„Dwie minuty po
szóstej tego cholernego poranka wiadomość o napadzie dotarła już do patroli
szosowych i FBI. Zginęło czterech ludzi. Skradziono ponad milion dolarów. Na
chodniku zostało ponad sto łusek. Tak, to świetny materiał na pierwsze strony
gazet.
Dwie minuty po szóstej tego cholernego poranka policjanci zdążyli już obudzić swoich detektywów.
Mnie zbudzono dopiero po dwóch godzinach.”
Dwie minuty po szóstej tego cholernego poranka policjanci zdążyli już obudzić swoich detektywów.
Mnie zbudzono dopiero po dwóch godzinach.”
Sposobów na
obrabowanie kasyna jest kilka. Jednak zawsze istnieje ryzyko, że coś pójdzie
niezgodnie z planem. Tak właśnie było tym razem. Napad na kasyno w Atlantic
City okazał się niewypałem. Coś poszło nie tak. Po całym zabiegu został spory
bałagan. Dlatego zleceniodawca wzywa na pomoc ghostman’a – człowieka, o którego
istnieniu wiedzą tylko nieliczni. Jego specjalność to bycie niewidzialnym. Jest
idealnym kandydatem do tego, żeby dowiedzieć się, czemu plan nie wypalił, a
dodatkowo jest znakomity w zacieraniu śladów. A tych tutaj naprawdę sporo i to
wcale nie jest łatwym zadaniem. Usunięcie dowodów to bardzo delikatna i
subtelna robota. A nad jego głową wisi lokalny gang i FBI.
Głównym bohaterem powieści
jest… no właśnie, tu się pojawia problem. Tak na dobrą sprawę nie wiemy, kim
jest. Ma kilka tożsamości, ukrywa się przed ludźmi, żyje adrenaliną
towarzyszącą mu podczas wykonywania pracy. Jednak najpowszechniej znany jest
jako Jack. To z jego punktu widzenia została poprowadzona narracja, ale uwaga!
Tym razem nie jest ona prowadzona w sposób taki, że zżywamy się z głównym
bohaterem. Tutaj raczej mamy do czynienia z sytuacją, jakby Jack opowiadał nam historię
swojego życia. Ot tak, po prostu poszliśmy na kawę, a on postanowił się z nami
podzielić swoją historią. Mnie osobiście bardzo przypadło to do gustu, tym
bardziej, że i tak wszystko zostało znakomicie opisane, więc doskonale wiem, co
w danej chwili myślał i czuł Jack. Chociaż z tym czuciem czegokolwiek to dosyć skomplikowana
sprawa, bowiem jest on raczej człowiekiem pozbawionym emocji i skrupułów. Wolny
ptak, niezależny i znakomity w swoim fachu. Po prostu nie jestem w stanie
uwierzyć w jego inteligencję, spryt, odwagę w każdej sytuacji i całą jego
osobowość, która jest po prostu tak oryginalna i niesamowita, że brak mi słów.
Niesamowite jest
również idealne dopracowanie całej książki. Autor nie szczędził nam szczegółów,
wszystko było dogłębnie analizowane przez Jack’a i składało się w logiczną
całość. Mimo tego bardzo ciężko było rozwiązać ową zagadkę, a więc
nieprzewidywalność jest kolejnym ogromnym plusem tej powieści. Sam Jack jest
bardzo dużym plusem, ponieważ to naprawdę znakomicie wykreowana i
niepowtarzalna postać. Nie brak tutaj krwawych opisów morderstw, brutalności,
ryzyka, spisków i układów. Jednowątkowa fabuła sprawia, że całkowicie skupiamy
się na opowiadanej historii, ale zaufajcie mi, że to nie sprawi, że będziecie
się nudzić. Im głębiej wkraczamy w kryminalny świat tej opowieści, tym nasze
doznania stają się intensywniejsze, a my coraz bardziej zatracamy się w
lekturze.
Ta książka po prostu
nie ma minusów, a jeśli ma, to ja ich nie zauważyłam. Naprawdę podziwiam autora
za tak znakomity debiut. Idealnie wykreowany bohater, znakomicie przedstawiony
świat powieści, świetne dopracowanie szczegółów. Naprawdę nie mam nic, co
mogłabym tej pozycji zarzucić… choćbym chciała to po prostu się nie da. Ta
lektura całkowicie mnie pochłonęła i uzależniła. Nie mogłam przestać czytać, bo
każdy rozdział kończył się w taki sposób, że musiałam czytać dalej – nie mogłam
inaczej. Chwytliwy pomysł i znakomite wykonanie – czego chcieć więcej? Polecam
ją bardzo, ale to bardzo mocno! Nie możecie przejść obojętnie obok tak
znakomitej powieści!
Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu: