Wiedźma... Fajnie
brzmi, tym bardziej dla mnie, bo jestem w takich klimatach wychowywana od
małego. Toteż bardzo lubię książki o podobnej tematyce. Poza tym lubię książki,
które naprawdę bardzo do mnie przemawiają, które po prostu są zachwycające, a
ta powieść właśnie taka jest.
Wolha jest uczennicą w szkole dla magów. To buntowniczka, która nikogo nie słucha, zawsze musi wszystko robić po swojemu. Dla niektórych jest to dość niewygodne i kłopotliwe. Natomiast w Dogewie – siedzibie wampirów – dzieją się bardzo dziwne rzeczy. Wolha jako kolejny już mag zostaje tam wysłana, aby zbadać sprawę. Problem polega na tym, że nikt stamtąd nie wrócił…
Wolha jest uczennicą w szkole dla magów. To buntowniczka, która nikogo nie słucha, zawsze musi wszystko robić po swojemu. Dla niektórych jest to dość niewygodne i kłopotliwe. Natomiast w Dogewie – siedzibie wampirów – dzieją się bardzo dziwne rzeczy. Wolha jako kolejny już mag zostaje tam wysłana, aby zbadać sprawę. Problem polega na tym, że nikt stamtąd nie wrócił…
Fabuła zdecydowanie
intryguje, jest interesująca, a także wciągająca – i to bardzo. Język jest
prosty i swobodny, naprawdę bardzo przyjazny. Te dwie cechy sprawiają, że
książkę można dosłownie połknąć za jednym razem. Czyta się bardzo szybko i
przyjemnie. Ja zatraciłam się całkowicie w świecie stworzonym przez Olgę
Gromyko. Była to pierwsza książka jej autorstwa, po którą sięgnęłam, i cieszę
się, że to zrobiłam. Z pewnością sięgnę po kolejne dzieła tej autorki. Dobre
pomysły i znakomita realizacja – to jest to!
Bohaterowie są
świetnie opisani i wykreowani. Zdecydowanie najlepiej poznajemy główną
bohaterkę – Wolhę – oraz władcę wampirów – Lena. Powiem szczerze, że koncepcja
wampirów jest tutaj dość specyficzna, chociaż nie różni się bardzo od innych
wersji w znanych książkach. Jednak nie dajcie się zwieść myśleniu „o nie..
znowu wampiry”. Ja początkowo także trochę sceptycznie podchodziłam do lektury,
ale to tylko początkowo. Ale to myślenie było zgubne, gdyż mogłam stracić
okazję na poznanie naprawdę wciągającej opowieści. Wracając do bohaterów… Len
jest zarówno dobrym, sprawiedliwym władcą, jak i bardzo miłym i sympatycznym,
trochę zwariowanym przyjacielem. Natomiast Wolha – ludzie, kocham tą
dziewczynę! Ma charakterek. Pewna siebie, silna, odważna, uparta,
zdeterminowana – świetna bohaterka, z którą naprawdę bardzo się zżyłam i bardzo
ją polubiłam.
Akcja toczy się
umiarkowanym, swobodnym tempem. Pod koniec lekko przyspiesza, ponieważ mamy do
czynienia z punktem kulminacyjnym całej historii. Czytając tą książkę należy
jednak pamiętać, żeby skupić się tylko i wyłącznie na czytaniu. Nie można sobie
pozwolić na chwilę dezorientacji, bo można się zagubić i nie wiedzieć, co się
dzieje. Czy to źle? Moim zdaniem nie – to sprawia, że wchodzimy do nowego
świata, a co lepsze – sami chcemy tam wejść i zostać. Jest to zasługa zarówno
bohaterów, jak i pięknego otoczenia. Opisy bardzo dobrze oddają nam obraz
Dogewy, można zobaczyć na własne oczy każde drzewo, każdy fragment miasta.
Jednak opisy nie są przeważającą częścią tej książki – są zrównoważone
dialogami. Co do dialogów – czasem można się nawet pośmiać.
Podsumowując – gorąco
polecam tę książkę każdemu fanowi fantasy i tematyki dotyczącej czarownic,
wampirów i innych mrocznych stworzeń. Polecam osobom, które uwielbiają ten
moment, kiedy książka potrafi zawładnąć człowiekiem. A tak naprawdę to polecam
każdemu, kto ma ochotę na dobrą powieść.
A w ogóle to życie jest piękne! Jan van Helsing opisał mi na kolejnego e-maila, aż się dziwię, że nie ma już mnei dość i nie usuwa e-maili jak tylko widzi mój adres tam xD Ale to się nazywa dbanie o czytelnika, o tak! Poprosiłam nawet o wysłanie mi autografu i powiedział, że nie ma problemu! Hell yeah!
A w ogóle.. jak zacznę być dla wszystkich miła i kochana to niech mnie ktoś walnie.. Tiriś błagam, walnij mnie wtedy... Bo Ty jedna wiesz o co mi chodzi... Lov ju.
A w ogóle.. jak zacznę być dla wszystkich miła i kochana to niech mnie ktoś walnie.. Tiriś błagam, walnij mnie wtedy... Bo Ty jedna wiesz o co mi chodzi... Lov ju.