Data wydania: 01.10.2019
Tytuł oryginału: The Devil Aspect
Tłumacz: Alina Siewior-Kuś
ISBN: 978-83-8169-164-2
Wymiary: 140 x 205 mm
Wymiary: 140 x 205 mm
Strony: 584
Cena: 42,00
Czy znajdzie się wśród Was ktoś, kto równie mocno jak ja
przepada za motywem szpitali psychiatrycznych w literaturze? Właściwie to nawet
nie tylko w literaturze, bowiem uwielbiam go również w filmach, serialach, a
także w życiu codziennym – czytam na ten temat sporo opracowań, a sam widok
porzuconych psychiatryków wywołuje we mnie dziwną ekscytację. Fakt, częściowo
jest to jakieś zboczenie zawodowe – chętnie zagłębiłabym się w genetykę osób,
które tam przebywają, bowiem fascynuje mnie, czy istnieją jakieś geny i
mechanizmy odpowiedzialne za niecodziennie zachowania. Nie da się jednak ukryć,
że tego typu pacjenci bywają nieobliczalni…
Przekonał się o tym bohater książki Craiga Russella, młody
psychiatra, Viktor Kosárek. Człowiek tak mocno przekonany, że każdego da się wyprowadzić
na prostą, że aż ciężko zrozumieć tę jego głęboką wiarę. Fanatyk i były student
Carla Gustava Junga trafia jednak w końcu do otoczonego złą sławą zakładu dla
obłąkanych. Znajduje się on w ponurym zamku, o którym krążą różne mroczne
legendy, a co gorsza, zamknięto w nim sześcioro najokrutniejszych morderców w
kraju, którzy postradali zmysły. Kosárek
ma nadzieję, że uda mu się znaleźć u nich tak zwany czynnik diabła, jakiś
składnik osobowości odpowiedzialny za czynienie zła. Nie wie jednak, że nie na
darmo jego nowi pacjenci są nazywani Szóstką Diabła…
Główny bohater
stopniowo orientuje się w nowych realiach, z którymi musi się zmierzyć, a
czytelnik wraz z nim. Chociaż stara się być profesjonalistą w swoim fachu,
zachowywać pokerową twarz i zimny spokój, to szóstka jego pacjentów jest
naprawdę obłąkana. A może i nawet opętana? Ich opowieści, które są częścią
wprowadzonej przez Kosárka terapii wywołują dreszcze na całym ciele, a co
gorsza, oni opowiadają o tym z taką normalnością, jakby nic złego się nie
wydarzyło! Jakby jedzenie ludzkiego mięsa czy mordowanie dzieci nie powinno
wzbudzać w nikim większego szoku, jakby to była najbardziej oczywista rzecz pod
słońcem! Muszę przyznać, że Russell naprawdę nieźle się zabawił z czytelnikami
i zagwarantował im istne urozmaicenie jeżeli chodzi o osobowości morderców i
sposoby ich działania.
W książce tej
przewija się tak naprawdę wiele motywów i płaszczyzn. Akcja rozgrywa się w
czeskiej Pradze w 1935 roku, więc mamy świat w okresie międzywojennym, ponury
zamek, znakomity klimat – idealne podłoże do zgłębiania osobowości
psychopatycznych morderców. Russell być może nie wchodzi zbyt mocno w szczegóły
pracy psychiatrów, ale prezentuje nowe metody, które główny bohater pragnie
wypróbować. Pojawia się tutaj trochę typowej psychologii, ale im głębiej
wchodzimy w tę historię, tym mocniej udziela nam się jej mrok i tajemniczość.
Czy skoro pojawia się kwestia Diabła, to można tutaj mówić o religii? Trochę
tak, trochę nie. Na pewno mamy do czynienia z pewną koncepcją zła i Diabła, co
dodaje książce charakteru i pazura. O tak, pan Hobbs bywa zaskakujący,
charyzmatyczny i czarujący, ale w iście piekielny sposób.
Russell miał
naprawdę znakomity pomysł na fabułę i świetnie poradził sobie z przelaniem tej
wizji na papier. Stopniowo odkrywa przed czytelnikiem kolejne tajemnice,
zaznajamia go z pacjentami Kosárka, oscyluje nawet gdzieś na granicy
psychiatrii i obłędu. Nie brakuje tutaj naprawdę przerażających opisów zbrodni,
a i pojawia się wiele elementów, które potrafią zaskoczyć i wywołać uczucie
niepewności. A do tego ta iście ponura atmosfera! To jest coś. Wciąż kręcimy
się wokół tytułowego czynnika diabła, a punkt kulminacyjny zdecydowanie robi
wrażenie.
Muszę przyznać,
że poczułam się lekko oczarowana tą powieścią. Zawiera ona w sobie sporo
elementów, za którymi przepadam i naprawdę mnie wciągnęła. Szpital
psychiatryczny, seryjni mordercy, nutka psychiatrii i tajemnicy… Zgrało się to
w naprawdę interesującą całość, którą czytałam z przyjemnością.
Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawcy.