Data wydania: 26.03.2018
Tytuł oryginału: The Books of Swords
Tłumacz: Piotr Kuś, Agnieszka Sylwanowicz, Joanna Szczepańska
ISBN: 978-83-8116-292-0
Wymiary: 140 x 205 mm
Strony: 640
Cena: 55,00 zł
Jestem człowiekiem, który zawsze w negatywny sposób
podchodzi do antologii czy też po prostu zbiorów opowiadań. Może nie bronię się
przed nimi rękami i nogami, aczkolwiek zdecydowanie nie są to moje ulubione
formy przekazu. Przepadam za dłuższymi i bardziej konkretnymi historiami, które
rozwijają się stopniowo, a ja mam okazję kroczek po kroczku zagłębić się w
świat tworzony przez autora. I byłam przekonana, że mój odbiór tego typu
książek nigdy się nie zmieni, aż tu nagle w moje ręce wpadła Księga mieczy.
Podchodziłam do niej niby niechętnie, ale jednak biorąc pod uwagę, że Gardner
Dozois zebrał w niej dzieła najpopularniejszych autorów fantastyki, czułam, że
powinnam zobaczyć, z czym to się je. Teraz śmiało mogę napisać, że ta antologia
całkowicie mnie oczarowała!
Fantastyka zawsze była bliska mojemu sercu – jako dziecko
uwielbiałam Gwiezdne Wojny, razem z tatą oglądałam Wiedźmina, a książki
Sapkowskiego spoglądały na mnie z wysokiego regału. Potem przyszła pora na Władcę Pierścieni, a po tej historii to już poleciało z górki. Zawsze mnie
ciągnęło do tych klimatów i zawsze potrafiłam żyć opowieściami, które czytałam
czy oglądałam. Wiele z nich zajmuje specjalne miejsce w moim sercu, więc być
może dlatego Księga mieczy mnie tak urzekła. Pojawiają się tutaj naprawdę
dobre historie, które spokojnie mogłyby stanowić zaczątek czegoś większego.
Każde z opowiadań mogłoby być prequelem pełnowymiarowej powieści i wierzcie mi,
po większość z nich chętnie bym sięgnęła. Czemu tylko po większość? Bo wiecie
jak to jest, różne bywają ludzkie gusta, dlatego niektóre opowiadania spodobały
mi się bardziej, inne nieco mniej, aczkolwiek każde z nich jest świetnie
napisane.
Z tych najpopularniejszych nazwisk mamy tutaj do czynienia z
Georgem R.R. Martinem, Robin Hobb, Scottem Lynchem czy Kenem Liu. Poruszana
tematyka jest dosyć oczywista: poszukiwanie swojej drogi, dworskie intrygi,
mroczne czary, odległe królestwa, niebezpieczne przygody, bitwy i wojny.
Elementy typowe dla gatunku jakim jest fantastyka, przedstawione na wiele
różnych sposobów. W wielu opowiadaniach pojawiają się zaskakujące zwroty akcji,
ale tym, co urzekło mnie najbardziej, był fakt, że naprawdę miałam czas na
wczucie się w każde z opowiadań… Niby nadal to krótka forma przekazu, ale
akurat te opowiadania dały mi okazję ku temu, aby naprawdę poczuć ich klimat. A
może wynika to z tego, że jednak przez tak wiele stron oscylowałam wokół
podobnej tematyki? Nie dbam o to, ważne jest to, że ta antologia naprawdę mi
się podobała!
Księga mieczy to szesnaście opowiadań, wśród których każdy
znajdzie coś dla siebie. To także świetna okazja ku temu, aby spróbować
zapoznać się z twórczością największych autorów fantastyki – oto próbka ich
umiejętności, dzięki której możemy zobaczyć, czy najdzie nas ochota na coś więcej
z ich twórczości. Przed każdym opowiadaniem pojawia się też krótka nota
biograficzna, w której znajdziemy podstawowe informacje o danym pisarzu, o jego
powieściach i nagrodach, którymi został uhonorowany. Myślę, że dzięki tej
pozycji chętnie przyjrzę się bliżej pewnym sylwetkom autorów, a także ich
twórczości – przyznaję, że kilka historii naprawdę mnie do siebie mocno
przekonało, aż chciałabym poznać dalsze losy bohaterów, którzy się tutaj
pojawili.
Śmiało mogę polecić tę pozycję wszystkim fanom dobrej
fantastyki. Dla fanów antologii to wręcz książka obowiązkowa! Przepięknie
wydana, robi wrażenie nie tylko swoim wyglądem, ale także zawartością – i piszę
to ja, osoba z urazem wobec antologii. Gdybym zawsze trafiała tylko na takie
antologie jak Księga mieczy to z pewnością moja przygoda z tym rodzajem
literatury wyglądałaby zupełnie inaczej.
Recenzja napisana dla secretum.pl