Data wydania: 29.03.2017
Tytuł oryginału: Catalyst
Tłumacz: Anna Hikiert
ISBN: 978-83-280-4293-3
Wymiary: 135 x 202 mm
Strony: 448
Cena: 39,99 zł
Cykl: Gwiezdne Wojny
Cykl: Gwiezdne Wojny
Wybierając się do kina na film Łotr 1 czułam sporą ekscytację. Od małego uwielbiam Gwiezdne Wojny, a zobaczenie filmu z
tego uniwersum na wielkim ekranie było naprawdę genialne. Film okazał się być
strzałem w dziesiątkę, śmiem twierdzić, że był lepszy niż Przebudzenie Mocy, a historia w nim zawarta jest naprawdę świetna.
To konkretna opowieść o rebeliantach, którzy są gotowi zrobić wszystko, aby nie
dopuścić do budowy Gwiazdy Śmierci. Ale… zanim w ogóle grupa tych
zdeterminowanych ludzi zebrała się razem, ktoś musiał te plany stworzyć. Skądś
musiał się wziąć pomysł i naukowcy. I właśnie o tym opowiada książka Jamesa
Luceno, Katalizator.
Konflikt pomiędzy Republiką i separatystami się zaostrza.
Każda strona próbuje zbudować broń, która ostatecznie zakończy wojnę i da
władzę wygranej stronie. Kanclerz Palpatine’a otwiera tajemniczy projekt o
nazwie Gwiazda Śmierci. Uczestniczy w nim między innymi Orson Krennic, głęboko
wierzący w ideę Imperium. Chcąc jak najlepiej wykonać powierzone mu zadanie,
przypomina sobie o swoim przyjacielu sprzed lat, wybitnym naukowcu, Galenie
Erso. Badania Galena nad pozyskiwaniem energii z kryształów kyber przyciągają
uwagę wielu osób, jednak to Krennic ratuje przyjaciela z opresji, przez co
Galen i jego rodzina mają u niego dług wdzięczności. Szybko też Erso otrzymuje
propozycję nie do odrzucenia: może nadal kontynuować swoje badania, ale
pracując dla Imperium. Choć Galen i jego żona Lyra nie są przekonani, czy jest
to dobre rozwiązanie, to nie mają zbyt wielkiego wyboru… I kto by pomyślał, że
naukowiec może się przyczynić do zagłady galaktyki…
Choć uwielbiam Gwiezdne
Wojny, tak niektóre powieści z tego uniwersum czytało mi się bardzo ciężko.
Właśnie dlatego nieco obawiałam się sięgać po kolejną – wiecie jak to jest,
nasze komórki pamiętają urazy z przeszłości i potem się przed nimi wzbraniają.
Jednakże okazało się, że Katalizator jest
naprawdę dobrą i złożoną powieścią, która od podstaw wyjaśnia motyw Gwiazdy
Śmierci. To właśnie tutaj rozpoczyna się historia, która dała początek Nowej Nadziei. To tutaj poznajemy Galena
Erso i jego rodzinę, w tym córkę Jyn, która w przyszłości odegra niesamowicie
ważną rolę w rebelii. Obserwujemy przygotowania do wielkiej wojny, która ma
przynieść zagładę wszystkim sprzeciwiającym się Imperium. Świetnie było
zobaczyć tę historię właśnie od tej strony, od jej początków. Choć nigdy nie
miałam problemu z tym, żeby zakochać się w oryginalnej trylogii, tak jestem
przeszczęśliwa, że mogłam zapoznać się z działaniami, jakie miały miejsce
jeszcze przed znanymi mi dobrze od dziecka wydarzeniami.
Galen Erso jest naprawdę intrygującą postacią i jest jednym
z powodów, dla których naprawdę warto sięgnąć po tę pozycję. W samym filmie Łotr 1 nie mieliśmy okazji poznać go
zbyt dobrze, ale wydaje mi się, że Mads Mikkelsen naprawdę wykonał kawał dobrej
roboty. Obstawiam, że w książce o tym samym tytule też nie ma okazji głębszego
wniknięcia w jego umysł, dlatego właśnie Katalizator
jest pozycją obowiązkową dla każdego fana tego uniwersum i tej postaci. A
wierzcie mi, jest to naprawdę istotna sprawa, bo wszystko pięknie się łączy z
całą sprawą rebeliantów i ich próbą wykradnięcia planów Gwiazdy Śmierci. Galen
Erso znalazł się w potrzasku – przed nim wilki, za nim przepaść. Choć jest to
człowiek niezwykle inteligentny, rozsądny i spokojny, tak nie raz wydawało mi
się, że po prostu nie miał innego wyboru. Chciał chronić swoją rodzinę i mógł
to zrobić tylko i wyłącznie w taki sposób, że przyjął propozycję Krennica. A
sam Krennic? Pięknie skrywa swoje drugie oblicze. Nie trzeba się nawet dobrze
przyglądać, żeby zobaczyć ten jego sztuczny, wymuszony uśmiech. Piękna
dwulicowość. Świetną postacią jest również żona Galena, Lyra. To bardzo silna
kobieta, która wspiera swojego męża na każdym kroku i jest wspaniałą matką dla
małej Jyn.
Akcja toczy się tempem umiarkowanym, choć myślę, że bardziej
jej bieg przypomina sinusoidę. Pojawiają się chwile wytchnienia, w których
czytelnik może przeanalizować rozgrywające się wydarzenia, ale chwilami
otrzymujemy istną burzę, która całkowicie nas porywa. Katalizator jest napisany w bardzo dojrzały i przemyślany sposób,
nie brakuje mu też typowego dla Gwiezdnych
Wojen klimatu. James Luceno wykonał
kawał dobrej roboty, bowiem czytanie tej powieści to czysta przyjemność. Z
łatwością można się w niej zatracić, stać się wiernym obserwatorem. Styl autora
jest barwny i plastyczny, podczas czytania ma się wrażenie, jakby się oglądało
prequel Łotra 1 (choć z tymi
prequelami, sequelami czy spinoffami w tym przypadku sami wiecie jak jest…).
Ta książka stanowi znakomite wprowadzenie do historii Jyn i
rebeliantów. Wyjaśnia wiele motywów, daje do myślenia i jest po prostu świetną
lekturą, którą polecam każdemu fanowi tego uniwersum. Nie pozostaje mi nic
innego, jak tylko sięgnąć po Łotra 1 autorstwa Alexandra Freeda!
Za egzemplarz serdecznie dziękuję: