2012 minął, a końca
świata jak nie było, tak nie ma. Na pewno? Czy jesteście w 100 % przekonani, że
nie zmieniło się zupełnie nic i że nic w waszym otoczeniu się nie dzieje? Cóż,
ja w 100 % jestem przekonana, że dzieje się wiele rzeczy, o których się po prostu
nie mówi. Dzieje się wszystko to, co teoretycznie powinno zostać poza naszą
wiedzą. Ale nie dajcie się omamić.
„Nowy porządek
świata” Mikołaja Rozbickiego to książka, która pokaże Wam, jak bardzo możecie
się mylić odnośnie własnego życia na tej planecie. Od dłuższego czasu zostaje
realizowany plan elity globalnej, która chce scentralizować władzę. Ale, ale!
Jak się okazuje, tutaj chodzi o coś zupełnie więcej. Nie chcę Wam teraz
opisywać czym jest NWO (New World Order), ponieważ mogłabym tutaj stworzyć z
tego całkiem niezłe wypracowanie, a nie o to chodzi. Nie będę Wam też pisać,
jakie plany ma wobec ludzkości globalna elita, bo tego z pewnością dowiecie
się, gdy przeczytacie książkę pana Rozbickiego. Powiem Wam tylko tyle…
powinniście to zrobić, niezależnie od tego, czy jest to Wasza tematyka, czy nie.
NWO dotyczy nas wszystkich, a nie chodzi tylko o to, że jest grupka osób, które
po prostu chcą przejąć władzę. Zaufajcie mi, to się dzieje na wielu poziomach,
to dotyczy wszystkiego.
O Nowym Porządku Świata
słyszałam już nie raz, więc nie jest mi to obce. W dużej mierze wiem, co się
dzieje i dlaczego, chociaż zanim poznam odpowiedzi na wszystkie moje pytania i
tak pewnie sporo czasu minie. W każdym bądź razie niesamowicie miło czytało mi
się tę książkę, ponieważ jest ona właśnie wszystkim tym, czego szukałam, jeśli
chodzi o NWO. Naprawdę nie spodziewałam się, że otrzymam coś, co idealnie
wpasuje się w moje gusta, co idealnie ugruntuje moją wiedzę na ten temat, co
sprawi, że jeszcze bardziej otworzę swój umysł… a co więcej! Zmotywuje mnie do
działania. Teoretycznie już od jakiegoś czasu staram się robić małe kroczki w
przebudzaniu innych ludzi, ale po tej lekturze chyba zacznę to robić
intensywniej.
Książka jest napisana
znakomitym i bardzo przyjaznym językiem, dzięki czemu faktycznie nie ma
problemów w zrozumieniu treści. Wszystko jest jasne i klarowne. Podobnie jak
przesłanie. Dowiecie się z tej książki na pewno wielu rzeczy, o których do tej
pory nie mieliście pojęcia. O części być może gdzieś tam słyszeliście… Wszystko
zależy od człowieka, ale uważam, że nawet osoba „mocna w tym temacie” powinna
do książki zajrzeć. Wiele rzeczy w niej zawartych wydaje się być absurdem, ale
ja sama wiem, że jest całkowicie na odwrót. Jestem bardzo zadowolona z
objętości tej książki i tego, ile w sobie niesie, chociaż i tak mogłaby być
dłuższa i dłuższa… bo ja mogłabym ją czytać bez końca. Naprawdę bardzo
wciągnęła mnie jej lektura i wywarła na mnie spore wrażenie, mimo że o pewnych
elementach doskonale zdaję sobie sprawę już od kilku lat.
Jesteście gotowi
otworzyć Wasza umysły i spotkać się z nieznanym? Czy chcecie poznać prawdę? I
najważniejsze pytanie – czy jesteście gotowi na to, że Wasz światopogląd może
ulec diametralnej zmianie? Jeżeli tak, to zdecydowanie powinniście przeczytać
książkę Mikołaja Rozbickiego i bardziej zainteresować się tym, co dzieje się w
naszym świecie. No i oczywiście, co możecie z tym zrobić. Książkę polecam
każdemu, godna uwagi, wartościowa, motywująca i wciągająca. Dalej usilnie
trzymam się tego, że każdy ją powinien przeczytać, więc nie wiem, na co
czekacie. Czas się przebudzić!
A tak na zakończenie,
idealny cytat, którym bym mogła podsumować wiedzę, jaką można wynieść z tej
książki…
„DUCH PANUJE NAD
MATERIĄ!” – Jan van Helsing
Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu: