynają powoli przekonywać się do takiego podejścia, powinny
znaleźć tutaj to, czego szukają. Prosty język, konkretna wiedza, choć w wersji
minimalistycznej – typowej dla „świeżaków” i dodatkowe elementy, które są tutaj
niezbędne, aby całość wypadła dobrze.
Dzięki regresingowi możemy znaleźć odpowiedzi na wiele
nurtujących nas pytań, możemy zmienić swoje życie, a także, to co najważniejsze
i najbardziej fascynujące – sprawdzić, kim kiedyś byliśmy… w jakich czasach
przyszło nam żyć, czego tam doświadczyliśmy, zobaczyć na własne oczy
przeszłość. Jeżeli macie więc na to ochotę, a na pewno Wasza podświadomość daje
Wam do zrozumienia, że tak, to zacznijcie swoją przygodę z „Podróżami duszy”, a
potem ruszcie dalej!
Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu: