Magia zazwyczaj
kojarzy nam się tylko i wyłącznie z bajkami dla dzieci i filmami czy książkami
fantasy. No tak, nic dziwnego. W końcu jak się widzi machanie różdżkami czy
inne tego typu rzeczy to potem ciężko uwierzyć, że w magii chodzi o coś
zupełnie innego. Błędne rozumowanie sprawia, że ludzie pojmują to jako coś
abstrakcyjnego. Nawet nie wiedzą, ile tracą!
Brandy Williams
napisała książkę, która nawet nie to, że wprowadza człowieka do świata
magicznych praktyk i rytuałów. Ta pozycja po prostu uznaje je za coś
normalnego, coś co jest na porządku dziennym i nie ma w tym nic dziwnego.
Teoretycznie to kolejna książka z serii „dla początkujących”, ale nie jestem do
końca przekonana, czy mogę się z tym zgodzić. Oczywiście autorka nie rzuca nas
od razu na głęboką wodę – stopniowo poznajemy pewne podstawowe rzeczy, bez
których nie można się obejść podczas „czarowania”. Mimo wszystko uważam, że
osoba, która sięga po tę książkę, powinnam mieć już o tym pewne pojęcie, ponieważ nie znajdzie
tutaj dokładnego tłumaczenia każdego elementu.
Jedna rzecz tylko nie
daje mi spokoju… znalazł się tutaj oczywiście rozdział poświęcony czakrom. Był
to ten moment w książce, który mnie trochę do niej zniechęcił, ponieważ znałam
ich kolorystykę i umiejscowienie w zupełnie innym świetle. Może to też kwestia „różnych
szkół”, chociaż nie sądzę, żeby tak było, bowiem praktycznie wszędzie – zarówno
w wielu książkach czy też na stronach internetowych – jest to przedstawione w
sposób jednolity. Tutaj była jednak niezgodność, więc nie skupiałam się zbytnio
na tym rozdziale. Nie chciałam sobie pomieszać tego, co mam poukładane w
głowie.
Pomimo tej jednej niedogodności,
która bardzo raziła mnie w oczy, nie znalazłam żadnej innej rzeczy, którą
mogłabym tej lekturze zarzucić. Przyjemny język, sporo informacji, mimo że nie
wszystkie wprowadzone zostały od podstaw, mnóstwo ćwiczeń i sporo rytuałów do
zrobienia. Jest to naprawdę bardzo dobra pozycja, może nie dla początkujących,
ale dla ludzi na początku drogi, którzy mają chociaż już jakieś blade pojęcie w
tym temacie. Chociaż… w sumie taka też może być definicja początkującego,
zależy od tego, jak kto to rozpatruje. Osoby bardziej zaawansowane mogą sięgnąć
po tę pozycję z czystej ciekawości – może warto spróbować wykonać znajome
ćwiczenia w nieco inny sposób. Warto także zapoznać się z rytuałami, które
znajdują się na samym końcu książki.
Podsumowując – „Magiczne
praktyki i rytuały dla początkujących” to warta polecenia lektura, która na
pewno będzie pomocna dla wielu osób. Bez problemu zrozumieć można każdą rzecz,
o której wspomina autorka. Napisana w bardzo przejrzysty sposób, co w przypadku
takich pozycji odgrywa bardzo dużą rolę. Brak większych zastrzeżeń, tak więc
polecam. Poznajcie prawdziwe oblicze magii.
Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu: