W dzisiejszych
czasach kobieta żyjąca bez męża nie jest niczym nowym, wręcz przeciwnie, jest
to nawet dosyć powszechne. Nawet samotne matki wychowujące dzieci nie budzą
oburzenia wśród społeczeństwa. Jest to normalna rzecz, za którą raczej nikt
nikogo nie potępia. Jednakże jeszcze nie tak dawno temu były to rzeczy nie do
pomyślenia i nie na miejscu. Samotna kobieta była celem wielu mężczyzn i nie
miała łatwego życia, a co dopiero jak była jeszcze samotną matką…
Bajla jest Żydówką, a
jej piękne rude włosy są dla wielu ludzi tego oznaką. Jednak wiedzie ona
spokojne i szczęśliwe życie wraz ze swoim mężem Jakobem. Aż do dnia, gdy Jakob
zostaje napadnięty i umiera. Wtedy życie Bajli diametralnie się zmienia. Musi
opuścić swój dom – Arwinicę, ponieważ mężczyźni nie dają jej spokoju, widzą w
niej kobietę, którą może mieć każdy. Wkrótce podczas podróży zachodzi w ciążę i
rodzi jej się córeczka – Maria, ku uciesze matki, nie wyglądająca jak Żydówka.
Wraz ze swoją córką szuka swojego miejsca na ziemi i próbuje znaleźć spokojny
dom, w którym na nowo mogłaby sobie ułożyć życie…
Zazwyczaj nie sięgam
po książki obyczajowe, ponieważ nie czuję się w tej tematyce ani za dobrze, ani
nie jestem też wielkim znawcą tego typu literatury. Jednakże w przypadku tej
książki.. coś mnie do niej po prostu przyciągnęło. Możliwe, że tytuł. Możliwe,
że piękna, jednakże zwyczajna okładka. Możliwe, że opis. A możliwe, że
wszystkie te 3 czynniki przyczyniły się do tego, że nabrałam ochoty na tę
powieść.
Akcja powieści toczy
się w dużej mierze w latach drugiej wojny światowej, a także w roku 1965. W
sumie płynie ona umiarkowanym tempem, nie ma tutaj rosnącego napięcia czy też
zaskakujących momentów. Może właśnie dlatego nie przepadam za takimi książkami
– ja lubię, gdy akcja jest wartka i ciągle się coś dzieje, a w literaturze
obyczajowej nie jest to raczej spotykane. Jest to powieść spokojna jeśli chodzi
o przepływ napięcia. Jednakże przyznam, że fabuła jest naprawdę ciekawa, a
książka została naprawdę dopracowana. Poznajemy obyczaje Żydów czy Rumunów,
może nie w jakimś ogromny stopniu, ale wystarczającym, żeby lepiej wczuć się w
czytanie. Pomaga w tym także mowa i wypowiedzi bohaterów w ich osobistych
językach i gwarach.
Jest to historia
dwóch kobiet – Bajli i jej córki Marii. Narracja jest trzecioosobowa, ich
przygody poznajemy z punktu widzenia wszechwiedzącego narratora, który
wprowadza nas w ich życie. Cóż mogę powiedzieć o tych bohaterkach? Na pewno ich
życie nie było łatwe, miały wiele problemów, którym musiały stawić czoła, nie
mogły znaleźć swojego miejsca na stałe. Jednakże żadna z nich nie poddawała się
i robiła wszystko, co w jej mocy, aby w końcu życie stało się lepsze. Na swój
sposób ich historia jest na pewno ciekawa i fascynująca, chociaż myślę, że to
już kwestia gustu i tego, co kto lubi. Czyta się ją dosyć szybko i w sumie
przyjemnie, język nie jest skomplikowany, chociaż czasem trzeba się wysilić
czytając gwarę, żeby wiedzieć, o co chodziło danemu bohaterowi.
Jest to książka na
pewno wstrząsająca, ponieważ przedstawia życie podczas trwania wojny, kiedy
Żydzi nie mieli łatwo. Wiele scen jest po prostu drastycznych i przerażających.
Nie oszczędzono brutalnych opisów rozstrzeliwania ludzi, warunków, w jakich
żyli, czy nawet gwałtów. Tak, świat powieści na pewno nie należy do łatwych i
przyjemnych, znajdą się oczywiście momenty wzruszające i pełne nadziei, jednak
całość nie należy do książek poruszających prostą tematykę. Powieść ta ma dużo
głębsze znaczenie i podłoże, posiada w sobie wiele mądrych słów i wypowiedzi.
Zakończenie wywołało u mnie ciarki, jest niesamowicie zgrane z początkiem
książki, niby nic nie znaczące szczegóły, a jednak sprawiły, że byłam naprawdę
zaskoczona i nieco zszokowana.
Czy książka mi się
podobała? I tak, i nie. Były rzeczy, które przypadły mi do gustu, ale były też
takie, które wolałam pominąć. Jak już mówiłam, nie jest to moja tematyka, więc
nie chcę pisać, że książka jest zła, bo taka nie jest. Jest dopracowana,
ciekawa i wzbudza w czytelniku sporo emocji, a to naprawdę duże i znaczące
plusy. Myślę, że spodoba się osobom, które wybitnie lubują się w takiej
tematyce, osobom, które lubią nieco historii i interesują się kulturami oraz
tym, którzy mają ochotę na wstrząsającą i w sumie smutną opowieść.
Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu: