Camilla Grebe i Asa Träff to początkujące pisarki.
Ich pierwsza powieść pojawiła się w naszym kraju w zeszłym roku nakładem
wydawnictwa Rebis. Nie było dane mi się z nią zapoznać, ale niedawno nakładem
tego samego wydawnictwa pojawiła się ich druga powieść, którą mam już za sobą.
Mimo tego, że to zaledwie początek drogi tych pań jeśli chodzi o pisanie, to
już widać ich zaangażowanie, pomysłowość i lekkie pióro. Nie nastawiałam się na
nic specjalnego, jednak książka „Bardziej gorzka niż śmierć” została przeze
mnie odebrana pozytywnie.
Deszczowe popołudnie na sztokholmskim osiedlu. Tragedia.
Śmiertelne pobicie. Osamotnione dziecko chowające się pod stołem, które było
świadkiem tego zdarzenia. W tym samym czasie Siri i Aina – psychoterapeutki,
zaczynają prowadzić terapię grupową dla kobiet, które doznały w swoim życiu
przemocy. Każda z nich dzieli się z resztą grupy swoją historią starając się
zostawić mroczną przeszłość daleko w tyle. Sama Siri natomiast przeżywa własne
rozterki, a gdy widzi, co przydarza się innym kobietom, zaczyna coraz częściej
zastanawiać się nad swoim życiem. Wkrótce losy małej dziewczynki, która była
świadkiem zbrodni, splatają się z losami kobiet z terapii i samej Siri. A to
doprowadzi do czegoś jeszcze gorszego – do mordercy.
Jeżeli chodzi o kryminały to przepadam za takimi, gdzie mamy
sprawnie uknutą intrygę, sami możemy prowadzić dochodzenie, napięcie jest stale
utrzymywane na wysokim poziomie oraz… przyznaję szczerze – lubię brutalność.
Nie do końca wszystko mi tutaj odpowiadało w tak dużym stopniu, jakbym
oczekiwała, ale całość odebrałam mimo wszystko pozytywnie. Może za mało
brutalności i rozlewu krwi, ale intryga faktycznie jest przemyślana, logiczna i
umożliwia czytelnikowi rozwodzenie się nad tym, kto jest mordercą oraz jaki
miał motyw. Jak się okazuje, wcale nie jest to takie oczywiste, jak wydawało
się na początku. Za to spory plus, bo w sumie byłam bez mała przekonana, kto
jest sprawcą, potem zmieniłam zdanie na kolejną osobę, a i tak okazało się, że
to ktoś zupełnie inny!
Do gustu niezmiernie przypadła mi atmosfera powieści – gęsta,
ciężka, ponura. Idealnie dobrana do całej fabuły, bowiem prawda taka, że
poruszane tematy są trudne i traumatyczne. Historia każdej kobiety, a nawet
rozterki narratorki powieści, czyli Siri, dają do myślenia. Właściwie to nawet
nieco zżyłam się z tą kobietą, stała mi się bliska. Jej charakter i wszelkie
targające nią emocje czy sprzeczności zostały znakomicie przedstawione. Dobre
opisy i sprawny język sprawiają, że w łatwy sposób możemy sobie całą historię
zwizualizować w głowie. Tutaj autorki zdobywają więc kolejnego plusa – za
odpowiednie oddanie swojej wizji świata książkowego. Nie wiem dlaczego, ale
zapadła mi w pamięć postać małej Tilde – świetne zobrazowanie dezorientacji i
psychiki dziecięcej.
Jak już wspomniałam – autorki zadbały o to, żeby wydarzenia
oddziaływały na naszą wyobraźnię. Mroczny klimat to pogłębia. Mimo tego, że
właściwie nie przepadam za wątkami pobocznymi w kryminałach, które dotyczą
życia osobistego bohaterów, w tym przypadku jest zupełnie na odwrót. Panie
Grebe i Träff
tak umiejętnie połączyły psychologię i zbrodnię, że po prostu nie mogłam się
oburzyć. Życiowe, mocne i niezwykle realistyczne opowieści, sytuacje i
bohaterki. Akcja toczy się tempem raczej umiarkowanym, ale nie nuży czytelnika.
Napięcie na dobrym poziomie, chociaż nieco bym je jeszcze pogłębiła. Nawet sama
okładka sugeruje nam to, co nas czeka – mrok, smutek, problemy,
niebezpieczeństwo. Ta „cisza” na niej widoczna jest po prostu niepokojąca…
„Bardziej gorzka niż śmierć” to bardzo dobra powieść, z
którą warto się zapoznać. Świetnie skonstruowana, logiczna i dobrze
przemyślana. Znaleźć w niej można codzienne problemy, o których może się głośno
nie mówi, ale są one obecne. Walka z przeszłością, ale również zmaganie się z
teraźniejszością i obawa o przyszłość – to wszystko jest tutaj zawarte. Jestem
zadowolona z lektury, bardzo szybko przebrnęłam przez tę pozycję, ponieważ mnie
wciągnęła i zainteresowała. Nie wiem, czy kiedyś do niej wrócę, bo w przypadku
kryminałów mija się to z celem, gdyż znamy już odpowiedzi na najważniejsze
pytania, ale cieszę się, że dane mi było poznać twórczość tych dwóch autorek.
Znakomicie wystartowały i trzymam kciuki za to, żeby poszły w dobrym kierunku.
Wystawiam 8/10.
Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu:
Dodatkowo przypominam o konkursie: