Życie jest naprawdę
ciężkie, kiedy nie wiemy komu możemy ufać, a komu nie. Życie jest ciężkie, gdy
nie wiemy kim naprawdę jesteśmy. Wtedy nie możemy ufać nawet samemu sobie, no
bo jak? Jednakże nikt nie mówił, że będzie łatwo, nie? Dlatego, gdy nawet
wszystko w naszym życiu obraca się o 180 stopni, a my nie wiemy, co ze sobą
zrobić, nie możemy się poddać. Musimy iść dalej i stawić czoła temu, co los dla
nas przygotował.
Allie Sheridan była
kiedyś córką idealną. Dobre oceny, brak problemów wychowawczych, dobre kontakty
z rodzicami. Do czasu kiedy w jej życiu wydarzyło się coś, co wybitnie ją
zmieniło. Gdy po raz 3 w przeciągu jednego roku została aresztowana, jej
rodzice stracili cierpliwość. Wysłali ją do szkoły z internatem daleko od domu.
Jednak Akademia Crimmeria jest inna niż wszystkie szkoły, w których Allie do
tej pory była. Zero telefonów, zero komputerów, zero Internetu, mnóstwo zasad,
tajemnic i dziwnych ludzi. Allie poznaje zupełnie nowy świat, jak się później
okazuje – pełen tajemnic, sekretów i niebezpieczeństwa. A gdy na letnim balu
ginie uczennica, Allie wie, że dzieje się coś bardzo złego – a ona jest w to
wmieszana.
Kolejne rozdziały
były już znacznie lepsze, był jednak moment, w którym trochę się nudziłam, jednak
już po nim było naprawdę dobrze. Nie było już żadnego deja vu, wręcz przeciwnie
– było coś nowego, przynajmniej dla mnie. Nie wiem, czy można to zaliczyć do
kryminału czy też thrillera, jest to bardziej młodzieżówka z elementami tych
dwóch gatunków. No i nie ma tutaj nic paranormalnego, co niektórych może
rozczarować, jednak dla mnie było to całkiem miłe zaskoczenie. Dlaczego? Bo
okazało się, że można stworzyć całkiem niezłą książkę motywu paranormalnego, a
takich ostatnio mało w literaturze młodzieżowej. Dlatego to może być dobra
pozycja dla kogoś, kto lubi taką literaturę, jednak ma dość wampirów,
wilkołaków czy upadłych aniołów.
Narracja jest
trzecioosobowa, co sprawia, że nie do końca wczuwamy się w sytuację
poszczególnych bohaterów i nie do końca znamy ich uczucia, myśli i emocje,
jednakże możemy się z samymi bohaterami całkiem
nieźle zaznajomić. Nie są jakoś super wykreowani, ale na pewno wystarczająco.
Myślałam jednak, że główna bohaterka będzie nieco ostrzejsza, skoro w opisie
czytamy o aresztowaniu. Fakt, jest na pewno odważna, uparta i czasem ironiczna,
ale w niektórych momentach można zauważyć, że jest po prostu zagubiona. Mamy
także trochę typowych postaci jak oddana przyjaciółka, wredna dziewczyna, która
nie lubi głównej bohaterki, dwóch przystojniaków.
Same opisy i przedstawienie świata książkowego, szkoły i jej otoczenia, mogłoby być zdecydowanie lepsze moim zdaniem, chociaż nie jest najgorsze. Ale uważam, że autorka mogła to lepiej dopracować.
Same opisy i przedstawienie świata książkowego, szkoły i jej otoczenia, mogłoby być zdecydowanie lepsze moim zdaniem, chociaż nie jest najgorsze. Ale uważam, że autorka mogła to lepiej dopracować.
Co jest zdecydowanym
plusem tej książki? Na pewno to, że wzbudza w czytelniku sporą ciekawość. Nie
dowiadujemy się wszystkiego do razu, a dodatkowo nawet ciężko jest nam się
samym domyślić całej prawdy. Ta ciekawość rośnie z rozdziału na rozdział, już
myślimy, że autorka wyjawi nam czym jest tytułowa „Night School”, a tu nic! To
sprawia, że chce się czytać dalej, bo musimy odkryć prawdę. Na pewno są tu
sytuacje nieprzewidywalne i zaskakujące. Znajdzie się także parę zwrotów akcji.
Prawda taka, że nie każda tajemnica została rozwikłana, co na pewno skłoni
wiele osób do sięgnięcia po drugą część – u mnie tak jest zdecydowanie. Cieszy
mnie także to, że miłość zeszła w tej książce na dalszy plan, nie jest na pewno
motywem przewodnim – bardziej dodatkiem i uzupełnieniem.
Czy polecam? Mimo
kilku drobnych minusów i niemiłego początku, chyba tak. Książka w sumie całkiem
przyjemna, zwłaszcza, gdy akcja się zaczyna coraz bardziej rozwijać. Nie zachwyciła
mnie aż tak bardzo jak niektóre pozycje, ale jest dobra. Ma parę minusów, parę
niedociągnięć, ale myślę, że w drugiej części będzie już lepiej.