Szkoła, kino, imprezy, przyjaciele, wypady na zakupy,
chłopaki – tak właśnie wygląda życie każdej normalnej nastolatki, prawda?
Jasne, że tak. Przecież to całkowicie normalne rzeczy, które towarzyszą każdej
licealistce w okresie dojrzewania. Jednak co się dzieje, gdy nagle w naszym
życiu pojawia się ktoś, kto wmawia nam, że jesteśmy kimś więcej niż tylko
zwykłą nastolatką? Mówimy mu, że jest nienormalny, ma się iść leczyć i
zapominamy. Ale czasami nie da się zapomnieć…
Życie Ellie właśnie tak wygląda. Albo wyglądało. Do czasu
kiedy zaczęły nawiedzać ją realistyczne koszmary o potworach. Potem spotyka
tajemniczego Willa i jest przekonana, że go zna, że gdzieś go już spotkała. Gdy
chłopak wyjawia jej prawdę, o tym kim Ellie naprawdę jest, dziewczyna nie chce tego
przyjąć do wiadomości i się tego wypiera. Jednak z dnia na dzień coraz bardziej
dociera do niej okrutna prawda i Ellie wie, że nie może się wyprzeć tego, kim
jest. Wie, że ma zadanie do wykonania i wie, że Will jej pomorze i będzie ją
wspierał.
Jak ja dawno nie miałam w swoich rękach książki, która aż
tak by mnie wciągnęła! Naprawdę nie mogłam się od niej oderwać. Zaczęłam czytać
wczoraj wieczorem i tak czas mijał.. chciałam już odłożyć i iść spać, ale się
nie dało. Ciągle sobie tylko powtarzałam „Jeszcze tylko jeden rozdział, tylko
jeden…”, a poleciało ich znacznie więcej. W końcu jednak rozsądek wziął górę i
zasnęłam, jednak rano pierwszą rzeczą, po którą sięgnęłam była ta książka. Tak
więc przeczytanie jej poszło mi naprawdę szybko, jest niesamowicie wciągająca!
Czyta się bardzo szybko, co jest sprawką prawdopodobnie bardzo lekkiego i
przyjemnego języka.
Nie da się ukryć, że fabuła przypomina nam wiele książek,
jakie pojawiły się już na rynku. Ale co z tego?! Mnie to w ogóle nie
przeszkadzało, naprawdę lubię paranormal romance, a dopóki nie widzę
przerażająco uderzających podobieństw i książka nie jest denna, to nie
pogardzę. Autorka wymyśliła po części i tak własną, świeżą historię,
wykorzystała w pełni potencjał, jaki miała ta powieść. Jest tutaj naprawdę
wszystko, co powinna zawierać dobra książka.
Cieszę się, że mimo iż jest to paranormal, nie mamy tutaj
jedynie wątku ckliwej miłości. Tutaj motywem przewodnim jest walka dobra ze
złem, autorka nie boi się uśmiercać bohaterów, nawet na samym początku
powieści. Nie boi się opisywać walki czy obrażeń odniesionych przez bohaterów,
którzy są naprawdę dobrze przedstawieni. Główna bohaterka przypadła mi do
gustu, ponieważ uwielbiam bohaterki, które są dzielne, silne, uparte, nie
użalają się nad sobą i nie poddają się. Co do Willa, to nie będzie to zapewne
zaskoczeniem, że go bez mała pokochałam. Uwielbiam jego tajemniczość.
Opisy są nie za długie, nie za krótkie, wręcz idealnie
dobrane do całości powieści, a dodatkowo sprawiają, że naprawdę wszystko
widzimy własnymi oczami. Książka przenosi nas do swojego świata, odczuwamy
każde napięcie, każdy strach, każdą emocję, których jest tutaj naprawdę sporo.
W wielu momentach się wzruszyłam, łzy same popłynęły po mojej twarzy. Cieszę
się także, że książka nie jest do końca przewidywalna i czasami autorka
potrafiła mnie zaskoczyć. Bo co to by była za przyjemność, gdybym wszystko
wiedziała? Żadna. Były momenty kiedy knułam różne teorie spiskowe, no ale nie
okazały się one poprawne.. no przynajmniej w tej części, zobaczymy co będzie
dalej.
Książkę polecam z całego serca, ponieważ naprawdę jest
niesamowita i wciągająca! Nie da się oderwać, a przynajmniej nie jest to takie
łatwe jakby się wydawało. Z czystym sumieniem mogę dać 9+/10.