Data wydania: 29.01.2020
Tytuł oryginału: The Warehouse
Tłumacz: Jacek Żuławnik
ISBN: 978-83-280-7253-4
Wymiary: 150x 225 mm
Wymiary: 150x 225 mm
Strony: 496
Cena: 44,99
Nie tak dawno temu miałam okazję czytać najnowszą powieść
Bernarda Miniera, Na krawędzi otchłani,
która w znakomity sposób pokazywała działania wielkich korporacji związanych z
technologią. Zagrożenia związane z systemem, tajemnicze spiski, niebezpieczeństwo
związane z podjętą pracą… Co za zbieg okoliczności, że chwilę później w moje
ręce trafiło dzieło Roba Harta, które w równie interesujący sposób porusza te
same tematy i jest naprawdę wciągającym thrillerem! Chociaż Hart być może nie
wszedł zbyt mocno w zaprezentowanie nowoczesnej technologii, jaka obecnie jest
rozwijana w rzeczywistości, jak to zrobił Minier, to i tak jego powieść
zasługuje na uwagę.
Chmura to spełnienie marzeń każdego przedsiębiorcy.
Gigantyczna firma mająca władzę praktycznie w całej Ameryce jeżeli chodzi o
rynek i przemysł rozrosła się do ogromnych rozmiarów, a jej założyciel aż pęka
z dumy, choć zmaga się z problemami osobistymi. Jednak jest zachwycony dziełem
swojego życia i zadowolony z tego, jak je przeżył. Ośrodki Chmury są
rozmieszczone w całym kraju, a sprawne funkcjonowanie firmy zapewnia
odpowiednio przemyślany system i zaufani ludzie. Jeżeli chcesz podjąć się pracy
w Chmurze musisz liczyć się z tym, że zamieszkasz w jednym z tego typu
ośrodków, które przypominają wielkie kampusy studenckie – to tam będzie się
toczyć twoje życie prywatne, towarzyskie i zawodowe. Staniesz się częścią
systemu.
Chmura dba o swoich pracowników, jednak proces rekrutacji
nie należy do najłatwiejszych. Każdy jednak zostaje przydzielony do
odpowiednich zadań, a doba kontrolowana jest przez specjalne zegarki, które
otrzymują zatrudnione osoby. Oceniane jest twoje przykładanie się do pracy,
twoje stosunki z innymi, punktualność, dbanie o zdrowie, kondycja, wyrabianie
normy… Zegarki kontrolują praktycznie wszystko, a następnie poddaje się to ocenie.
Wejście do centrum Chmury to tak naprawdę stanie się jej częścią, trzeba się
liczyć z panującymi tam zasadami i hierarchią, które autor naprawdę świetnie
zaprezentował. Jest to wizja dosyć przerażająca – ta ścisła kontrola, ci ludzie
chodzący jak roboty, to złudne szczęście i spełnienie.
Każdy system posiada jednak pewną lukę, która może
doprowadzić do jego upadku. I wszystko wygląda na to, że ktoś próbuje pozbyć
się Chmury raz na zawsze – ale czy jest możliwe powalenie tak zaawansowanego
systemu? Nawet jeżeli ktoś stanie się jego częścią? I tutaj zaczyna się gra z
czytelnikiem i wodzenie go za nos – poznajemy dwójkę nowych pracowników,
Paxtona i Zinnię. Paxton teoretycznie chce się zemścić w pewien sposób na
założycielu Chmury, przez którą stracił własny biznes. Zinnia wydaje się być
zwyczajną kobietą, która szuka swojego miejsca w życiu. Jednak rozwój wydarzeń
i pewne sytuacje pokazują, z kim tak naprawdę mamy do czynienia, jak zmienia
się ich postrzeganie rzeczywistości oraz wartości, którymi się kierują. Kto
okaże się być sabotażystą? Jedno z nich? Oboje? A może nikt, może są tylko
pionkami w grze?
Paxton stopniowo odkrywa sekrety firmy, podobnie jak Zinnia.
Obserwują relacje pomiędzy pracownikami, choć częściowo stają się też częścią
systemu. Całość jest naprawdę wciągająca, nie można tutaj narzekać na nudę,
bowiem autor zadbał o to, aby stale podsycać atmosferę i rozbudzać ciekawość
czytelnika. Dopracował zaprezentowanie Chmury, która jest niczym dom Wielkiego
Brata… Każdy może śledzić Twoje ruchy, ale mimo wszystko widać, że nawet na
pozór najdoskonalszy system może ulec zachwianiu. Chęć posiadania tak wielkiej
kontroli to swego rodzaju zachwianie równowagi. Styl Harta jest jak najbardziej
w porządku i nie mam mu raczej nic do zarzucenia.
Magazyn to
naprawdę klimatyczny thriller, trochę osadzony w nurcie futurystycznym,
przypominający chwilami dobre kino akcji, w którym nie brakuje intryg, tajemnic
i spisków. To niezła kreacja bohaterów i interesująca fabuła, a także pewne
aspekty, które skłaniają do przemyśleń – chodzenie jak w zegarku, kontrola,
bycie częścią systemu… Czy to aby na pewno wymarzona robota? Czy na pewno tak
powinno wyglądać idealne przedsiębiorstwo?