środa, 8 marca 2017

"Urodzona dla śmierci" - Lisa Jackson







Data wydania: 17.01.2017 
Tytuł oryginału: Born to die
Tłumacz: Ewa Spirydowicz i Joanna Lipińska
ISBN: 978-83-241-6136-2
Wymiary: 130 x 205 mm
Strony: 352
 Cena: 39,80 zł
Cykl: Selena Alvarez i Regan Pescoli






Urodzona dla śmierci to moje drugie spotkanie z twórczością Lisy Jackson i muszę przyznać, że było ono równie udane, co pierwsze. Po raz kolejny dałam się porwać historii, która powstała w głowie autorki, a potem w tak umiejętny sposób została przelana na papier. Tym razem ktoś zaczyna zabijać kobiety, które są do siebie bardzo podobne pod względem fizycznym. Informacja ta z początku w ogóle nie przeraża doktor Kacey Lambert, bowiem mimo tego, że sama przypomina dwie ofiary, jest przekonana, że nie miała z nimi nic wspólnego. Co mogło ją łączyć z podrzędną aktorką i nauczycielką szkoły podstawowej? Nic! Poza wyglądem… A wszystko wskazuje na to, że oprawcy właśnie o to chodzi.

Już od pierwszych stron autorka wrzuca nas w potężny wir wydarzeń i wprowadza do swojej historii wielu bohaterów, co może się wydawać nieco dezorientujące. Jednak myślę, że po części w tym tkwi urok powieści Lisy Jackson. Rzuca nas na głęboką wodę, a my albo zatoniemy, albo nauczymy się w tej wodzie pływać. A wierzcie mi, nie warto tonąć, gdy czeka na nas taka historia! Dobrze skonstruowana, odpowiednio przemyślana, logiczna i wciągająca. Z dezorientacją można sobie szybko poradzić, bowiem znika jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, gdy tylko damy się tej opowieści porwać.

Sprawa morderstw jest dosyć skomplikowana, a my poznajemy ją z różnych perspektyw. Jedną z nich jest właśnie perspektywa Kacey, która początkowo traktuje morderstwa w sposób nijaki, jednak z czasem zaczyna się w niej budzić potężny strach. W ramach śledztwa prowadzonego przez dwie policjantki (co jest kolejnym punktem widzenia całej sprawy) na jaw wychodzą nowe fakty, które uświadamiają Kacey w przekonaniu, że grozi jej niebezpieczeństwo. Okazuje się, że mordowane kobiety pochodzą z tej samej okolicy, były w tym samym wieku… A Kacey zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, że może zostać kolejną ofiarą. Czy policjantki będą w stanie ująć sprawcę, zanim dokona się kolejne zabójstwo?

Do gustu bardzo mi przypadł styl Lisy Jackson. Język, jakim autorka się posługuje jest dojrzały, pełen różnego rodzaju zabiegów stylistycznych, bogaty i niebanalny. Książkę czyta się bardzo szybko, choć nie jestem w stanie napisać, że to taka lekka literatura, bowiem nie wyobrażam sobie czytania tej powieści w biegu czy w miejscu, gdzie coś mogłoby wyjątkowo rozpraszać moją uwagę. Lisa Jackson daje czytelnikowi jedynie drobne wskazówki, mąci w głowie, operuje akcją w taki sposób, że nie brakuje tutaj jej zaskakujących zwrotów i niedopowiedzeń. Choć pod koniec w dużej mierze wszystko zaczyna się składać w logiczną całość i staje się oczywiste, tak jednak przez większość czasu ciężko jest dojść do sedna sprawy. Na pewno nie możemy tutaj mówić o pełnej przewidywalności fabularnej.

Pozostaje jeszcze kwestia dobrego klimatu. Choć Lisa Jackson nie jest mistrzynią w kreowaniu wybitnej atmosfery, to jednak nie da się ukryć, że jej powieści mają w sobie pewną specyfikę i panujących w nich nastrój z łatwością udziela się czytelnikowi. Autorka potrafi również w odpowiedni sposób wykreować profil mordercy, chociaż nie poznajemy go aż tak, jakby się chciało. Mimo wszystko nie można tutaj zanegować logiki i sensu w tym, co się dzieje na każdej stronie. Morderca miał motyw, starannie planował swoją wielką zbrodnię krok po kroku, a wokół rozgrywało się wiele innych sytuacji – życie codzienne bohaterów, ich wzloty i upadki oraz oczywiście śledztwo.

Cieszę się, że Urodzona dla śmierci trafiła w moje ręce. Lisa Jackson naprawdę dobrze pisze, a i ten pomysł na książkę przypadł mi do gustu. Lubię thrillery, a wydaje mi się, że ta autorka jest naprawdę dobra w swoim fachu. Być może nie jest to literatura idealna, ale z pewnością godna uwagi, z którą warto się zapoznać. 

Za egzemplarz serdecznie dziękuję:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze :)